Prezes BOIG: Trudniej znaleźć finansowanie dla większych obiektów handlowych

Wojciech Cieślak, prezes BOIG

Wojciech Cieślak, prezes BOIG

Obecnie sytuacja na rynku kredytów inwestycyjnych ustabilizowała się, jest umiarkowanie dobra, mimo że część banków całkowicie wycofała się  z inwestowania w nieruchomości komercyjne. O aspektach finansowania nieruchomości komercyjnych rozmawiamy z Wojciechem Cieślakiem, prezesem BOIG

Czy obecnie banki chętnie finansują inwestycje w nowe projekty obiektów handlowych?

– Wciąż można znaleźć banki, które chętnie udzielą kredytów na dobrze rokujące, acz niezbyt duże inwestycje handlowe o wartości do 10 mln euro, pod warunkiem że projekt jest dobrze przemyślany i skomercjalizowany. Trudno natomiast  znaleźć finansowanie dla większych obiektów, szczególnie tych o wartości powyżej 100 mln euro. Tego rodzaju projekty są zazwyczaj kredytowane przez konsorcjum kilku banków.

Czy oferta banków jest atrakcyjna?

– Kredyty są znacznie droższe niż były przed kryzysem w 2008 roku, a kryteria ich przyznawania uległy zaostrzeniu, również  sama procedura uzyskania finansowania  jest dłuższa, bardziej skomplikowana i wymaga większego nakładu sił na przygotowanie wniosku kredytowego.

Jakiego wkładu własnego oczekują banki?

– Na ogół wkład własny to około 30 proc. realnie poniesionych kosztów. To, co istotne,  na rzecz tych 30 proc. banki wliczają faktycznie wydane środki, nawet jeśli w trakcie ubiegania się o kredyt wartość wkładu własnego – np. gruntu – znacząco wzrosła.

Jakie inne lub nowe wymagania mają banki?

– Wymogi się nie zmieniły, wciąż najważniejszy jest poziom komercjalizacji. Jednak od pewnego czasu instytucje finansujące dużo dokładniej niż kiedyś analizują zarówno przyszłe parametry funkcjonowania samej inwestycji, jak i sytuację rynkową projektu: pozycję na tle konkurencji oraz stopień nasycenia obiektami handlowymi w mieście.

Dostępne są alternatywne źródła finansowania – partnerstwo w projekcie z innym deweloperem, fundusze inwestycyjne. Czy obecnie łatwo znaleźć partnera do finansowania inwestycji?

– Znalezienie partnera współfinansującego inwestycję nie jest łatwe; dziś każdy bardzo skrupulatnie i szczegółowo analizuje projekt, zanim zdecyduje się w nim uczestniczyć. Współpraca kilku deweloperów zdarza się zazwyczaj przy realizacji dużych obiektów o znacznej wartości. Czasem obserwowana jest także współpraca dewelopera i funduszu przy realizacji inwestycji już na bardzo wstępnym, przygotowawczym etapie realizacji projektu.

Jak ocenia Pan nowe formy finansowania – np. emisję przez deweloperów obligacji własnych?

– Emisja obligacji to jeden z droższych  sposobów finansowania projektu wymagających takich samych zabezpieczeń, jak kredyt bankowy. Dodatkowo, obserwowane ostatnio pierwsze na polskiej giełdzie  bankructwo dewelopera (wprawdzie mieszkaniowego) również nie zachęca do takiej formy finansowania.

Tagi:

Reklama

Galeria Jurajska