Komplementarność oferty to podstawa

Monika Magner, dyrektor Centrum Handlowego Europa Centralna

Monika Magner, dyrektor Centrum Handlowego Europa Centralna

O aspektach funkcjonowania kilku najemców oferujących ten sam lub podobny asortyment w centrum handlowym redakcja Retailnet.pl rozmawia z Moniką Magner, dyrektor Centrum Handlowego Europa Centralna w Gliwicach

Czy lokowanie w jednym centrum handlowym dwóch lub więcej najemców oferujących ten sam asortyment to dobry pomysł?

– Wiele zależy od typu obiektu, jego lokalizacji i grupy klientów. Jednakże obecność w centrum handlowym kilku najemców z tej samej branży pozytywnie wpływa na jakość świadczonych usług i często przyczynia się do intensyfikacji działań marketingowych najemców i samego centrum.

Czy oferty takich najemców wykluczają się czy uzupełniają?

– W gestii wynajmującego leży zadbanie o to, aby oferty najemców z tej samej branży uzupełniały się i odpowiadały na potrzeby różnych grup docelowych. Daje to gwarancję, że każdy klient znajdzie coś dla siebie. A to przecież klient jest najważniejszy – zarówno dla wynajmującego, jak i najemcy.

Dla kogo taka sytuacja jest korzystna – dla developera, bo ma wynajętą powierzchnię handlową, dla konsumenta, bo ma większą, komplementarną ofertę czy dla najemców, bo wzajemnie do siebie przyciągają klientów?

– Może być korzystna dla wszystkich zainteresowanych – wynajmującego, najemcy i klienta, pod warunkiem, że spełnionych będzie kilka kryteriów. Wynajmujący nie powinien kierować się kryterium ilości wynajętej powierzchni – jeśli bowiem usługi najemców będą się powielały, będzie to skutkowało niezadowoleniem wszystkich najemców z danej branży i osiąganiem niższych obrotów, niż spodziewane. Niezadowoleni będą też klienci, gdyż dostępna oferta będzie mało zróżnicowana. W efekcie mogłoby to doprowadzić do żądań renegocjacji warunków umowy najmu przez najemcę a w efekcie, konieczności spełnienia tych żądań przez wynajmującego, co niekorzystnie mogłoby się odbić się na wyniku finansowym nieruchomości. Z moich obserwacji wynika, że np. branża obuwnicza jest takim segmentem, który napędza sprzedaż w centrum – zatem im bogatsza oferta w tym segmencie, tym lepiej. Podobnie kwestia ta wygląda w segmencie modowym – im większa dostępność marek, tym lepiej dla klienta, co zauważają deweloperzy i czego skutkiem jest fala rozbudowy istniejących centrów handlowych.

Która z branż jest zazwyczaj najbardziej niechętna współistnieniu w ramach jednego centrum handlowego?

– Mówimy tu głównie o dużych operatorach spożywczych, w centrach znajduje się jeden tego typu sklep. Podobnie sytuacja wygląda z salonami optycznymi, czy aptekami – ale to też zależy od wielkości obiektu. W jednym centrum z sukcesem mogą współistnieć dwa, a nawet trzy biura podróży, jednak ich oferta musi się uzupełniać. Jeśli chodzi o branże, których reprezentanci nie chcą zgodzić się na współistnienie w ramach jednego centrum handlowego konkurencyjnego sklepu, to często są to marki z segmentu RTV/AGD. Jednak w przypadku centrów regionalnych, jak Europa Centralna, która łączy ideę parku handlowego i galerii widać, że takie marki mogą z sukcesem współistnieć w ramach jednego projektu. Z drugiej strony, obecność w jednym centrum handlowym operatorów wszystkich sieci telefonów komórkowych nikogo nie dziwi, sieci te funkcjonują obok siebie w warunkach zdrowej konkurencji, co pozwala klientowi na wybór najkorzystniejszej dla siebie oferty.

Gdzie w obiekcie handlowym powinny być ulokowane takie placówki – blisko siebie czy w znacznym oddaleniu?

– To zależy to od branży. W parku handlowym w naszym centrum np. Jula i Castorama są położone obok siebie – to idealny przykład na to, że najemcy, których oferty się uzupełniają, z sukcesem działają na terenie jednego centrum handlowego, a najbardziej to rozwiązanie cenią sobie nasi klienci, którzy mają łatwy dostęp do oferty obu najemców. Dobrym rozwiązaniem dla najemców gastronomicznych są tzw. food courty, które stają się tym atrakcyjniejsze, im większą ofertę gastronomiczną zgrupują w jednym miejscu. A ponieważ każdy lokal oferuje inny rodzaj kuchni, wzrasta atrakcyjność food courtu w oczach klienta w myśl zasady „dla każdego coś dobrego”.

Jak ta kwestia wygląda w zakresie zapisów w umowach najmu – czy dopuszczają one taką możliwość?

– Oczywiście najemcy mają pełne prawo żądać ochrony swoich interesów w centrum przez ograniczenie obecności konkurencyjnych marek. Należy się jednak zastanowić, jak klient będzie postrzegał brak pełnego wachlarza brandów dostępnych w danym centrum handlowym – może się bowiem okazać, że próba ochrony interesów odbije się negatywnie na atrakcyjności całego centrum handlowego.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016