Pawo przedstawia nową strategię rozwoju

Salon Pawo

Tylko Retailnet.pl dyrektor zarządzający Pawo zdradził plan nowej strategii rozwoju. W Poznaniu ruszył 26. sklep sieci Pawo, która oferuje odzież męską. Jest to zarazem 6. placówka franczyzowa tej marki, która do tej pory rozwijała się głównie poprzez otwarcia salonów własnych.

– Do tej pory koncentrowaliśmy na otwarciach salonów własnych marki Pawo. Zdecydowaliśmy się jednak na zrównoważony rozwoju sieci, również w oparciu o salony franczyzowe. Docelowo chcielibyśmy, aby liczba salonów własnych i sklepów franczyzowych była porównywalna – mówi w rozmowie z Retailnet Marek Ziółkowski, dyrektor zarządzający Pawo.

Pabianicka spółka Pawo uruchomiła swój najnowszy salon w poznańskim centrum handlowym King Cross Marcelin. Nowymi franczyzobiorcami Pawo zostali wspólnicy prowadzący wcześniej dwa sklepy odzieżowe pod własną marką. Jeden z tych salonów działa teraz pod marką Pawo. Wspólnicy nie wykluczają włączenia do sieci również drugiego sklepu.

Firma Pawo planuje dalszy rozwój sieci sklepów w oparciu o model współpracy franczyzowej zarówno w dużych, jak i średnich miastach całego kraju.

– Placówki franczyzowe są otwierane według ogólnych standardów obowiązujących w naszej firmie. Sklepy te także nie różnią się ofertą oraz powierzchnią. To powoduje, że klient przychodzący na zakupy do franczyzowego salonu naszej sieci, nie jest w jest w stanie odróżnić, czy jest to salon własny naszej firmy czy franczyzowy. Kolejny sklep w oparciu o ten sam model współpracy zostanie już niebawem otwarty w obiekcie handlowym w Chełmie – dodaje Marek Ziółkowski.

Pawo otwiera swoje sklepy w miastach powyżej 70 tys. mieszkańców. Optymalna powierzchnia salonu marki to 80 mkw. Koszt inwestycji w sklep Pawo wynosi ok. 200 tys. zł. Pawo nie pobiera opłat za przystąpienie do sieci, ani za funkcjonowanie w niej. Franczyzobiorca płaci jednak kaucję w wysokości 80 tys. zł, która jest zwracana w wypadku rozwiązania umowy.

Przez okres trwania umowy Pawo płaci od tej kwoty odsetki, co stanowi dodatkowe wynagrodzenie franczyzobiorcy. Pabianicki producent stosuje też rozwiązania sprawdzone w branży odzieżowej, jak to, że centrala pozostaje właścicielem towaru oraz nim zarządza. Dzięki temu franczyzobiorcy nie mają problemów z końcówkami kolekcji i mogą częściej wprowadzać nowości.

Tagi:

Reklama

Galeria Jurajska