e-commerce dostawy jednodniowe

Otrzymanie produktu nazajutrz po złożeniu zamówienia przestaje satysfakcjonować klientów sklepów internetowych. Na amerykańskim rynku e-commerce trwa rywalizacja na dostawy tego samego dnia.

Coraz więcej sklepów, jak Newegg czy Macy’s, idzie zgodnie tym trendem i wprowadza opcję same-day delivery. Rośnie również rynek usług logistycznych, które umożliwiają błyskawiczne dostawy. Od tempa jego rozwoju zależeć będzie, jak szybko otrzymanie przesyłki tego samego dnia stanie się standardem.

Amerykański sprzedawca wielokanałowy Macy’s zapowiada, że na jesieni 2014 uruchomi dostawę tego samego dnia dla produktów kupionych w sklepie internetowym. Sklep Macy’s uruchomi ekspresową dostawę w Chicago, Houston, Los Angeles, New Jersey, San Francisco, San Jose, Seattle i Waszyngtonie. Do tej pory firmy eksperymentujące z dostawą tego samego dnia wprowadzały usługę w pojedynczych miastach. Macy’s uruchomi ją w ośmiu dużych aglomeracjach jednocześnie.

Crowdsourcing w logistyce

Dostawy do klientów Macy’s Inc. organizował będzie startup Deliv. Jest to projekt, który opiera się na crowdsourcingu. Dostawcą może być każdy, kto ukończył 21 lat, posiada smartfon, prawo jazdy i samochód nie starszy niż 16 lat. Wystarczy, że chętny do pracy pobierze aplikację, przejdzie weryfikację i już może zostać kurierem dowolnie dobierając sobie godziny pracy. W ten sposób niewielkim nakładem środków zyskano sieć kurierską, która działa szybko i jest w stanie obsłużyć stosunkowo duży obszar. Z usług Deliv korzystają już marki takie jak Banana Republic, Ecco, Hugo Boss, JustFab, Kiehl’s, czy Nordstrom.

Do wyścigu z czasem dostaw włączył się niedawno amerykański sprzedawca artykułów elektronicznych, Newegg. Firma uruchomiła usługę Newegg Express i będzie dostarczała towar tego samego dnia na terenie Los Angeles. Klienci otrzymają przesyłkę już po kilku godzinach, pod warunkiem że złożą zamówienie przed godziną 11 rano. Za taką opcję trzeba będzie jednak zapłacić od czterech do 20 dolarów (w zależności od gabarytów zamówionego produktu) Usługa jest w fazie testów, które potrwają do grudnia 2014. Jeśli usługa okaże się popularna, zostanie uruchomiona w stanach Indiana, New Jersey i Tennessee.

Amazon Fresh rozszerza zasięg

W USA usługa dostawy tego samego dnia dostępna jest na razie w kilku największych metropoliach. Celem, jaki przyświeca firmom, które decydują się wprowadzić tę opcję, jest odebranie przewagi konkurencyjnej sklepom stacjonarnym. Los Angeles, miasto gęsto zaludnione i zamieszkałe przez ponad 10 milionów ludzi, jest idealnym miejscem do prowadzenia eksperymentów z ekspresową dostawą.

Czołowi gracze e-commerce tacy jak Amazon czy Google już od jakiegoś czasu dostarczają tego samego dnia. Właśnie w Los Angeles wprowadzona została na rynek usługa Amazon Fresh, która oferuje ekspresowe dostawy artykułów spożywczych. Kolejnym miastem, w którym Amazon udostępnia taką możliwość, jest San Francisco. Gigant e-commerce podchodzi bardzo ostrożnie do ekspansji tej usługi i rozszerza jej zasięg bardzo powoli, dodając nie całe miasta, lecz kolejne dzielnice.

Amazon uruchomił również ekspresową dostawę dla klientów będących w programie Amazon Prime. Usługa jest już dostępna w 12 dużych miastach na terenie Stanów Zjednoczonych (największą popularnością cieszy się właśnie w Los Angeles). Aby otrzymać przesyłkę tego samego dnia, należy złożyć zamówienie przed południem.

Google też dostarcza zakupy

Z kolei Google rozwija swoją usługę Google Shopping Express, która ruszyła w 2013 roku na terenie San Francisco, a następnie w Los Angeles i w Nowym Jorku. Od czerwca 2014 roku usługa jest również dostępna na terenie północnej Kalifornii. Za pośrednictwem Google można zamawiać produkty z lokalnych sklepów i otrzymywać je tego samego dnia, bądź nazajutrz rano. Z Google Shopping Express  można korzystać za pomocą aplikacji mobilnej na iOS i Android.

W Google Shopping Express dostępne są artykuły spożywcze, kosmetyki, artykuły domowe, dla niemowląt, zabawki oraz ubrania. Kupujący mogą też wybierać z oferty konkretnych sklepów takich jak Target, Walgreens, Costco, Toys “R” Us, Staples, czy L’Occitane. Czas dostawy waha się od trzech do pięciu godzin. Google korzysta z własnej floty samochodowej, ale aby usprawnić dostawy prowadzi też negocjacje z firmami kurierskimi.

Czy same-day delivery jest opłacalne?

Wraz z ekspansją dostaw jednodniowych, rośnie rynek usługodawców logistycznych, którzy specjalizują się w ekspresowych przesyłkach. Jednym z nich jest startup Instacart, który podobnie jak Deliv korzysta z crowdsourcingu i pośredniczy w kontaktach z prywatnymi kierowcami, którzy dorabiają sobie dostarczając zakupy. Dzięki temu firma jest w stanie realizować zamówienia w ciągu godziny. Obecnie z serwisem współpracują sklepy takie jak Safeway, Whole Foods, Super Fresh, Harris Teeter, Shaw’s, Mariano’s, Jewel-Osco, Stanley’s i Costco.

Mimo że coraz więcej firm wprowadza tę opcję, niektórzy eksperci są sceptyczni i uważają, że zapotrzebowanie na dostawę tego samego dnia jest niskie. Jak wynika z badań Boston Consulting Group, klientom zależy raczej na niskich cenach, darmowej dostawie i opcji darmowego zwrotu produktu. Zapytani o to, czego oczekują od sprzedawców internetowych, klienci umieścili dostawę tego samego dnia na 11. miejscu na liście potrzeb.

Eksperci uznali, że dostawa tego samego dnia balansuje na granicy opłacalności i pozostanie jedynie niszą na rynku. Na razie na jej uruchomienie mogą sobie pozwolić jedynie najwięksi gracze, którzy, tak jak Amazon, liczą się z tym, że nie będzie ona zyskowna, a nawet że przyniesie straty. Wprowadzenie takiej opcji jest więc raczej posunięciem strategicznym, mającym na celu podniesienie konkurencyjności firmy wobec innych graczy rynkowych, a szczególnie wobec sprzedawców stacjonarnych.