Joanna Tlak, Peakside: atrakcyjne oferty finansowania zarezerwowane dla uznanego na rynku dewelopera

Joanna Tlak, Head of Treasury and Debt Finance, Peakside Polonia Management

Joanna Tlak, Head of Treasury and Debt Finance, Peakside Polonia Management

– W ostatnim czasie widocznej poprawie uległa dostępność finansowania nowych projektów handlowych. Banki zawsze chętnie finansują projekty, których prawdopodobieństwo sukcesu jest duże, mierzone nie tylko jakością samego projektu, ale również doświadczeniem i sytuacją finansową sponsora – mówi w rozmowie z portalem Retailnet Joanna Tlak, Head of Treasury and Debt Finance, Peakside Polonia Management

Czy obecna oferta banków jest atrakcyjna?

– To, czy oferta jest atrakcyjna, zawsze zależy od oczekiwań realizujących inwestycje. Jednak można powiedzieć ogólnie, że atrakcyjność zależy w największej mierze od projektu, dewelopera oraz wcześniejszych doświadczeń danego banku z konkretnym podmiotem. Naprawdę atrakcyjne oferty finansowania zarezerwowane są dla dobrego obiektu realizowanego przez uznanego na rynku dewelopera, z którym bank ma dobre, wcześniejsze doświadczenia we współpracy. W mojej opinii szczególnie poszukiwane przez banki są obiekty core, położone w najlepszych lokalizacjach. Można zauważyć wyraźną różnicę pomiędzy oferowanymi warunkami na takie najlepsze inwestycje a na inne projekty, gdzie w skrajnych przypadkach wręcz nie ma zainteresowanych.

Z całą pewnością dziś liczy się nie tylko atrakcyjność planowego obiektu, ale także samego podmiotu starającego się o finansowanie.

Czy banki chętnie finansują inwestycje w nowe projekty obiektów handlowych?

– W przypadku nowych obiektów handlowych sukces zależy od lokalizacji i obszaru oddziaływania (catchment area) planowanego obiektu, jego konkurencji na tle innych obiektów oraz dotychczasowego doświadczenia konkretnego dewelopera, a także tego, jak prosperują inne zrealizowane przez niego projekty. Dużo łatwiej kredyt otrzyma atrakcyjny, znany, doświadczony inwestor/zarządca z sukcesami w swojej branży niż nowy podmiot chcący debiutować w tym sektorze.

Jakiego wkładu własnego oczekują banki?

– Zazwyczaj jest to około 30–35 proc. wkładu własnego.

Jakie inne, nowe lub dodatkowe wymagania mają banki?

– Oprócz wkładu własnego banki wymagają  takiego poziomu komercjalizacji, który pozwoli na co najmniej obsługę odsetek od kredytu. Wymagany minimalny poziom komercjalizacji będzie się różnił pomiędzy bankami, od wysokości kredytu i przyszłych zakontraktowanych przychodów już  na wstępnym etapie realizacji projektu. Obecnie banki nie uruchomią kredytu na zasadzie spekulacji bez podpisanych umów najmu.

Jak ocenia Pani alternatywne źródła finansowania – np. partnerstwo w projekcie z innym deweloperem, fundusze inwestycyjne? Czy obecnie łatwo znaleźć partnera do finansowania inwestycji?

– Istnieją alternatywy wobec kredytu bankowego, jedną z nich są fundusze długu. Jednak obecnie na rynku fundusze długu znacznie bardziej selektywnie wybierają projekty, które decydują się finansować. Oczekują też wyższych zwrotów ze swoich inwestycji  niż banki, co przekłada się bezpośrednio na cenę takiego finansowania. Jest to zatem droższe i mniej chętnie przez deweloperów wybierane rozwiązanie.

Z kolei np. emisje  obligacji własnych  opłacają się właściwie tylko dużym i sprawdzonym na rynku podmiotom. Na taką formę finansowania zdecydowały się Skanska czy Echo. Nie jest to rekomendowane rozwiązanie dla  mniejszych deweloperów przez wzgląd na cenę i formalności związane z taką formą pozyskania kapitału.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016