Aby polska branża e-commerce mogła w pełni wykorzystać potencjał wzrostu, wraz z nią powinien rozwijać się rodzimy rynek usług kurierskich. Jednym z najbardziej obiecujących obszarów dla tego rozwoju są transakcje cross-border. O szansach, które stoją przed polskim e-handlem rozmawiamy z Rafałem Brzoską, prezesem grupy Integer.

brzoska_rafal
Rafał Brzoska, prezes grupy Integer

Jakie wyzwania stoją przed polskim rynkiem usług będących zapleczem branży e-commerce i jakie działania są potrzebne, aby im sprostać?

Tempo rozwoju polskiego rynku e-commerce należy do jednego z najszybszych w Europie. Według analityków wartość tego sektora w naszym kraju wyniesie 26 miliardów złotych, podczas gdy w ciągu dwóch najbliższych lat ma być on większy niż 30 miliardów złotych. Z tego powodu konieczność dostosowania usług firm pocztowo-kurierskich do specyfiki działania e-sklepów staje się absolutnym priorytetem.

Nie jest to zadanie łatwe, gdyż e-klienci, są przyzwyczajeni do wygody, jakie umożliwiają im zakupy w sieci. Możliwości standardowego kuriera są ograniczone – pojawia się z przesyłką z reguły wtedy, gdy jesteśmy w pracy i w praktyce nie zyskujemy na komforcie, na który liczyliśmy. Dlatego stawianie na innowacyjność to jedyna słuszna droga. Tak jak e-commerce rewolucjonizuje światowy handel detaliczny, tak samo nowoczesne formy dostarczania produktów będą rewolucjonizowały rynek pocztowo kurierski. To tylko kwestia czasu. 80% klientów wybiera e-sklep dlatego, że oferuje on dostawę do paczkomatów InPost.

Jak ocenia Pan potencjał tego rynku, czy jest on obecnie w pełni wykorzystywany?

Potencjał rynku dostaw produktów dla sektora e-commerce w Polsce jest ogromny. W samym lipcu 2013 roku witryny e-sklepów funkcjonujących w naszym kraju odwiedziło 12 milionów użytkowników internetu. W każdym roku rośnie także liczba portali umożliwiających nabywanie produktów online – obecnie szacuje się, że pod własną domeną działa ich już ponad 16 tysięcy . Nie oznacza to jednak, że miejsce dla nowych online’owych biznesów się skończyło. Rynek e-commerce w Polsce jest wyjątkowo chłonny, dlatego powstawanie kolejnych e-sklepow jest wyłącznie kwestią czasu. Aby przekonać swoich klientów, właściciele będą musieli zapewnić odpowiednią logistykę towarów. Z naszych badań wynika, że aż 73% konsumentów odeszło od wielu witryn, ponieważ dostępne tam opcje dostawy nie były dla nich wystarczające . Z kolei według serwisu Opineo.pl aż 94% klientów jest zadowolonych z usług paczkomatów InPost .

Mówi się często, że rozwój e-commerce w Polsce ma duży potencjał wzrostu, ale musi uporać się z pewnymi barierami. Które z nich są według Pana najbardziej istotne?

Fantastyczna dynamika wzrostu nie oznacza, że e-handel w naszym kraju można uznać za w pełni dojrzały. Nie jest to związane wyłącznie z liczbą konsumentów korzystających z e-sklepów, bo w tym zakresie nie mamy powodów do narzekań. Polacy to świadomi konsumenci – potrafią wykorzystywać możliwości, jakie przynosi e-commerce. Chętnie kupujemy w sieci i wiemy, jak to robić.

To, co niewątpliwie należy poprawić, dotyczy także dostępu do narzędzi związanych z możliwością zakupu przez urządzenia mobilne. Polacy chcą nabywać towary za pomocą smartfona czy tableta, jednak stosunkowo niewielka liczba portali funkcjonujących na naszym rynku posiada dedykowane rozwiązania dla m-commerce. Istnienie intuicyjnych, umożliwiających nabycie towaru za pomocą jednego kliknięcia stron dla urządzeń mobilnych zdecydowanie poprawi konwersję, a tym samym liczbę zamówień w polskim sektorze e-commerce.

Czy ceny usług dostawczych są jedną z barier, które hamują rozwój naszego rynku?

Z opłatami za dostawę także jest coraz lepiej – na naszym rynku znajdziemy metody dostarczania towarów dedykowane właśnie e-commerce. Rozszerzenie zakresu innowacyjnych usług pocztowo-kurierskich będzie receptą na sukces – przyniesie zadowolenie klientom i zyski przedsiębiorstwom stawiającym na nowoczesne formy dostawy.

Do najistotniejszych barier rozwoju światowego rynku pocztowo-kurierskiego należą koszty tzw. ostatniej mili,  stanowiące najdroższy element dostawy. Barierę, która bez wątpienia trzeba przełamać, są również usługi typu cross-border. Polscy użytkownicy pragną zamawiać produkty z zagranicznych portali, jednak brak możliwości odpowiedniej jakości dostawy do tej pory hamował tego typu operacje. Paczkomaty InPost już przełamują ten problem w krajach bałtyckich.  Strategiczny partner naszej firmy – Easti Post – połączył siecią Paczkomatów trzy kraje w regionie: Litwę, Łotwę i Estonię. W przypadku estońskiej poczty już 50% paczek pochodzących z portali aukcyjnych i e-sklepów trafia do naszych terminali.