e-commerce sprzedaż internetowa

Znana marka i wieloletnia tradycja handlowa to zbyt mało by przetrwać na dzisiejszym rynku. Dlatego coraz częściej domy towarowe inwestują w sprzedaż wielokanałową.

Słynne domy towarowe takie jak Printemps, Harrods, Macy’s, Galerie Lafayette czy House of Fraser od lat muszą zmagać się z rosnącą konkurencją ze strony e-detalistów. Teraz postanowiły odpowiedzieć tą samą bronią. Inwestują m.in. w rozwój usługi click and collect.

“Nasza branża mierzy się obecnie z wyzwaniem, jak zostać zauważonym  i docenionym przez klientów, którzy mają dostęp do wszystkiego w internecie. Dlatego nie wystarczy już tylko sprzedawać im rzeczy, trzeba zaoferować kupującym wartość dodaną, zakupy muszą stać się dla nich przygodą” – podkreślał podczas odbywającego się w Mediolanie World Retail Congress Paolo de Cesare, szef francuskiej sieci domów towarowych Printemps.

Rozwój poprzez e-sprzedaż

Brytyjska sieć domów towarowych John Lewis działa globalnie, jej oferta dostępna jest w 33 krajach na całym świecie. Firma nie zamierza jednak otwierać nowych sklepów stacjonarnych. Zdaniem szefów tej sieci, taka strategia oznacza mniejsze ryzyko biznesowe. Zwłaszcza, ze w pierwszym półroczu 2014 roku sieć John Lewis zanotowała ponad 25% wzrostu sprzedaży internetowej. Obecnie stanowi ona już ponad 30% całości obrotów. Co ciekawe, ponad połowa zamówień złożonych w e-sklepie zostaje potem odebrana przez klientów osobiście w sklepie stacjonarnym.

John Lewis strategia sprzedaży

Concept store ze sprzedażą online

Na inny pomysł wpadł House of Fraser, operator domów towarowych na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii, który właśnie otworzył nowy concept store w Cambridge. Jest to kolejny krok firmy w realizacji strategii sprzedaży wielokanałowej. Nowy salon jest połączeniem sklepu z kawiarnią.

Klienci siedząc przy stolikach i pijąc kawę mogą równocześnie robić zakupy online. Kawiarnia będzie przy tym punktem odbioru towarów zamówionych w sieci. To nie pierwsze tak nowoczesne i oryginalne rozwiązanie House of Fraser, który stale zaskakuje innowacjami technologicznymi. Kilka tygodni temu firma wprowadziła np. możliwość kupowania bezpośrednio z manekinów. Stało się to możliwe dzięki wykorzystaniu technologii beacon.

Miliony dolarów na e-commerce

Także amerykańska sieć Macy’s jest przykładem firmy, która sprawnie wdraża model sprzedaży wielokanałowej, stosując najnowsze technologie, usprawniając płatności oraz dostawę. Ostatnio firma wprowadziła własny portfel elektroniczny, testuje też dostawy jednodniowe oraz elektroniczne przymierzalnie. W ostatnich latach sieć Macy’s zainwestowała setki milionów dolarów w rozwój e-commerce oraz w integrację kanałów sprzedaży.

Dzięki temu, sklepy tradycyjne realizują zamówienia składane online. Obecnie Macy’s ok. 10% obrotów wypracowuje ze sprzedaży w sieci.

Wartość handlu online

Nie wszystkim sieciom domów towarowych adaptacja sprzedaży wielokanałowej przychodzi łatwo. Jak wynika z analiz firmy L2, pionierami i liderami są tutaj sieci amerykańskie i brytyjskie takie jak m.in. Nordstrom, Macy’s czy House of Fraser. Gorzej pod tym względem wyglądają domy towarowe z Europy kontynentalnej. Zdaniem ekspertów, sieci które nie nadążą za rosnącymi oczekiwaniami współczesnych konsumentów, zwłaszcza tych z tzw. pokolenia milenijnego, będą miały duże problemy aby utrzymać się na rynku.

W opinii analityków z firmy doradczej Verdict, globalna wartość sektora multichannel wzrośnie w 2019 roku do ok. 450 mld dolarów.