Eksperci podsumowali aktywność najemców w ciągu ostatnich 12 miesięcy

Obrady Jury SCF Retailers' Awards 2015

Obrady Jury SCF Retailers’ Awards 2015

Obrady jury nominującego kandydatów do nagrody Retailers’ Awards 2015 były dobrą okazją do podsumowania aktywności najemców na polskim rynku w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Bez przyspieszenia

Według Magdaleny Frątczak z CBRE ostatnie 12 miesięcy pokazują, że najemcy dzielą się na dwie grupy: tych, którzy mogą się rozwijać zarówno w trudnych, jak i dobrych warunkach i tych, którzy chcą przełożyć część odpowiedzialności na swoich partnerów albo inwestorów, którzy otwierają nowe centra handlowe bądź miejskie lokalizacje. – Biorąc po uwagę ilość metrów kw. które mają się pojawić na rynku w następnych latach to tempo rozwoju sieci detalicznych nie jest takie, jakbyśmy sobie wszyscy życzyli. Część sieci, które po okresie wahania, podjęło jednak decyzję o pozostaniu na rynku polskim postawiło na ekspansję i rozpoczęło program rewitalizacji swoich sklepów, podpisują także nowe umowy najmu. Część sieci jednak wstrzymuje się z decyzjami dotyczącymi rozwoju. Firmom takim jak my zależy na tym, żeby centra handlowe odświeżać przy rekomercjalizacjach, żeby dla nowych centrów zdobywać trochę innych najemców. W zeszłym roku odnotowaliśmy 30 wejść nowych brandów do Polski. W tym roku należy się spodziewać ok. 20 premier – powiedziała Magdaleny Frątczak . Marta Machus-Burek z Colliers International oceniając tempo rozwoju sieci detalicznych zwróciła uwagę, że wiele z nich rozwija się dynamiczniej w nowych formatach handlowych – np. retail parkach.

Czy footfall rzeczywiście spada?

Goszczący w redakcji SCP eksperci odnieśli się także do informacji na temat spadającej odwiedzalności centrów handlowych. Jak powiedziała Magdalena Frątczak spadający footfall nie powoduje spadku obrotów sklepów zlokalizowanych w centrach handlowych.Klienci rzadziej odwiedzają centra handlowe ale podczas jednej wizyty wydają więcej pieniędzy. Dla konsumentów coraz ważniejsza jest jakość życia. Zaczyna być ważna wygoda i czas. Warto też zwrócić uwagę, że footfall monitorowany jest w głównych miastach Polski i dla ok. 10 proc. ogólnej liczby centrów handlowych. W mniejszych miastach może się okazać, że nie ma spadku footfallu. Tam centra handlowe pełnią funkcję centrów aktywności, życia miejskiego. Magdalena Frątczak zgłosiła też postulat, żeby z odstępnych danych o footfallu wyodrębnić 8 głównych miast oraz miasta poniżej 500 tys. mieszkańców – wtedy mielibyśmy prawdziwy obraz odwiedzalności centrów handlowych. Marta Machus-Burek odnosząc się do metodologii badania footfallu zauważyła, że jeżeli w danym mieście, w którym jest monitorowany footfall centrum handlowego powstaje nowe centrum handlowe to odwiedzalność spada tylko w tym centrum handlowym, a nie w ogóle, ponieważ część klientów przenosi się do nowego centrum handlowego. Warto też zauważyć, że powstaje wiele retail parków, które nie monitorują fooffallu – a to także ma wpływ ogólną ocenę odwiedzalności obiektów handlowych.

Wszędzie jest taki sam tennant mix

– Wszystkie centra handlowe są niemal takie same pod względem tennant mix,  ponieważ w Polsce pula najemców, z której wybierają komercjalizujący jest mała. Wszyscy bazują na tych samych najemcach, czyli tych, którzy się rozwijają – powiedział  Michał Muc – Savills Property Management. Maciej Celmer z Mallson powiedział: Minęły czasy, kiedy można było selektywnie układać tennant mix. Teraz, zwłaszcza przy dużych obiektach celem jest maksymalna komercjalizacja. Dodatkowo, duże grupy poszerzają portfolio swoich marek detalicznych utrudniająć rozwój mniejszym firmom, które rozwijają pojedyncze marki. Wielu klientów odwróciło się od tych mniejszych detalistów do sieci tych potentatów rynkowych. Innego zdania była Anna Wysocka z Jones Lang LaSalle:  – Ja bym nie zrzucała winy na duże grupy. To jest kwestia ewolucji marki i dostosowania się do oczekiwań klientów. Dlatego niektóre sieci zostają w tyle. Te wielkie grupy potrafią bardziej wyczuć oczekiwania klienta i do nich się zbliżyć. Maciej Celmer z Mallson zauważył też, że tempo rozwoju mniejszych sieci wynika z oferowanych im przez deweloperów warunków najmu. Wielkie grupy mają lepsze warunki i dzięki temu także mogą otworzyć więcej sklepów. Anna Wysocka podkreśliła, że lepsze warunki najmu wpływają na opłacalność funkcjonowania w danym centrum handlowym, a nie na obroty danego sklepu i atrakcyjność jego oferty dla klientów, za co odpowiedzialny jest przecież sam detalista. – Przyczyną tego, że wszystkie centra są takie same jest płytkość rynku. Nie mamy na naszym rynku do dyspozycji takiej liczby najemców jak w Wielkiej Brytanii, Niemczech, czy innych krajach, które mają bardziej rozwinięty rynek sieci handlowych niż Polska. Nawet Arkadia, gdzie jest najpełniejsza oferta modowa w Polsce to ok. 300 sklepów Żeby było kilka centrów w mieście i każde z inną ofertą to musielibyśmy mieć 1000 aktywnych marek –  stwierdziła Anna Wysocka. Często na lokalnych rynkach klienci pytają się, dlaczego w centrum handlowym nie ma danej marki. – Klienci jeżdżą do dużych miast. Widzą, jakie tam są marki i chcieliby kupować te produkty u siebie, na miejscu. Niestety strategia tych marek nie zakłada ekspansji w małych miastach. Często barierą dla rozwoju takich marek w mniejszych miejscowaściach jest niewystarczająca zasobność portfeli konsumentów – powiedziała Ewa Ściubidło z BOIG. Marta Machus-Burek zwróciła też uwagę na to, że polskie społeczeństwo nie jest jeszcze wystarczająco zróżnicowane, nie posiada tak bogatego spektrum kategorii społecznych, jak w krajach zachodnich, żeby stanowić wystarczająco pojemną bazę dla szerokiego różnicowania oferty centrów handlowych. Cennym uzupełnieniem oferty centrów handlowych mogłyby być nowe marki kreowane przez polskich projektantów ale,  jak powiedziała Marta Machus-Burek,  musi upłynąć trochę czasu, zanim centra handlowe przestaną traktować jej jako niesprawdzonych, obarczonych ryzykiem najemców. Dobrym rozwiązanie dla takich konceptów, a także innych nowych marek jest możliwość przetestowania swojej oferty w pop-up storach, które pojawią się w centrach handlowych.

Na zdjęciu od lewej: Anna Wysocka – Jones Lang LaSalle, Michał Muc – Savills Property Management, Marta Machus-Burek – Colliers International, Klaudia Woźniak – Pro Value, Ewa Ściubidło – BOIG, Maciej Celmer – Mallson i Magdalena Frątczak – CBRE.

 

 

 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016