e-commerce e-mail marketing

„E-mail marketing to narzędzie, pozwalające nam na bieżąco analizować, które z naszych działań marketingowych były skuteczne, a które nie” – powiedział Michał Wojciechowicz z firmy SPLIO podczas drugiego seminarium „E-commerce Business Mix.

Według Wojciechowicza, kampanie e-mailowe mogą być niezwykle skutecznym narzędziem służącym do budowania świadomości marki. Metoda ta kryje jednak w sobie wiele pułapek, które zignorowane mogą przynieść więcej szkód niż korzyści.

e-commerce e-handel online marketing
Michał Wojciechowicz, Account Manager w SPLIO

„Należy bezwzględnie zadbać o strukturę bazy danych, na podstawie której rozsyłamy nasz newsletter. Nie tylko ilość się liczy. Najważniejsze, abyśmy wiedzieli jak najwięcej o kliencie – jakie są jego oczekiwania co do treści otrzymywanych wiadomości oraz częstotliwości ich otrzymywania” – tłumaczył Wojciechowicz. „Subskrybenta trzeba szanować. Nie można zarzucać go informacjami, które do niczego mu się nie przydadzą”.

Według eksperta, szczególnie ważną kwestią jest utrzymywanie porządku w bazie i regularne usuwanie tzw. zwrotek twardych, czyli takich, które informują o niedostarczeniu wiadomości ze względu na nieistniejące lub od dawna nieaktywne skrzynki e-mailowe. „Jeśli zaniedbamy tego obowiązku, konsekwencje nie skończą się tylko na kwestiach finansowych. Podczas gdy płacenie za wysyłkę wiadomości, których nikt nie przeczyta może wydawać się bolesne, prawdziwym problemem będzie uznanie naszej firmy przez Google za nadawcę wysyłającego spam. W takiej sytuacji skuteczność naszych kampanii znacząco spadnie” – tłumaczył Wojciechowicz.

Równie istotną kwestią jest dbanie o treść wysyłanych wiadomości. „Sprawdza się tu stara zasada mówiąca, że mniej znaczy więcej. Jeśli umieścimy w naszym newsletterze obrazek z dziesięcioma produktami, klient nie tylko zagubi się w ilości danych, ale nie będzie mógł nawet skopiować ich nazw. Dlatego należy bezwzględnie usuwać z treści wiadomości wszelkie zbędne grafiki” – tłumaczył ekspert. „Poza tym należy zadbać o właściwe zaprojektowanie wiadomości w technologii RWD. W czasach, w których praktycznie wszyscy korzystają z poczty elektronicznej za pomocą smartfonów niedopuszczalne jest, aby newsletter nie był przystosowany do urządzeń o zupełnie różnych rozmiarach ekranów” – dodał.

Według Wojciechowicza najważniejszą kwestią jest jednak dopasowanie oferty do oczekiwań klienta. „Jeśli wiemy, jakie są zainteresowania danej osoby, możemy zaproponować jej produkty jak najbardziej dopasowane do tych zainteresowań. Preferencje naszych klientów możemy poznać analizując skuteczność naszych mailingów i sprawdzając, kto w co klika, kto przekazuje wiadomości dalej, a kto usuwa je bez czytania. Jeśli sklep zaproponuje mi ubranie w moim rozmiarze i dopasowane do mojego gustu, to z przyjemnością zostawię w takim sklepie pieniądze” – tłumaczył ekspert.

Patronat medialny nad „E-commerce Business Mix” sprawuje serwis Evigo.pl