Coraz większa konkurencja na polskim rynku e-commerce

Zakupy online

Polski rynek e-commerce stale rośnie, jednak dynamika tego wzrostu w ostatnich latach wyraźnie opada. Odbiciem tej tendencji jest spowolnienie wzrostu liczby sklepów internetowych. Można je po części wytłumaczyć efektem bazy, która z roku na rok narasta, ale widać także pierwsze oznaki nasycania się rynku, o czym świadczy spadająca od 3 lat bezwzględna liczba nowych sklepów – wynika z raportu firmy Dotcom River.

Polski rynek e-commerce należy do najszybciej rozwijających się w Europie. Według raportu firmy Dotcom River w roku 2013 sektor ten osiągnął łączną wartość 6,2 mld euro, a jego wzrost w skali roku wyniósł 21 proc. W porównaniu z ubiegłymi latami wzrost na takim poziomie nie wygląda już jednak zbyt dobrze. Analitycy twierdzą, że na polskim rynku zapanuje stagnacja, ponieważ wchodzi on w fazę dojrzałości – a przynajmniej jego część.

Według badań, podczas gdy 62 proc. dorosłych Polaków regularnie korzysta z internetu, 48 proc. z nich jedynie szuka informacji o produkcie lub usłudze, a tylko 21 proc. rzeczywiście kupuje w sklepach online. Niecałe 16 proc. użytkowników sieci twierdzi, że nigdy nie zrobiło zakupów w sklepie internetowym.

Najbardziej aktywni kupujący online to grupa w przedziale wiekowym od 31 do 50 lat. Spośród starszych użytkowników internetu (po 65 roku życia) 41 proc. nigdy nie kupiło nic w sklepie online.

Okazuje się także, że prawie jedna trzecia Polaków robi zakupy w internecie przynajmniej raz na miesiąc, a ponad połowa – kilka razy do roku. Około 9 proc. polskich internautów zamawia towary w sieci raz na rok.

Według innego badania firmy największy spadek dynamiki wzrostu liczby sklepów dotknął branżę elektroniki oraz książek, a liderami relatywnych wzrostów są delikatesy i odzież. W szczególności nie jest zaskoczeniem wzrost liczby sklepów spożywczych, biorąc pod uwagę strukturę wydatków konsumpcyjnych Polaków, rynek tych produktów ma największy potencjał, a równocześnie panuje na nim relatywnie mała konkurencja w porównaniu do innych branż.

Zmniejszenie liczby nowych sklepów ma oczywiście swój wpływ na strukturę wiekową polskich sklepów internetowych. Jeszcze w roku 2009 co drugi polski sklep internetowy działał krócej niż 2 lata, podczas gdy już w roku 2012 sklepy o tym stażu stanowiły już tylko nieco więcej niż 1/4 populacji (29,2 proc.).

Najliczniej reprezentowaną w polskim e-commerce jest branża Dom i Ogród, a najskromniejszą reprezentację mają delikatesy. Sytuacja ta nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę wysokość marż handlowych oraz stopień trudności sprzedaży poszczególnych produktów. W szczególności w odniesieniu do handlu artykułami świeżymi nie jest to logistycznie najłatwiejsza konkurencja.

Według Dotcom River większość polskich firm handlujących w internecie to mikroprzedsiębiorstwa. Ważnym aspektem funkcjonowania sklepów  internetowych jest posiadanie przez nich zaplecza w postaci placówki stacjonarnej. Prowadzenie sklepu w offline wiąże się z wieloma dodatkowymi aspektami organizacyjnymi oraz kosztami, ale z drugiej strony w przypadku posiadania dobrej lokalizacji pozwala na dywersyfikację ryzyka. Sprzedawcy zwani Bricks and Clicks mogą uzyskać wiele przewag nad konkurencją, w tym negocjować lepsze ceny od dostawców dzięki lepszym obrotom, mogą uruchomić punktu odbioru osobistego, utrwalać pozytywny wizerunek marki w świecie realnym oraz uzyskać szereg innych efektów synergii dzięki działalności wielokanałowej.

Większą gotowość do przyjmowania zamówień spoza naszych granic wykazują sklepy o większym stażu. Wśród sprzedawców działających krócej niż jeden rok zaledwie co szósty handluje na terytorium Unii Europejskiej, podczas gdy wśród sprzedawców o stażu co najmniej dziesięcioletnim już co drugi szuka klientów z innych krajów.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016