JLL: ukraińscy przedsiębiorcy zainteresowani inwestowaniem w Polsce

Anna Bartoszewicz-Wnuk, dyrektor Działu Badań Rynku w Polsce, JLL

Anna Bartoszewicz-Wnuk, dyrektor Działu Badań Rynku w Polsce, JLL

– Pozycję i zaufanie inwestorów buduje się latami, a traci w ciągu tygodni – o tym przekonują się obecnie Ukraina i Rosja – mówi w rozmowie z portalem Retailnet Anna Bartoszewicz-Wnuk, dyrektor Działu Badań Rynku w Polsce, JLL.

Czy niepewność co do klimatu społecznego i ekonomicznego oraz słabnące zaufanie do rynku i bezpieczeństwa inwestycji na Ukrainie spowodują, że inwestujący w powierzchnie handlowe detaliści będą z większą rezerwą spoglądać na ten rynek i przeniosą swoje zainteresowanie w jeszcze większym stopniu na rynek Polski oraz innych stabilnych krajów regionu CEE? O to, jak obecna sytuacja na Ukrainie i w Rosji wpłynie na rynek powierzchni handlowych w Polsce, pytamy  Annę Bartoszewicz-Wnuk, dyrektor Działu Badań Rynku w Polsce, JLL.

– Rynek rosyjski został wyraźnie osłabiony przez kryzys ukraiński, choć trudności gospodarcze narastały już od kilkunastu miesięcy. Ostatnie rewizje prognoz wzrostu PKB w Rosji najlepiej pokazują, iż gospodarka, i tak już wcześniej osłabiona, została dodatkowo nadwerężona. Z kolei na Ukrainie napięta sytuacja polityczna powoduje w najlepszym razie postawę wyczekiwania, a – jak wiadomo – biznes wymaga stabilności politycznej i ekonomicznej – podkreśla Anna Bartoszewicz-Wnuk.

– Niektórzy ukraińscy przedsiębiorcy już spoglądają z zainteresowaniem w stronę polskich miast i tu najbardziej oczywistymi beneficjentami są obszary Podkarpacia i Lubelszczyzny. W takich ośrodkach miejskich, jak np. Rzeszów, ukraińskie podmioty i osoby prywatne dokonują zakupu mieszkań, często traktując to jako lokatę kapitału wobec inflacji i dewaluacji hrywny. Niektórzy prowadzą rozmowy na temat wynajmu wolnych lokali w rzeszowskich galeriach handlowych i właśnie w Polsce planują prowadzić działalność. Ponadto silniej zaznacza się turystyka zakupowa na podstawie umowy o małym ruchu granicznym. Dotyczy ona ostatnio bardzo silnie właśnie Podkarpacia i Lubelszczyzny, jak również obwodu kaliningradzkiego.

– Obecny stan rzeczy jest naturalnie bardzo niekorzystny dla polskich eksporterów ukierunkowanych na rynki wschodnie. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż napięcia polityczne za naszą wschodnią granicą są tymczasowe i po upływie kilku miesięcy sytuacja wróci do normy – podsumowuje Anna Bartoszewicz-Wnuk.

Tagi:

Reklama

Galeria Jurajska