Centra handlowe na celowniku fitness klubów

CityFit

CityFit

Kluby fitness wychodzą z osiedli mieszkaniowych do obiektów handlowych. Moda wśród Polaków na uprawnianie fitness rośnie lawinowo, a wraz z tym przybywa profesjonalnych placówek renomowanych sieci.

Na celowniku sieci fitness są centra handlowe, nowoczesne biurowce, a nawet zrewitalizowane kamienice. Dla fitness klubów liczy się catchment czyli potencjalna liczba klientów w najbliższej okolicy. Tę zapewniają pracownicy licznych biur, studenci i mieszkańcy.

Właściciele dużych powierzchni komercyjnych zwracają się coraz częściej z ofertami do sieci fitness klubów ponieważ wiedzą, że jest to klient perspektywiczny i co więcej, nie wymaga dla siebie lokalizacji przy ruchliwych, komercyjnych ulicach. W przypadku placówek fitness o wiele ważniejsze jest dogodne położenie ze względu na komunikację miejską, darmowy parking oraz bezpośrednie wejście do klubu.

– Z perspektywy klubów fitness centra handlowe są bardzo dobrą lokalizacją dla prowadzenia działalności: są łatwo dostępne, dobrze skomunikowane oraz posiadają dużą liczbę miejsc parkingowych. Z uwagi na nasilający się trend związany ze zdrowym trybem życia klub fitness stanowi wartość dodaną dla centrum handlowego: generuje dodatkowy ruch klientów oraz uatrakcyjnia zakres oferowanych usług – mówi w rozmowie z portalem Retailnet Piotr Szymoński, dyrektor ds. ekspansji CityFit.

Wchodzące na polski rynek nowe sieci fitness (CityFit, McFit, Fitness24Seven, Fit for Free) konkurują z istniejącymi klubami przede wszystkim niższą ceną. To sprawia, że każdy z nowych klubów przyciągnąć może kilka tysięcy członków.

Aby zapewnić im odpowiedni komfort treningów powierzchnia siłowni przekracza tysiąc a często nawet dwa tysiące metrów kwadratowych.
– Poszukujemy atrakcyjnych powierzchni liczących 1,2 tys. mkw. – 2 tys. mkw. nie tylko w Warszawie ale także w innych miastach Polski. Docelowo chcemy w ciągu trzech lat otworzyć w Polsce 50 klubów, dbamy o to, alby każdy klub był maksymalnie dostępny dla mieszkańców danego miasta – dodaje Piotr Szymoński.

Firma doradcza Deloitte Europe wymienia polski rynek obok tureckiego jako najbardziej obiecujące dla branży fitness w Europie. Liczbę osób, które w tym roku odwiedzą fitness kluby w Polsce, szacuje na 2,5 mln, w przyszłym roku ma ona wzrosnąć o 20 proc. do 3 mln.

Do tej pory na rynku dominowały małe, osiedlowe kluby nie oferujące ani nowoczesnego sprzętu, ani wysokiej klasy usług, a co więcej okazują się one za drogie dla niezbyt zamożnego klienta. Według badań przeprowadzonych na przełomie obecnego roku przez Polski Związek Pracodawców Fitness przeciętna cena miesięcznego karnetu wynosiła ok. 120 zł, a do tego wiele sieci wymaga od członków podpisywania długoterminowych umów.

W ogólnej liczbie 2,4 tys. fitness klubów profesjonalne sieci stanowią mniejszość i odpowiadają tylko za kilka procent rynku, co zdecydowanie odróżnia Polskę od innych rynków w Europie. Największa w Polsce sieć Pure Jatomi posiada 35 klubów, a druga pod względem liczebności klubów sieć Calypso – 18 placówek. Fitness Club S4 posiada obecnie 12 lokalizacji w Warszawie i zapowiada kolejne otwarcia w całej Polsce.

O klubach fitness w centrach handlowych, najlepszych lokalizacjach i koncepcie będzie można porozmawiać także podczas Shopping Center Forum 2014. Udział w jesiennej edycji Forum zapowiedzieli przedstawiciele wiodących sieci fitness klubów, które już realizują bądź planują ekspansję w centrach handlowych.

 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016