Jakub Jasiński, Sephora
Jakub Jasiński, Sephora

Na temat zmian i nowości, jakie zaszły w e-sklepie Sephora w ciągu pierwszych sześciu miesięcy jego działalności oraz o tym, czym różnią się sklepy online marki w poszczególnych krajach rozmawiamy z Jakubem Jasińskim, E-Commerce Local Leaderem firmy Sephora.

Coraz więcej klientów robi zakupy za pomocą tabletów i smarfonów. Czy pracują Państwo nad mobilną wersją e-sklepu?

– Tak, to absolutna przyszłość zakupów online, której znaczenie ciągle rośnie. Planujemy, by wersja mobilna była gotowa jak najszybciej.

Czy zaszły już jakieś istotne zmiany w e-sklepie od momentu jego uruchomienia?

– Jest to nowy sklep, więc przygotowując go braliśmy pod uwagę wszelkie ewentualności. Wprowadzone przez nas zmiany w pierwszych sześciu miesiącach dotyczyły głównie interfejsów, a więc były niewidoczne dla klientów.

Czy sklepy online w rożnych krajach czymś się różnią? Mają na przykład inny asortyment, działają w oparciu o inną platformę?

– Sklepy w różnych częściach świata różnią się między sobą. Skupiają się one w 3 ośrodkach zlokalizowanych w – w USA, Europie oraz Azji. Różnice w platformie i podejściu do prezentacji produktów widać od razu po wejściu. Dodatkowo, w ramach jednego ośrodka staramy się wykorzystać efekt skali ujednolicając wiele funkcji, ale polski e-sklep nie jest kopią sklepu działającego we Francji, ma dużo funkcji unikalnych dla Polski i uwzgledniających specyfikę naszego rynku. W trosce o satysfakcje klienta uwzględniliśmy lokalne formy i środki płatności, dostawy czy nawet zabezpieczenia przesyłek. Różnice między e-sklepami to przede wszystkim różnice w asortymencie uwzględniające regionalne upodobania produktowe klientów.

Na jakiej więc platformie działa e-sklep i kto był odpowiedzialny za jej wdrożenie?

– Korzystamy ze znanej platformy, która spełniła oczekiwania sieci Sephora, ale rozwijamy ją wdrażając mnóstwo indywidualnych zmian. Dzięki temu, po wejściu na Sephora.pl czy Sephora.fr, użytkownik widzi tylko świat Sephora. Odpowiedzialny za zmiany jest międzynarodowy team – zarówno polski, jak i francuski.

Czy firma planuje wprowadzić jakieś zmiany w działaniu e-sklepu?

– Tak, mamy plany wprowadzenia kilku zmian. Obecnie planujemy skupić się na zawartości informacyjnej strony, która pomoże użytkownikom dokonać zakupu niczym konsultantka w perfumerii. Idea i kierunek zmian narodziła się z blogu makijażowego Sephora, na którym nasi wizażyści uczą jak krok po kroku wykonać makijaż. Widzimy w tym duży potencjał, bo klienci właśnie takich porad oczekują. Pracujemy nad tym, by zdalnie móc pomóc dobrać idealną pomadkę lub cień do powiek.

Rozmawiał Marcin Markowski