Colliers: niektóre marki wolą debiutować w centrach outletowych

Katarzyna Michnikowska, Colliers

Katarzyna Michnikowska, Colliers

W centrach outletowych swoje sklepy otwierają nie tylko najemcy, którzy robią to z myślą o wyprzedaniu poprzednich kolekcji. Czasem zdarza się, że firmy badają polski rynek decydując się na otwarcie pierwszych swoich salonów w formie wyprzedażowych.

– Rynek centrów wyprzedażowych w Polsce jest rynkiem młodym, na którym deweloperzy wciąż szukają najlepszej formuły dla tego typu obiektów, a najemcy konceptu dla swoich sklepów. W wymiarze komercyjnym sukcesem centrów wyprzedażowych w Polsce było ich zaistnienie jako produktu inwestycyjnego, potwierdzone w 2008 roku zakupem obiektów w Gdańsku i Sosnowcu przez fundusz AIB Polonia. Wielu najemców z sukcesem zaistniało w centrach wyprzedażowych. Byli też i tacy, którzy wybrali te obiekty na swój debiut na rynku polskim, jak na przykład marka Desigual. Miarą sukcesu jest także wysoka odwiedzalność centrów wyprzedażowych – w 2013 roku była na średnim poziomie 180 – 200 tys. osób miesięcznie (ponad 20 proc. wzrost w stosunku do roku 2012) – mówi w rozmowie z Retailnet Katarzyna Michnikowska, Senior Analyst, Research and Consultancy Services firmy Colliers.

Polskie centra wyprzedażowe, podobnie jak regularne galerie handlowe, muszą wciąż dostosowywać swoją ofertę do oczekiwać klientów.

– Coraz częściej na rynku centrów wyprzedażowych obserwuje się nowy trend – łączenie funkcji wyprzedażowych z rozrywką, gastronomią czy zakupami spożywczymi. Klienci przy okazji „polowania na okazje” chętnie robią szybkie zakupy spożywcze, wstępują do drogerii czy kawiarni. Decyzje o uzupełnieniu oferty centrum wyprzedażowego o nietypowe dla niego funkcje powinny być jednak zawsze indywidualne i podążać za preferencjami grupy docelowej konsumentów. Tak stało się między innymi w Szczecinie, gdzie centrum wyprzedażowemu Outlet Park towarzyszy supermarket Piotr i Paweł oraz kino Helios – dodaje Katarzyna Michnikowska.

 

Reklama

Galeria Jurajska