rośnie rynek płatności mobilnych

Tradycyjny handel na polskim rynku coraz poważniej traktuje możliwości, jakie stwarza sprzedaż internetowa. Coraz większe obroty z e-handlu stanowią wyzwanie dla wszystkich uczestników rynku, szczególnie na progu rewolucji mobilnej. O tym, jaka jest przyszłość płatności internetowych w Polsce rozmawiamy z Wojciechem Czajkowskim, dyrektorem zarządzającym PayU w Polsce.

W których obszarach e-commerce upatruje Pan obecnie szansy na rozwój? Na jakie segmenty e-handlu stawia PayU?

Jednym z najważniejszych trendów rynkowych, które staramy się wykorzystać, jest fakt, że typowe sklepy detaliczne wchodzą do e-commerce. Są to duże, budzące zaufanie marki, które poważnie inwestują w sprzedaż online. One rozumieją tak jak my, że klient, który przebywa w sklepie, jest klientem sklepu, a nie banku, firmy kurierskiej czy pośrednika płatności. Wiedzą, że trzeba mu ułatwić życie, że nie wolno go odsyłać z płatnością do banku. Rozumieją też, że jeśli narzędzie płatnicze napędza sprzedaż, to znaczy że opłaca się je stosować. Dla firm e-commerce problemem z pośrednikami płatności mogą być czasem koszty, jednak przy odpowiedniej skali, narzędzia, które są droższe, lecz solidne, są bardziej opłacalne. Duże sieci wiedzą, że muszą stawiać na pośredników, którzy udźwigną ogromną liczbę transakcji. Biznesy, które na poważnie wchodzą w sprzedaż online, są gotowe zapłacić więcej niezawodnemu integratorowi płatności, a ci z kolei muszą nadążyć od strony technologicznej za dużymi firmami. PayU obsługuje w Europie setki milionów transakcji rocznie, to wymusza ciągły rozwój.

Które trendy rynkowe są najbardziej obiecujące dla integratorów płatności?

Jednym z trendów, które kreuje sam rynek, są oczywiście zakupy mobilne, a konkretnie rynek płatności m-commerce. Jest to obszar, w którym do niedawna jeszcze brakowało odpowiednich rozwiązań płatniczych. Polacy na razie raczej przeglądają niż kupują mobilnie, ale to się dynamicznie zmienia. A zmieni się jeszcze szybciej, gdy klient będzie mógł płacić jednym kliknięciem. Obecnie niestety, poza wyjątkiem, jakim jest Allegro, brakuje odpowiednich narzędzi, które by to umożliwiały. Najwygodniejszym sposobem płacenia przez komórkę są  karty płatnicze, które w Polsce nie cieszą się jednak zbyt dużą popularnością, jeśli chodzi o transakcje online’owe. W płatnościach internetowych królują e-przelewy, tzw. „pay by linki”. Nie są one jednak optymalnym rozwiązaniem płatniczym na urządzeniach mobilnych – jest to zbyt czasochłonny i wymagający przeklikiwania się miedzy wieloma ekranami proces. Odpowiedzią na niedogodności mobilnych kupujących korzystających z „pay by linków” są płatności wykonywane za pomocą jednego tapnięcia.

Polskie banki w zasadzie wzięły tutaj sprawy w swoje ręce. Powstał Polski Standard Płatności dla obsługi transakcji mobilnych.

Bardzo dobrze, że powstała taka inicjatywa  dotycząca płatności mobilnych, choć z drugiej strony sytuacja, w której to banki stanowiące aż 80% rynku tworzą standard płatności może stanowić pewne zagrożenie dla wolnorynkowej konkurencji. Nie postrzegam jednak Polskiego Standardu Płatności jako alternatywy dla płatności w e-commerce czy m-commerce, jest to po prostu inna metoda płatności, rozwiązanie, które sprawdza się dobrze w handlu tradycyjnym. W świecie online natomiast nadal  sprawia, że klient odsyłany jest z e-sklepu do kolejnej aplikacji, w której może dokonać płatności. A nie o to przecież chodzi. Bo czy w realnym świecie ktoś każe nam wychodzić ze sklepu, żeby poza nim zapłacić za kupowany towar?

W e-commerce i m-commerce głównym zabezpieczeniem transakcji jest to, że płatność odbywa się online. Ściśle współpracujemy z Allegro i jesteśmy na bieżąco z wszelkimi typami oszustw płatniczych. Transakcje, które są podejrzane, nie mają szans na autoryzację.

Jak to jest, że na polskim rynku stale przybywa pośredników płatności? Przecież polski e-commerce dopiero zaczyna się rozwijać.

Uważam, że rynek pośredników płatności internetowych jest wyjątkowo rozwojowy, tak jak cała branża e-commerce. Sprzedaż internetowa stanowi obecnie 3-5% obrotów z handlu detalicznego. Nie ma możliwości, żeby ten rynek nie urósł. Z kolei na rynku płatności większość stanowią przedpłaty: ilościowo jest to już ok. 70% transakcji, wartościowo zaś ok. 50%. Jest więc jeszcze i tak duże pole do zagospodarowania.

Myślę, że rynek pośredników płatności w Polsce jest już nieźle rozwinięty i zróżnicowany. Mamy ciekawą konkurencję, która motywuje nas do rozwoju. Licencję KNF posiada obecnie kilkanaście firm, jednak do tego grona  nie należą wcale wszystkie podmioty kojarzone z  rynkiem płatności online. Zróżnicowanie wynika po części z tego, jak wygląda cały rynek e-commerce. Nie każdy pośrednik płatności oferuje te same ceny i tę samą wydajność oraz niezawodność.

Jak ocenia Pan konkurencję ze strony organizacji kartowych, które wprowadzają na rynek własne produkty mające ułatwić płatności online. Visa ruszyła ostatnio z pilotażową wersją portfela elektronicznego…

Jeśli chodzi o portfele elektroniczne, to nie jest to żadna nowość, my takie rozwiązanie, oparte o konto PayU, stosujemy z powodzeniem od kilku lat. Nie jestem jednak osobiście przekonany co do sukcesu kanałów płatności polegających na tym, że bank zapisuje w jednym miejscu kilka kart kredytowych, z których korzystać ma klient. Dziś udział kart w rynku płatności online to ok. 10% do może 20% w niektórych przypadkach. Płatności kartami będą zyskiwały na znaczeniu – po wprowadzeniu płatności kartą jednym kliknięciem na Allegro obserwujemy, że popularność tej metody rośnie tak szybko, jak nigdy wcześniej – ale i tak będą stanowiły maksymalnie 30-50% transakcji online. Póki co więc większość operatorów skupia się na rozwiązaniach alternatywnych dla płatności kartami. Klientowi trzeba zaoferować różne opcje. Rynek e-commerce nie mógł czekać, aż Polacy oswoją się z kartami kredytowymi, trzeba było stworzyć narzędzia, które ułatwią płatności przelewami. Odpowiedzią PayU na potrzebę szybkiej płatności przelewami było wprowadzenie usługi PayU Express.

Kolejnym produktem, który odpowiada zapotrzebowaniom rynku, są internetowe płatności ratalne. Zadaniem pośredników płatności, współpracujących z bankami, jest zminimalizowanie formalności. To jest produkt, który pojawia się coraz częściej w e-sklepach, będziemy go rozwijali w PayU.

Wojciech Czajkowski jest dyrektorem zarządzającym PayU Polska. Ze spółką związany jest od lipca 2012 r. Wcześniej przez kilka lat pracował w Grupie Allegro, m.in. na stanowisku dyrektora regionalnego w Rosji i na Ukrainie oraz dyrektora zarządzającego wsparciem biznesu dla operacji międzynarodowych Grupy Allegro. W sumie posiada ponad dziesięcioletnie doświadczenie zawodowe, z czego w większości związany był z branżą internetową. Obecnie skupia się na segmencie płatności internetowych i ich zastosowaniu w e-commerce. Ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim.