Inwestycje Gino Rossi: sklepy w Czechach i nowa fabryka w Polsce lub we Włoszech

Tomasz Malicki, prezes zarządu Gino Rossi SA

Tomasz Malicki, prezes zarządu Gino Rossi SA

O planach inwestycyjnych sieci Gino Rossi w regionie CEE i budowie fabryki w Polsce lub zakupie we Włoszech redakcja Retailnet.pl rozmawia z Tomaszem Malickim, prezesem zarządu Gino Rossi SA.

Dlaczego zdecydowaliście się na wejście z marką Gino Rossi na rynek w Czechach?

Obecnie mamy po jednym sklepie na Słowacji i w Czechach, które dobrze sobie radzą. Myślimy o uruchomieniu kolejnych sklepów Gino Rossi w Czechach, ponieważ, podobnie jak Słowacja, jest to rynek podobny do polskiego pod względem konkurencji oraz preferencji zakupowych klientów. Oczywiście, każdy z tych rynków jest na swój sposób unikalny, ale bazując na doświadczeniu, dostosujemy możliwie najlepiej kolekcję i standardy operacyjne pracy w sklepach.

Kolejne sklepy w Czechach planujecie otworzyć na jesieni. Czy już jest znana dokładna data i lokalizacja sklepów?

Aktualnie prowadzimy bardzo zaawansowane negocjacje, rozważamy tylko miejsca w najlepszych centrach handlowych. Pod tym względem realizujemy taką samą politykę jak w Polsce. Staramy się być z naszymi salonami tylko w atrakcyjnych lokalizacjach i w dobrych centrach handlowych.

Ile sklepów planujecie otworzyć w tym roku?

Planujemy otworzyć na przełomie września i października dwa lub trzy sklepy Gino Rossi w Czechach. Salony w Czechach będą miały taki sam wystrój jak w Polsce i na Słowacji.

Czy rozważacie wejście na inne europejskie rynki z marką Gino Rossi?

Na razie będziemy koncentrować się na rynkach ościennych, czyli Czechach i Słowacji. Jednocześnie pracujemy nad znalezieniem dystrybutorów na rynek niemiecki, skandynawski, bałkański, do krajów nadbałtyckich. Chcemy rozwijać z nimi sprzedaż hurtową, a w przyszłości myśleć o otwarciu salonów firmowych.

Spółka planuje wybudować fabrykę w Polsce lub zakupić istniejący obiekt we Włoszech. Dlaczego pod uwagę brane są dwa scenariusze zgoła odmienne?

Plany inwestycji w budowę nowego zakładu produkcyjnego wynikają z potrzeby zwiększenia mocy produkcyjnych. Mając na uwadze nasze plany rozwoju może się okazać, że w 2015 roku będziemy musieli podjąć decyzję o sposobie zwiększenia mocy produkcyjnych, prawdopodobnie o 200-250 tys. par rocznie. Rozważamy dwa scenariusze. Zastanawiamy się nad budową nowego zakładu produkcyjnego, prawdopodobnie w Słupsku. Pod uwagę bierzemy także możliwość kupna zakładu produkcyjnego we Włoszech.

Dlaczego tak odmienne scenariusze?

Włosi są bardzo dobrzy w produkcji obuwia „otwartego – letniego”, a w Polsce mamy duże kompetencje w produkcji obuwia zamkniętego „bardziej zimowego”. Z tego wynika nasze zainteresowanie produkcją we Włoszech. Z drugiej strony możemy też zatrudnić włoskich specjalistów i pozyskać odpowiednie kompetencje. Na tym etapie nie przesądzamy żadnego rozwiązania, chcemy wybrać najlepsze z możliwych.

Jeśli będziecie budować fabrykę, kiedy może rozpocząć się budowa?

Gdyby decyzja o budowie zapadła w przyszłym roku, to w 2016 roku ruszyłaby inwestycja. Zakład mógłby rozpocząć pracę w 2017. Koszt inwestycji szacujemy na 10-12 mln zł, która będziemy chcieli sfinansować długiem.

Czy macie już konkretną fabrykę we Włoszech, którą ewentualnie możecie zakupić?

Prowadzimy różne rozmowy na ten temat, będziemy m.in. rozmawiać z naszym byłym włoskim akcjonariuszem, który zgodził się podzielić swoim doświadczeniem. Na ten moment nie mamy jeszcze jasno zdefiniowanego celu.

Zarząd spółki Gino Rossi planuje rozwój sieci sprzedaży w 2014 roku do poziomu 79 salonów własnych i franczyzowych Gino Rossi oraz 55 salonów własnych i franczyzowych Simple. Średnia powierzchnia salonów Gino Rossi to około 100 mkw.

Reklama

Galeria Jurajska