Cushman & Wakefield: prawie 11 mld euro wyniosły transakcje na rynku handlowym w regionie EMEA

Centrum handlowe

Centrum handlowe

Wartość transakcji inwestycyjnych w sektorze nieruchomości handlowych w regionie EMEA w I kwartale 2014 r. wyniosła 10,8 mld euro w porównaniu z 8,5 mld euro w analogicznym kwartale rok wcześniej. Udział tego sektora w rynku nieruchomości wzrósł z 24,5 proc. w 2013 r. do 26,2 proc. i był najwyższy od 2012 r. Wolumen obrotów rok do roku wzrósł do 44,1 mld euro – najwyższego poziomu od 5,5 roku – informuje firma doradcza Cushman & Wakefield.

Wysoka dynamika aktywności inwestycyjnej na rynku nieruchomości handlowych pod koniec 2013 r. utrzymała się również w 2014 r., o czym świadczy wyższy wolumen obrotów w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jednak popyt przewyższa podaż i wobec sprzedaży dużej liczby aktywów w czwartym kwartale 2013 r. i pierwszym kwartale bieżącego roku możliwości inwestycyjne stają się coraz bardziej ograniczone. To z kolei skłania inwestorów do poszukiwania nieruchomości na rynkach innych niż dotychczasowe i akceptowania aktywów różnej jakości.

– Kluczowym czynnikiem popytu będzie dostępność produktów inwestycyjnych, a zwłaszcza dużych aktywów. W pierwszym kwartale Niemcy po raz pierwszy od 2012 r. wyprzedziły Wielką Brytanią pod względem wolumenu inwestycji w nieruchomości handlowe za sprawą wielu dużych transakcji pojedynczych i portfelowych oraz silnego popytu krajowego i zagranicznego – mówi Michael Rodda, dyrektor działu ds. inwestycji w nieruchomości handlowe w regionie EMEA w Cushman & Wakefield.

Udział w rynku inwestycji w nieruchomości handlowe Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji wzrósł w pierwszym kwartale bieżącego roku do 68 proc. w porównaniu z 60 proc. w 2013 r. Jednak coraz większą popularnością wśród inwestorów cieszą się także mniejsze rynki, zwłaszcza Hiszpania, Austria, Włochy, Irlandia i Holandia, gdzie odnotowano wysoki wzrost obrotów w minionym kwartale w stosunku do pierwszego kwartału rok wcześniej.

Europejskie i globalne fundusze w dalszym ciągu inwestują kapitał private equity w krajach Europy Południowej, ale inwestorzy mniej skłonni do podejmowania ryzyka również zwiększają aktywność. Zaczynają interesować się mniejszymi rynkami takimi jak Belgia, Holandia i kraje skandynawskie, które po niewielkim poziomie obrotów w pierwszym kwartale odnotowują obecnie wzrost popytu ze strony coraz szerszego grona zagranicznych inwestorów w zależności od dostępności odpowiednich aktywów – mówi Michael Rodda.

Centra handlowe, a zwłaszcza bardzo duże obiekty, stają się celem inwestycyjnym dla coraz większej grupy inwestorów, o czym świadczy zainteresowanie w ostatnim czasie podmiotów z Chin i Malezji rynkiem brytyjskim. Większość inwestycji przypada na rynek centrów handlowych, ale prywatni inwestorzy oraz najemcy krajowi i zagraniczni nadal interesują się głównymi ulicami handlowymi w najważniejszych lokalizacjach.

– Rynek inwestycyjny jest nadal na wczesnym etapie odzyskiwania równowagi, a w kolejnych kilku latach będzie rosnąć znaczenie funduszy zagranicznych i międzynarodowego kapitału w procesie budowy portfeli aktywów – dodał Michael Rodda.

W porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku poziom aktywności inwestycyjnej w Wielkiej Brytanii wzrósł o 27 proc., przy rosnącym popycie na aktywa drugorzędne wskutek mniejszych możliwości inwestowania na rynku najbardziej atrakcyjnych nieruchomości. Jednak najwyższy w Europie wzrost wartości transakcji inwestycyjnych aż o 116 proc. odnotowano w Niemczech, natomiast Holandia została w pierwszym kwartale bieżącego roku trzecim największym rynkiem inwestycyjnym dzięki prawie pięciokrotnemu wzrostowi wolumenu inwestycji do 726 mln euro. To jednak znacznie mniej niż wartość obrotów w Wielkiej Brytanii i Niemczech – w każdym z tych krajów zawarto transakcje na poziomie 3,4 mld euro.

– Europa Południowa, a zwłaszcza Hiszpania, cały czas zyskuje na popularności. W porównaniu z ubiegłym rokiem rośnie zainteresowanie Włochami, a także Portugalią, w której sfinalizowano już pierwsze transakcje – mówi David Hutchings, dyrektor działu strategii inwestycyjnych w regionie EMEA w Cushman & Wakefield.

Aktywność inwestycyjna w Europie Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza w Polsce i Czechach, znacząco wzrosła w porównaniu z pierwszym kwartałem 2013 r., natomiast w Rosji zmniejszyła się wskutek niepewności związanej z sytuacją na Ukrainie i sankcjami.

– Inwestorzy poszukujący kolejnego rynku umożliwiającego wzrosty będą coraz częściej zwracać uwagę na kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Najwięcej mogą zyskać Polska i główne rynki Europy Środkowej, ale obserwujemy już wzrost zainteresowania mniejszymi rynkami w krajach nadbałtyckich i na Bałkanach. Ponadto znaczne inwestycje do końca bieżącego roku może przyciągnąć również Turcja – mówi David Hutchings.
W najbliższych miesiącach można oczekiwać na rynku inwestycyjnym wzrostu zainteresowania sektorem nieruchomości handlowych ze względu na rosnący poziom wydatków konsumpcyjnych i coraz większy popyt ze strony lokalnych i międzynarodowych sieci handlowych.

– Według naszych prognoz wolumen transakcji inwestycyjnych wzrośnie w bieżącym roku o 15 proc. do około 47 mld euro. Jedynie niewystarczająca podaż może spowolnić aktywność inwestycyjną, ale prawdopodobnie coraz więcej aktywów będzie trafiać na rynek przy wzroście konkurencji jesienią, przyczyniając się do wysokiego poziomu obrotów w trzecim i czwartym kwartale. Jednak przy jednoczesnym nieznacznym poszerzeniu oferty aktywów na rynku wzrosną także ceny, a stopy kapitalizacji dla najlepszych nieruchomości i atrakcyjnych obiektów drugorzędnych będą się zmniejszać – dodał David Hutchings.

Wartość transakcji inwestycyjnych w sektorze handlowym w Polsce w I kw. 2014 r. wyniosła 295,3 mln euro. Jest to istotny wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku (58,9 mln euro). Około 77 proc. tej kwoty stanowiła jedna tylko transakcja – zakup Poznań City Center przez konsorcjum firm ECE oraz Resolution. W najbliższych miesiącach zainteresowanie tym segmentem rynku powinno utrzymać się na wysokim poziomie. Spodziewamy się, że obok dużych i silnych obiektów w największych miastach, takich jak właśnie Poznań City Center czy też sprzedane w ubiegłym roku Silesia City Center, coraz więcej transakcji będzie dotyczyć obiektów o powierzchni ok. 20-35 tys. mkw. zlokalizowanych na mniejszych rynkach. O ile pod względem wartości transakcji obecny rok powinien być zbliżony do ubiegłego, o tyle sama liczba umów najprawdopodobniej wyraźnie się zwiększy.

Reklama

Galeria Jurajska