Sukcesja: sposób na rewitalizację

Krzysztof Apostolidis, prezes Fabryki Biznesu, inwestora Centrum Handlowo-Rozrywkowego Sukcesja w Łodzi

Krzysztof Apostolidis, prezes Fabryki Biznesu, inwestora Centrum Handlowo-Rozrywkowego Sukcesja w Łodzi

– Rola naszej inwestycji CHR Sukcesja została dostrzeżona przez łódzki Urząd Marszałkowski oraz oceniona jako istotna dla rozwoju i rewitalizacji tkanki miejskiej. Z tego powodu została wpisana na listę projektów kluczowych dla województwa i dofinansowana z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego – mówi w rozmowie z portalem Retailnet Krzysztof Apostolidis, prezes Fabryki Biznesu, inwestor Centrum Handlowo-Rozrywkowego Sukcesja w Łodzi.

Czy obecnie łatwo współpracuje się z samorządami w zakresie planowania i realizacji inwestycji handlowych?

Powzięcie decyzji o rozpoczęciu inwestycji obwarowane jest wieloma warunkami. Jednym z nich jest tzw. klimat inwestycyjny w mieście, w którym planuje się lokację kapitału. Na taki klimat składa się wielkość danego rynku, dostępność wykwalifikowanej kadry, stabilność polityczna, sprawność administracyjna, możliwości pozyskania finansowania i inne. Przychylność samorządu jest w tym wypadku równie istotną zmienną, bo bez współpracy z miastem realizacja inwestycji może okazać się trudna lub w ogóle niemożliwa.

Ostatnie lata pokazały, że relacje na linii inwestor – samorząd uległy znacznej poprawie. Można zaobserwować, że włodarze bardziej świadomie spoglądają na proces rozwoju nie tylko miast, ale też regionów czy województw. Dziś dużo łatwiej skupić uwagę władz na danej inwestycji, zwłaszcza jeśli posiada się konkretne i biznesowo uzasadnione argumenty, a do tego jasno przedstawi się korzyści, jakie ta inwestycja przyniesie miastu czy regionowi. Nadal jednak na relacji między reprezentantami władz miasta, a prywatnymi inwestorami ciąży brzemię. Często w tej relacji niepotrzebnie upatruje się nadużyć, nie zważając na fakt, że sprzyjanie inwestorom, zapewnianie dobrego klimatu dla biznesu przekłada się na rozwój miasta.

Nasz kompleks powstaje u zbiegu al. Politechniki i ul. Rembielińskiego, w pobliżu kampusu Politechniki Łódzkiej i Międzynarodowych Targów Łódzkich. Teren inwestycji to miejsce ściśle związane z przemysłowymi tradycjami Łodzi. Mimo bliskiego położenia ścisłego centrum i strategicznych dróg, ten fragment Łodzi należy do najbardziej zaniedbanych. Sukcesja odmieni ten obszar i tchnie w niego nowe życie. Rola naszej inwestycji została dostrzeżona przez łódzki Urząd Marszałkowski oraz oceniona jako istotna dla rozwoju i rewitalizacji tkanki miejskiej. Z tego powodu została wpisana na listę projektów kluczowych dla województwa i dofinansowana z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego. Jako lokalny inwestor będziemy płacić w Łodzi podatki i zatrudniać tysiące osób. Dzięki temu do budżetu miasta trafią środki, które będzie można spożytkować na dodatkowe inwestycje.

Czy obowiązujące przepisy z zakresu planowania i zagospodarowania przestrzennego są przyjazne dla budowy obiektów handlowych w centrach miast? Czy ułatwiają rewitalizowanie tkanki miejskiej i ożywianie centrów miast?

Miasta służą ludziom, którzy w nich mieszkają i to właśnie im powinny służyć plany zagospodarowania przestrzennego. To najważniejsze zobowiązanie wobec mieszkańców. Co to oznacza? Mieszkańcy muszą wiedzieć, jaki jest pomysł na miejsce, w którym żyją, jakie funkcje pełnią konkretne obszary urbanistyczne oraz jak role tych obszarów będą się zmieniać w związku z inwestycjami, które planuje się w mieście. Transparentność planu zagospodarowania zapewni potrzebną stabilizację, niezbędną także do tego, by ściągnąć do miasta prywatny kapitał. Inwestorzy zyskają dostęp do informacji, potrzebny do podejmowania biznesowych decyzji. Bez spójnych, niepodważalnych i jednoznacznych przepisów odstrasza potencjalnych inwestorów, a co za tym idzie, negatywnie oddziałuje na tempo rozwoju nie tylko miast. Niemniej jednak, wyraźnie widać trend pozytywnych zmian, który przekłada się na coraz to wyższą jakość współpracy.

Czy inwestycje takie należy traktować jako konkurencyjne dla lokalnego handlu i ulic handlowych – czy wręcz odwrotnie, jako motor rozwoju dla okolicznego handlu.

Konkurencyjność w gospodarce przekłada się na rozwój rynku, pobudza innowacje, a przez to sprawia, że każda oferta lepiej odpowiada potrzebom finalnego odbiorcy. Budowa centrum handlowego powoduje odpływ części klientów z ulic handlowych zwłaszcza w naszych warunkach klimatycznych. Centra handlowe zaspokajają potrzeby i odpowiadają na zachowania konsumentów, którzy w zimę zamiast przedzierać się przez zaspy wolą skryć się pod dachem. Handel high streetowy świetnie rozwija się na południu Europy. Pogoda modeluje zachowania np. włoskich konsumentów, którzy częściej wybierają taki styl robienia zakupów, a włoskie ulice, aż tętnią handlem. Budowa Sukcesji przyczyni się do rozwoju obszaru, w którym inwestycja powstaje, przede wszystkim dlatego, że przyciągnie ludzi i ożywi to miejsce, a przez to zredefiniuje funkcje tego fragmentu Łodzi. W Centrum zatrudnienie znajdzie około dwóch tysięcy osób, które zarobione pieniądze wydadzą na lokalnym rynku. W wypadku tej inwestycji możemy mówić o strategii win-win, gdzie zwycięzcami są inwestor, ale przede wszystkim miasto i jego mieszkańcy.

Czy nieruchomość w takich lokalizacjach łatwiej jest pozyskać od prywatnego właściciela czy od jednostki samorządowej?

Proces pozyskiwania nieruchomości pod komercyjne inwestycje jest dość skomplikowany i składa się nań wiele czynników. Trudno jednoznacznie wskazać najwłaściwsze rozwiązanie. Niemniej jednak, warto rozważyć rozpoczęcie rozmów z miastem. W każdym magistracie działają obecnie Biura Obsługi Inwestora, które dysponują cennymi informacjami. Na pewno nie należy lekceważyć tej instytucji, a decydując się na realizację projektu, wziąć pod uwagę wszystkie możliwości, wady i zalety współpracy zarówno z miastem, jak i z prywatnym właścicielem gruntu.

Reklama

Galeria Jurajska