Atrium Felicity wyróżni się na tle galerii w Lublinie

Magdalena Durczyńska, dyrektor CH Atrium Felicity w Lublinie

Magdalena Durczyńska, dyrektor CH Atrium Felicity w Lublinie

– Wiele marek zadebiutuje u nas na lubelskim rynku, będą miały u nas swoją pierwszą i – jak na razie – jedyną lokalizację w mieście – powiedziała Magdalena Durczyńska, dyrektor centrum handlowego Atrium Felicity w Lublinie.

Kamień węgielny pod budowę lubelskiego Centrum Handlowego Atrium Felicity został wmurowany 4 października 2012. Czy udało się zrealizować wszystkie zakładane przez firmę cele związane z Atrium Felicity?

– Naszym głównym celem było skomercjalizowanie centrum szeroką gamą marek, tak aby oferta centrum była kompleksowa, zarówno pod względem najemców modowych, jak i biorąc pod uwagę zakupy całej rodziny. Patrząc na poziom komercjalizacji centrum i tenant mix, myślę, że ten cel zrealizowaliśmy w 100 proc. Kolejnym celem było przyciągnięcie jak najwięcej nowych marek do Lublina. To również nam się udało. Nie bez znaczenia jest również fakt, że otwieramy się jako pierwszy z nowoczesnych, obecnie realizowanych projektów handlowych w mieście.

Czasy są niełatwe, sieci handlowe znacząco wyhamowały, niechętnie otwierają kolejne placówki. Mamy do czynienia z klasycznym rynkiem najemcy. Czy żeby ich przekonać do zaistnienia w Atrium Felicity, konieczne były jakieś niestandardowe warunki?

– Myślę, że w tym przypadku duże znaczenie miał jednak fakt, że Lublin nie jest jeszcze miastem bardzo nasyconym nowoczesną przestrzenią handlową. Jednocześnie Atrium jest dla najemców wiarygodnym partnerem biznesowym. Współpracują z nami od lat i przy wielu projektach, co nie pozostaje bez znaczenia w świetle wyboru miejsc, gdzie najemcy chcą się rozwijać. Istotnym elementem jest także fakt, iż ze wszystkich planowanych inwestycji to Atrium Felicity miało najbliższą i najbardziej realną datę otwarcia i znaczący poziom komercjalizacji. Zaczynając budowę w 2012 roku, mieliśmy zapewnionych już kluczowych najemców dla projektu. Tego typu czynniki przyciągają kolejne marki.

Czym różni się oferta Atrium Felicity od oferty innych już funkcjonujących w Lublinie centrów handlowych?

– Przede wszystkim – pod jednym dachem mamy największy w regionie hipermarket Auchan, market budowlano-dekoracyjny Leroy Merlin i salon elektroniczny Saturn. Dobór najemców Atrium Felicity zapewnia tak naprawdę kompleksowe zakupy – mamy pełną ofertę najlepszych marek modowych, artykułów elektronicznych i dla domu czy perfumerii i drogerii z branży zdrowia i urody, a do tego rozbudowaną przestrzeń gastronomiczną. Dodatkowo wiele marek zadebiutuje u nas na lubelskim rynku, będą miały u nas swoją pierwszą i – jak na razie – jedyną lokalizację w mieście. Są to m.in.: Saturn, Tommy Hilfiger, Massimo Dutti, Smyk Megastore, C&A, H&M Home, Zara, Bershka, drogeria Hebe, La Panthera, Lancerto, Centro, Intersport, Martes Sport, Jupi Park, Kari, New Yorker, Pull&Bear, Paris Optique, Pierre Cardin, RedBerry, Super-Pharm czy Swiss.

Atrium Felicity nie jest centrum handlowym w samym sercu miasta. Jak przyciągniecie klientów?

– Chcemy, żeby centrum było nie tylko miejscem zakupów, ale również spędzania wolnego czasu – spotkań z przyjaciółmi i spędzania czasu z rodziną. Dlatego, poza bogatą ofertą sklepów i punktów usługowych, postawiliśmy również na rozbudowaną strefę food court (blisko 2 tys. mkw.), klub fitness czy park zabaw dla dzieci. W lutym podpisaliśmy umowę z operatorem kinowym – Cinema City – co również doskonale wpisuję się w tę konwencję. W ten sposób rzeczywiście skupiamy pod jednym dachem odpowiedź na wszystkie potrzeby mieszkańców Lublina i okolic.

Reklama

Galeria Jurajska