Coca-Cola eksperymentuje z opracowaną przez firmę Apple technologią iBeacon, która pozwala na lokalizowanie klienta w sklepie za pośrednictwem jego urządzenia mobilnego. Według serwisu The Drum, technologia znajdzie zastosowanie podczas tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej.

Przedstawiciele koncernu Coca-Cola przyznali, że prowadzą testy iBeacon pod kątem wykorzystania technologii podczas najbliższego mundialu. Nie wykluczają też szerszego zastosowania rozwiązań opracowanych przez Apple.

iBeacon wykorzystuje system Bluetooth, dzięki któremu czujniki zainstalowane w sklepie śledzą urządzenia mobilne klienta, który się w nim znajduje. Mogą wysyłać mu też  komunikaty zawierające oferty rabatowe, spersonalizowane rekomendacje oraz informacje o dostępności produktu, w pełni łącząc sprzedaży tradycyjną z kanałem online.

„Technologii iBeacon przyglądamy się już od dawna. Rozważamy różne scenariusze jej wykorzystania w realnych sytuacjach sprzedażowych, i są one niezwykle interesujące” – powiedział serwisowi The Drum Simon Miles, odpowiedzialny w Coca-Cola Enterprise za technologie cyfrowe. „Mamy kilka pomysłów, które ujrzą światło dzienne w tym roku” – dodał.

W porównaniu z innymi technologiami śledzącymi poczynania klientów w sklepie, rozwiązanie opracowane przez Apple jest niezwykle precyzyjne i pozwala sprzedawcom docierać z odpowiednią ofertą do klientów, do których chcą dotrzeć.

„Najbardziej pociągająca w tym wszystkim jest koncepcja, według której możemy przedstawić różne oferty różnym klientom, zależnie od tego, jak blisko danego nadajnika się znajdują. To stawia dotychczasowe koncepcje marketingowe w zupełnie nowym świetle” – tłumaczy Miles.

Możliwości technologiczne nowego narzędzia zwróciły już uwagę wielu detalistów, z Apple włącznie. Firma używa iBeacon we wszystkich swoich sklepach w USA. W listopadzie ubiegłego roku do grona użytkowników iBeacon dołączyła firma Shopkick, której mobilna aplikacja zakupowa przyznaje użytkownikom bonusy już za samo wejście do sklepu.