Najsilniejszym argumentem przemawiających za wdrożeniem mobilnego rozwiązania jest wzrost sprzedaży w e-sklepie. Coraz częściej od mobilnych rozwiązań oczekuje się wymiernego zysku i szybkiego zwrotu z poniesionej inwestycji, a dopiero później zwraca się uwagę na względy wizerunkowe. Równocześnie powszechnie uważa się jednak, że postrzeganie firmy przez klientów przekłada się na sprzedaż. Jaka jest więc prawda? Mobile sprzedaje, czy służy wyłącznie budowaniu wizerunku firmy nowoczesnej i wychodzącej naprzeciw potrzebom swoich klientom? – pisze dla Evigo.pl Rafael Moucka, prezes Positive Technology.

Sam cel wdrożenia rozwiązania mobilnego jest na tyle silnie skorelowany z dobieranym przez nas rozwiązaniem, że warto na wstępie określić interesujący nas efekt. Trzy podstawowe kierunki inwestycyjne to oczywiście strona responsywna, mobilna wersja serwisu i wspomniana wyżej aplikacja mobilna.

Strona mobilna czy responsywna? 

Strona mobilna lub responsywna jest rozwiązaniem dobrym, kiedy chcemy poszerzyć zasięg naszego sklepu i ułatwić odbiorcom dotarcie do niego. Wyjaśniając w najprostszy sposób różnice między rozwiązaniami należy wskazać sposób prezentacji treści – sklep responsywny będzie wymagał klasycznego łączenia się przez przeglądarkę przy gwarancji spójnego wyglądu na każdym urządzeniu mobilnym, mobilna strona to z kolei uproszczona wersja tradycyjnej strony sklepu, którą pobieramy na urządzenie mobilne. Strona w RWD mniej będzie się różniła od tradycyjnej niż jej mobilna wersja. Responsywne rozwiązanie będzie szczególnie wskazane kiedy jesteśmy na początku budowania serwisu lub rozważamy stworzenie nowego. Do właścicieli, którzy nie planują zmiany istniejącego sklepu najlepiej kierować mobilną wersję strony, którą można wdrożyć w dowolnym momencie realizacji. To odpowiednie rozwiązanie także dla właścicieli platform, których struktura jest na tyle skomplikowana, że nie chcą oni dokonywać ich przebudowy pod kątem RWD.

Dodatkowo: aplikacja?

Innym wyjściem, najczęściej zupełnie niezależnym od decyzji o budowie strony responsywnej lub mobilnej, jest aplikacja mobilna. To rozwiązanie wdrażane w dowolnym momencie, najczęściej jako uzupełnienie dla strony dostępnej z urządzeń mobilnych. Aplikacja ma także bardziej marketingowy wymiar i stanowi dodatkowy kanał przekazu.

Mobile tak, ale poprzedzony analizą

Inwestując w mobile, prócz uwzględnienia powyższych aspektów technicznych, musimy określić efekt, który wdrożeniem chcemy osiągnąć. Względy praktyczne, o których wspomnieliśmy wcześniej są oczywiście niezwykle istotne, ale to szczegółowa analiza biznesowa będzie warunkowała to, czy aplikacja da nam zamierzone efekty.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, że aplikacje wyłącznie budują lojalność konsumenta lub przeciwnie – tylko sprzedają. Rozwiązania stworzone dla potrzeb wizerunkowych będą docelowo przekładały się na sprzedaż, a te o charakterze ściśle sprzedażowym będą miały znaczny wpływ na postrzeganie marki. Oczywiście, kiedy jednak liczy się efekt natychmiastowy, ważne jest stworzenie rozwiązania stricte sprzedażowego.

Sprzedawać – tylko jak?

Przykładów aplikacji sprzedażowych możemy znaleźć dziesiątki – będą to zarówno rozwiązania służące do bezpośredniego zamawiania produktów z urządzeń mobilnych, jak chociażby wdrażane kilka lat temu i niezwykle popularne aplikacje do zamawiania pizzy, ale także i te nieco bardziej pośrednie. Zaletą tego rodzaju rozwiązań będzie ich transparentna dla klienta użyteczność. Osobami korzystającymi z urządzeń mobilnych są najczęściej ludzie aktywni i dynamiczni, którzy cenią rozwiązania ułatwiające im codzienne funkcjonowanie. Twórcy aplikacji sprzedażowej powinni więc za cel obrać sobie jej maksymalną użyteczność i dobrze przyjrzeć się osobom, które będą z niej korzystały.

Pośrednio lub bezpośrednio

Ważne będzie wskazanie użytkownikom aplikacji wyraźnej korzyści wynikającej z jej stosowania. Przykładem będzie tu aplikacja sprzedażowa dla sklepu turystyczno-outdoorowego, 8a.pl. Bazująca na odwróconym efekcie ROPO, umożliwia klientom zapoznanie się z produktem w stacjonarnym sklepie, a następnie zeskanowanie jego kodu, sprawdzenie ceny przez aplikację w 8a.pl i zakupienie go, również za jej pośrednictwem. Aplikacja umożliwia także poznanie opinii na temat produktów, pośrednio budując przywiązanie do marki i lojalność wobec niej. Warto zauważyć, że oba przykłady  mają charakter sprzedażowy – jedna służy wyłącznie do zamawiania produktu, druga dodatkowo wspiera także komunikację sklepu z klientami. Obie generują więc zysk – każda w nieco odmienny sposób. Przed wdrożeniem którejkolwiek warto jednak zastanowić się nad tym, czy posiadamy już grono lojalnych odbiorców, którzy potrzebują wyłącznie narzędzia ułatwiającego składanie zamówień czy jeszcze nie i bardziej wskazane jest rozwiązanie, które przede wszystkim przekona  do skorzystania naszej oferty.

Lojalność to sprzedaż?

Nieco inaczej prezentuje się kwestia samego budowania lojalności. Nie możemy uznać, że służące temu aplikacje nie mają racji bytu. Ocena ich zyskowności może być jednak nieco trudniejsza. Tego rodzaju rozwiązania są głównie dedykowane firmom, które chcą inwestować w pośrednie działania marketingowe – nie tylko służące chwilowemu podniesieniu sprzedaży, ale budowaniu długotrwałej relacji z klientem. Mogą to być rozwiązania służące np. obsłudze programu lojalnościowego.

Cel: trafić w  potrzebę klienta

Dziś wątpliwości nie poddajemy już tego, czy warto inwestować w mobile. Zastanawiamy się raczej, który z dostępnych kierunków działań wybrać. Inwestujemy w celach promocyjnych, wizerunkowych, ale także, by zwiększać zyski firmy. Przede wszystkim jednak, by osiągnąć którykolwiek z tych celów, musimy kierować się potrzebami klientów naszego sklepu i użytecznością wdrażanych rozwiązań.  

*Rafael Moucka pełni fukcję prezesa zarządu spółki Positive Technology, skupiającej udziały Positive Power Sp. z o.o., mailPro Sp. z o.o. oraz Invisio Sp. z o.o. Od początku jest odpowiedzialny za zarządzanie kluczowymi obszarami funkcjonowania firmy oraz budowę jej wartości. Jest absolwentem programu doskonalenia umiejętności Menedżerskich Managment 2009, prowadzonego przez Harvard Business School & ICAN Institute oraz Akademii Strategicznego Przywództwa (Harvard Business School & ICAN Institute), programu dla doświadczonych menedżerów wysokiego szczebla.