tyco-e-commerce-sulutions

Trwająca obecnie rewolucja technologiczna daje sprzedawcom ogromną gamę nowych narzędzi.  Alessandro Della Monica* z Tyco Retail Solutions opowiada Evigo o tym, z jakimi problemami borykają się sklepy internetowe i jakie szanse stwarza dla nich zmieniające się otoczenie biznesowe.

Na którym rynku sprzedawcy najlepiej wykorzystują zachodzące zmiany technologiczne?

W Europie to Wielka Brytania jest postrzegana jako kraj, w którym najszybciej przyswajane są technologiczne nowinki. W Ameryce e-commerce rozwinął się najwcześniej, jednak to w Wielkiej Brytanii najszybciej odbywa się integracja kanałów sprzedaży.

Powodem jest to, że na klienta europejskiego trudniej jest wywrzeć wpływ, a doświadczenie zakupowe jest dla nich czymś więcej niż tylko nabyciem towaru. Musi się składać z elementu porównawczego, pogłębionej oceny produktu, musi też zawierać oferty specjalne i dodatkowe usługi.

Jakie błędy popełniają sprzedawcy, którzy wdrażają nowe strategie cyfrowe?

W ostatnich latach pojawił się trend, aby wdrażać poszczególne strategie jako oddzielne byty. Działy sprzedaży i marketingu zatrudniały zewnętrznych ekspertów do pomocy w opracowywaniu strategii biznesowych, a zespoły IT zapewniały wsparcie w postaci rozwiązań technologicznych. Nikt jednak nie zastanawiała się nad całością z punktu widzenia systemowego. W efekcie działania były nieskuteczne, generowały niepotrzebne koszty, a schematy działania były nieelastyczne.

Które z nowych trendów w salonach sprzedaży będą dla sprzedawców najważniejsze w perspektywie kilku następnych lat?

Ważna ewolucja będzie miała miejsce w sposobie wykorzystania wszelkiego rodzaju „czujników” w sklepie. Szczególnie gdy spojrzymy na strategię wielokanałową, staje się jasne, że istnieje wielka przepaść informacyjna między kanałem online i salonami sprzedaży. Zintegrowane narzędzia mogą pomóc ją zapełnić, wspomagając jednocześnie obsługę sklepów stacjonarnych. Profile klienta, a także ich preferencje mogą być dzięki temu zintegrowane ze wszystkimi kanałami.

A co z bardziej „futurystycznymi” funkcjami, takimi jak sztuczna inteligencja, rozpoznawanie twarzy czy hologramy?

Nie sądzę, żeby sztuczna inteligencja była wykorzystywana w najbliższej przyszłości, szczególnie w sklepach. Handel, szczególnie ubraniami, często oparty jest na intuicji. Aby doprowadzić do transakcji, niezbędna jest osobowość i ludzka kreatywność, a sztuczna inteligencja przy obecnym stanie zaawansowania, nie posiada takich cech.

Odkładając na bok kwestie prywatności, automatyczne rozpoznawanie twarzy nadal stanowi wyzwanie, ponieważ w handlu liczy się szybka, płynna interakcja między klientem, obsługą i produktem. Technologia jest na tyle zaawansowana, żeby określać płeć, jednak nic poza tym. Nie jest więc opłacalne masowe implementowanie tej technologii na obecnym etapie rozwoju.

Inteligentne hologramy, które wchodzą w interakcję z klientem stwarzają pewne możliwości, szczególnie wtedy gdy informacja jest kluczowa, aby pokierować klienta dalej. Jednak interakcja ta nie jest na tyle silna, by zapewnić spójne i efektywne doświadczenie, więc nie sądzę, żeby była szeroko stosowana w najbliższej przyszłości.

Dynamiczny wzrost sprzedaży przez urządzenia mobilne często określa się jako „druga fala e-commerce”. Co może spowodować nadejście trzeciej fali?

Myślę, że nowe elektroniczne gadżety, które można nosić (smartwatche, okulary), będą miały wkład w ewolucję doświadczenia zakupowego. Zapewne zastąpią tradycyjne urządzenia mobilne.

*Alessandro Della Monica jest wiceprezesem Tyco Vertical Markets Solutions. Jest to globalny dostawca rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo i wydajność sklepów. Urządzenia dostarczane przez firmę zainstalowane są w salonach 80% z 200 największych detalistów na świecie.

Przeczytaj pełną wersję artykułu w angielskim serwisie Evigo.com