Super-Pharm: 50 placówek w sieci i będzie więcej

Agnieszka Rozborska, dyrektor ds. rozwoju Super-Pharm

Agnieszka Rozborska, dyrektor ds. rozwoju Super-Pharm

Plany na przyszłość sieci Super-Pharm to nawet 300–400 placówek. O ekspansji i polskim rynku apteczno-drogeryjnym rozmawiamy z Agnieszką Rozborską, dyrektor ds. rozwoju Super-Pharm Poland sp. z o.o.

W grudniu 2013 roku ruszyła 50. placówka sieci. Jakie są dalsze plany ekspansji Super-Pharm?

– 2013 zamknęliśmy 50 otwartymi placówkami Super-Pharm. W grudniu uruchomiliśmy dwa lokale: w CH Klif Gdynia i poznańskim Starym Browarze. To nasz drugi punkt w Starym Browarze i tym razem wyjątkowo zdecydowaliśmy się na uruchomienie samej tylko apteki. Ten mniejszy koncept nie oznacza jednak zmiany naszej strategii. Nasz koncept bowiem od zawsze zakładał 3 w 1, czyli apteka plus drogeria plus perfumeria. Możemy otworzyć mniejszy koncept, ale zawsze będzie to lokal z apteką. W przypadku Starego Browaru tak właśnie jest. Nasz pierwszy punkt – pełnowymiarowy lokal – działa tam od dawna i jest lokalem 3 w 1. Ostatnio zaoferowano nam jednak lokal po poprzedniej aptece i postanowiliśmy sprawdzić, jak przyjmie się sama tylko apteka.

Jakie są zatem średnie powierzchnie lokali Super-Pharm?

– Nasz format od kilku lat się przeobraża. Pierwszym  konceptem był salon sklep o powierzchni około 400 mkw., teraz idziemy w kierunku prowadzenia sklepów o powierzchni 500–550 mkw., a nawet do 650 mkw. Stopniowo zatem zwiększamy powierzchnię handlową naszych sklepów. To wynika z obserwacji rynku i potrzeb klientów. Mamy bardzo dużą częstotliwość zakupów, klienci bardzo nas doceniają, w związku z tym wychodzimy im naprzeciw, oddając lokale, w których mogą się swobodnie przemieszczać i komfortowo robić zakupy.

Jak docelowo ma zatem wyglądać sieć Super-Pharm?

– Ostatnio najczęściej negocjuję warunki umów na lokale o powierzchni ok. 500 mkw. w dużych miastach, liczących powyżej 100 tys. mieszkańców, i myślę, że ta strategia zostanie utrzymana, chociaż obserwujemy także rynek mniejszych miast. Na początku mojej pracy w Super-Pharm ( 5 lat temu) mieliśmy 15 sklepów, teraz jest ich 50 – to pokazuje dynamikę naszej ekspansji. Dalsze plany na przyszłość to nawet 300–400 placówek. Taki przyrost chcemy osiągnąć m.in. dzięki zakupowi powierzchni handlowej od innych sieci. Sytuacja na polskim rynku handlowym dynamicznie się zmienia. Pojawiają się dla nas nowe możliwości. Prowadzimy rozmowy dotyczące przejęcia lokali po innych placówkach handlowych prowadzonych np. przez inne sieci apteczne. Po przejęciu chcemy je odpowiednio dostosować i stworzyć nasz koncept. Niewykluczone, że tak będzie także z lokalami np. po sieciach odzieżowych, które wychodzą z centrów handlowych, a mają atrakcyjne i duże powierzchnie na parterach obiektów handlowych. Takie lokalizacje nas interesują.

Czy Super-Pharm zamierza pochylić się także nad mniejszymi miejscowościami? 

– Tak. Jeśli mowa o rozwoju, to nie zapominamy też o miastach poniżej 100 tys. mieszkańców, w których dotychczas nie byliśmy obecni. Chcemy spróbować inwestycji w takich miastach i nawet poczyniliśmy już pewne kroki w tym celu. Pierwszym takim przykładem ekspansji w mniejszych miejscowościach jest niedawne otwarcie salonu sklepu w CH Trzy Korony w Nowym Sączu. Jest to na razie penetracja, badanie tego rynku, ale muszę przyznać, że pierwsze dni działania tego sklepu pokazują nam bardzo pozytywne wyniki, co nas niezwykle cieszy. Obiekt ma ciekawy współczynnik odwiedzalności. Jest to pierwsza tego typu nasza inwestycja poza lokalem w Zakopanem mieszczącym się jednak przy ulicy, a nie w centrum handlowym, dlatego trudno porównać te dwie placówki.

Jak koncept Super-Pharm sprawdza się w centrach handlowych? Jak zarząd obiektu patrzy na taki koncept?

– Od 2–3 lat widzimy bardzo duże zainteresowanie naszym konceptem. Deweloperzy zauważyli, że jesteśmy magnesem dla klientów. Bardzo często nasza wartość paragonów,  szczególnie w parkach handlowych, jest wyższa niż wartość paragonów operatorów spożywczych. W mniejszych obiektach handlowych robimy największe obroty w przeliczeniu na metr kwadratowy. Nasz potencjał jest coraz większy. Obserwujemy także, że coraz częściej deweloperzy proponują nam lokale po innych aptekach. Takim przykładem jest wspomniany lokal w Starym Browarze. W ubiegłym roku przejęliśmy także lokal po aptece w CH Alfa w Gdańsku. To samo zaproponowano nam w Galerii Łódzkiej. Jesteśmy przez deweloperów postrzegani jako marka, która znacząco zwiększa odwiedzalność w centrum handlowym. To klienci sprawiają, że jesteśmy atrakcyjni dla deweloperów.

Jakich lokalizacji poszukuje Super-Pharm?

– Negocjujemy warunki umów niemalże we wszystkich projektach, w których nie jesteśmy jeszcze obecni, i wszystkich, które są realizowane bądź planowane. Jesteśmy w stanie wejść do każdego centrum handlowego, nawet tego, które czeka rozbudowa. Nasza ekspansja jest uzależniona od dostępności i charakteru proponowanych nam obiektów handlowych. Małe i średnie obiekty handlowe (do 10 tys. mkw. powierzchni) nie mogą sobie raczej pozwolić na podpisanie umów z dwoma operatorami kosmetyczno-drogeryjnymi, gdyż to powoduje kanibalizm tych dwóch sieci. W przypadku obiektów większych (50–60 tys. mkw.) dwie drogerie z powodzeniem mogą funkcjonować. Widzimy zatem, że to raczej strategia deweloperów i ich pomysł na tenant mix ma zasadnicze znaczenie.

A co z ekspansją w innych regionach świata?

– Placówki Super-Pharm znajdziemy poza polskim rynkiem także w Kanadzie, Izraelu, a nawet w Chinach. Nasi udziałowcy podejmują różne negocjacje na rynkach Europy Centralnej i Wschodniej. Mowa o Rosji czy Ukrainie, ale na tych rynkach, podobnie jak w Chinach, chcemy zaistnieć raczej przez zakup lokalnej sieci.

Obecnie obserwujemy rosnącą rolę e-commerce. Czy Super-Pharm rozważa stworzenie sklepu internetowego?

– Nie planujemy uruchomienia sklepu online. To wynika przede wszystkim ze specyfiki naszego konceptu. Jesteśmy przede wszystkim siecią wywodzącą się z sieci działalności aptecznej i to zawsze będzie najważniejszy element naszej działalności. Rynek apteczny rządzi się jednak swoimi prawami i ograniczeniami prawnymi. Ponadto chcę podkreślić, że dla nas bardzo ważna jest obsługa klienta, doradztwo, serwis i porady farmaceutów – internet tego nigdy nie zastąpi.

Ostatnio sieci drogeryjne i perfumeryjne prześcigają się w tworzeniu tzw. dodatkowych stref w salonie – są to np. stanowiska fryzjerskie bądź punkty do manicure. Czy Super-Pharm także planuje wprowadzenie takich punktów?

– Mamy w planie wprowadzenie stanowisk do manicure. Nasze konsultantki i kosmetyczki już wkrótce będą dostępne dla klientek. Obecnie skupiamy się także na naszym Dermo Centrum – specjalnej strefie opracowanej wspólnie z marką L’Oreal. To jest nowość na polskim rynku. Oferujemy przestrzeń (tzw. shop in shop) ze specjalnie wyselekcjonowaną serią kosmetyków, z punktem, gdzie można zasięgnąć porad dermatologicznych i kosmetycznych. Takie punkty już z powodzeniem działają w naszym nowo otwartym salonie sklepie w centrum Klif w Warszawie, a także w warszawskim centrum Promenada, Poznań City Center czy Galerii Katowickiej.

Więcej o Super-Pharm w najnowszym wydaniu Shopping Center Poland. Przedstawiciele sieci będą także uczestnikami Shopping Center Forum Winter Edition, które odbędzie się 6 lutego 2014 roku w Warszawie. Szczegóły TUTAJ.

Reklama

Galeria Jurajska