transgraniczny ecommerce raport nielsen

W 2018 roku wartość transgranicznych transakcji na rynku e-commerce może wynieść nawet 307 miliardów dolarów – szacuje agencja badawcza Nielsen.

Wartość ta dotyczy jedynie zakupów dokonanych przez konsumentów z sześciu kluczowych rynków: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Brazylii, Chin i Australii. Dla porównania, w 2013 roku było to 105 miliardów dolarów.

Dla sieci handlowych szybki rozwój międzynarodowego rynku e-commerce to duża szansa, a zarazem ogromne wyzwanie: jak zapewnić konsumentom z różnych stron świata bezproblemowe, transgraniczne płatności online? Tylko na sześciu wspomnianych rynkach mieszka ponad 94 miliony konsumentów robiących zakupy online zagranicą.

Wzrost międzynarodowego e-commerce

Międzynarodowy handel w internecie przeżywa rozkwit. Ten trend szczególnie widoczny jest w Państwie Środka. Jeszcze w 2010 roku Chińczycy wydali na zakupy w zagranicznych sklepach internetowych niecałe 2 mld dolarów. W ubiegłym roku wartość tych zakupów skoczyła już do ponad 11,3 miliarda dolarów. Zostały one dokonane przy wykorzystaniu lokalnych systemów płatności elektronicznych.

Zakupy w zagranicznych e-sklepach polubili także Rosjanie. W 2013 roku ich wartość wyniosła 3 miliardy dolarów. Szacuje się, że do 2016 roku mogą one wynieść od 8 do 19 miliardów dolarów.

Także rynek europejski nie zostaje pod tym względem w tyle. W ubiegłym roku wartość transgranicznych e-zakupów na Starym Kontynencie wyniosła 44 miliardy euro. To 12% wszystkich transakcji internetowych dokonanych w Europie. Eksperci szacują, że wartość międzynarodowych zakupów internetowych będzie tu rosła w tempie 21% rocznie, podczas gdy lokalne zakupy internetowe w tempie 9% rocznie.

Szansa przed polskimi e-sprzedawcami

Firma Adyen, globalny dostawca usług płatniczych, przygotowała raport “Cross-Border Payments: Opportunities and Best Practices for Going Global”,  w którym podkreśla wagę zjawiska umiędzynarodowiania się zakupów internetowych.

Jak podkreślają autorzy raportu, zdobycie międzynarodowych klientów powinno być celem zwłaszcza dla detalistów z tych krajów, gdzie ten kanał sprzedaży nie jest jeszcze szeroko wykorzystywany. Chodzi np. o Francję, Włochy czy Polskę. Omnichannelowe sieci handlowe z tych krajów powinny zdecydować, na jakich rynkach chcą się skoncentrować i gdzie ich oferta najlepiej trafi w gusta lokalnych konsumentów.