russia online

Rosja planuje wprowadzić opłaty od transakcji online o wartości ponad 150 euro, dokonywanych za pośrednictwem zagranicznych platform e-commerce. Posunięcie to może okazać się bolesne dla międzynarodowych graczy, którzy działają na rozwijającym się rynku rosyjskim – informuje agencja Reuters.

Obecnie rosyjscy klienci mogą kupować bez dodatkowych opłat towary do wartości tysiąca euro.”Propozycja rządu zrównałaby rosyjskie regulacje ze standardem europejskim. Obecnie Rosja stosuje najwyższy próg podatkowy na świecie, stosowany zresztą tylko w odniesieniu do klientów indywidualnych,” – czytamy w informacji.

Nowe prawo powinno wspomóc lokalnych przedsiębiorców w walce z międzynarodowymi gigantami takimi jak Amazon. Pozwoli im zwiększyć swój udział w rynku handlu online. W Rosji zanotował on ogromny wzrost w przeciągu kilku ostatnich lat.

Z ponad 250 tysiącami zamówień dziennie, które składane są w Rosji za pośrednictwem internetu, wartość rynku e-commerce osiągnie w 2014 roku 19,3 miliarda funtów, a w 2015 roku – 23,2 miliardy funtów – podaje Search Laboratory. Analitycy szacują, że 6% rosyjskich użytkowników internetu kupiło już produkt u zagranicznego sprzedawcy internetowego. Najbardziej popularnymi kategoriami są książki i elektronika, a przeciętna wartość zamówienia wynosi 96 dolarów. 

Jednak według analityków rynku mimo ogromnych możliwości, jakie rosyjski rynek oferuje sprzedawcom, kilka jego aspektów sprawia, że prowadzenie biznesu online w tym kraju jest ryzykowne. Należą do nich niskie zaufanie konsumenckie, niechęć do płatności online oraz nierzetelna sieć dystrybucji. Problem może również stanowić bariera językowa. Dla marketingowców wyzwanie stanowi natomiast głębokie zakorzenienie rosyjskiego internauty w lokalnych portalach społecznościowych, takich jak Vkontakte oraz popularność rosyjskiej wyszukiwarki internetowej Yandex.