Tristan Capital Partners: poszukiwanie synergii pomiędzy centrami i ulicami handlowymi

Karol Bartos, Dyrektor Portfolio & Asset Management Tristan Capital Partners

Karol Bartos, Dyrektor Portfolio & Asset Management Tristan Capital Partners

– Polskie ulice handlowe dopiero uczą się współistnieć z centrami handlowymi ale widać już pierwsze sygnały ożywienia w tym segmencie rynku, zwłaszcza w największych miastach w kraju – mówi portalowi retailnet.pl Karol Bartos, Dyrektor Portfolio & Asset Management Tristan Capital Partners

Czy łatwo współpracuje się z samorządami w zakresie planowania i realizacji inwestycji handlowych?

Współpraca z lokalnymi władzami jest nieodzownym elementem każdej inwestycji w obiekt handlowy. Jest to jednak proces długotrwały i mozolny, a każdą nową inwestycję poprzedzają miesiące rozmów i uzgodnień. Taki stan rzeczy wynika m.in. ze skomplikowanych regulacji prawnych, które wymagają, aby lokalne władze dokładnie planowały obiekty handlowe powyżej 2000 mkw. powierzchni sprzedaży. Co prawda, w portfelu funduszy, którymi zarządza Tristan Capital Partners są obecnie obiekty istniejące, takie jak Park Handlowy Zakopianka, Centrum Handlowe Turzyn, Park Handlowy Arena, Centrum Handlowe Dąbrówka, Centrum Handlowe Borek oraz Centrum Handlowe Jantar, niemniej każdą decyzję odnośnie naszych planów związanych z tymi obiektami, także konsultujemy z lokalnymi władzami.

Czy obowiązujące przepisy z zakresu planowania i zagospodarowania przestrzennego są przyjazne dla budowy obiektów handlowych w centrach miast?

Rolą każdego miasta jest polityka urbanistyczna, w szerszym tego słowa znaczeniu, a budowanie miasta to nie zawsze proces łatwy i szybki. Obecne przepisy, przedmiot wielokrotnej i wszechstronnej krytyki, niewiele się różnią od tego, czego może wymagać od inwestora urzędnik w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Są one czytelne i mało dyskusyjne, brakuje im jednak określonych ram czasowych. Decyzje nierzadko są odwlekane lub przekładane, a terminy niedotrzymywane.

Czy takie inwestycje należy traktować jako konkurencyjne dla lokalnego handlu i ulic handlowych – czy wręcz odwrotnie, jako motor rozwoju dla okolicznego handlu?

Przez ostatnie 25 lat rynek detaliczny w Polsce przeszedł olbrzymią ewolucję, począwszy od wiodącej roli domów towarowych na początku lat 90-tych, a kończąc na w pełni rozwiniętym rynku galerii handlowych, które zdominowały rodzimy krajobraz. Polskie ulice handlowe dopiero uczą się współistnieć z centrami handlowymi ale widać już pierwsze sygnały ożywienia w tym segmencie rynku, zwłaszcza w największych miastach w kraju. Ludzie poszukują alternatywy dla centrów handlowych, a polska pogoda sprzyja zakupom w sklepach przy głównych ulicach. Kolejnym krokiem będzie poszukiwanie synergii pomiędzy centrami i ulicami handlowymi.

Czy nieruchomość pod inwestycję handlową łatwiej jest pozyskać od prywatnego właściciela czy od miasta?

Z biegiem czasu odpowiedź na to pytanie jest coraz mniej oczywista. Samorządy potrafią już skutecznie wchodzić w partnerstwa publiczno-prywatne z deweloperami i wykorzystywać posiadane zasoby ziemi do efektywnej polityki przestrzennej. Zaletą transakcji z miastem jest niewątpliwie wysoki poziom przygotowania takiej działki pod inwestycję, nierzadko bowiem posiada już ona odpowiedni plan lub warunki zabudowy. Wadą jest natomiast uciążliwy proces przechodzenia przez przetargi, wyceny i negocjacje. Z kolei kupowanie od prywatnego właściciela jest dużo łatwiejsze, lecz zazwyczaj więcej czasu trzeba poświecić później na skupienie wszystkich działek, czy uzgodnienie inwestycji.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016