Sukcesja: nowa strona ulicy

Centrum Handlowo-Rozrywkowe Sukcesja w Łodzi

Centrum Handlowo-Rozrywkowe Sukcesja w Łodzi

Kiedy, jadąc do będącej w budowie Sukcesji, bezpośrednio w jej sąsiedztwie zatrzymałem się na skrzyżowaniu, ze stojącego przede mną autobusu wysypała się grupa młodych ludzi. Pobliskie budynki Politechniki Łódzkiej tworzą w tym miejscu zwartą zabudowę jednej strony ulicy. Przypomniałem sobie, jak to miejsce wyglądało nie dalej jak 2 lata temu, gdy po drugiej stronie ulicy było pustkowie. Po głowie zaczęła chodzić mi piosenka Kultu: Moja ulica murem podzielona, świeci neonami prawa strona, lewa strona cała wygaszona, zza zasłony obserwuję obie strony…

Dzisiaj ta zasłona powoli opada. Stojące po drugiej stronie ulicy żurawie wyznaczają granice miejsca, które już niebawem zmieni geometrię tej części miasta i stanie się jego nowym centrum. Czy Sukcesja skazana jest na sukces?

Stuprocentowej pewności nie ma, ale wydaje się, że jeśli nie teraz, to kiedy? Projekt, który czekał na realizację wiele długich lat, wejdzie na rynek w optymalnym momencie. Zasadą jest bowiem, że handel jako ostatni wchodzi w kryzys i jako ostatni z niego wychodzi, więc patrząc na coraz lepsze wskaźniki makroekonomiczne, można się spodziewać, że właśnie w przyszłym roku przełoży się to na zachowania konsumenckie. Planowane na jesień 2015 roku otwarcie Sukcesji zbiegnie się więc w czasie z boomem zakupowym.

Podobnie muszą na to patrzeć retailerzy, którzy już podpisali tutaj umowy najmu. Wielu z nich, tak jak chociażby H&M, grupa LPP, Rossmann czy Deichmann, wchodzą do Sukcesji pomimo tego, że mają swoje sklepy w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Takie decyzje mogą być podjęte wyłącznie w oparciu o głębokie, graniczące z pewnością przekonanie o powodzeniu tego projektu. A być może również ze świadomości tego, że po otwarciu Sukcesja de facto zamknie na następne 5 lat łódzki rynek centrów handlowych. Pociąg odjeżdża, kto nie zdąży, zostanie na peronie.

Obiecuję sobie, że jesienią przyszłego roku wybiorę się do Łodzi. Ciekaw jestem, czy ci młodzi ludzie przejdą na drugą, jaśniejszą stronę miasta.

Reklama

Galeria Jurajska