Fot. Shutterstock

Według danych firmy doradczej Cushman & Wakefield łączna wartość transakcji inwestycyjnych na rynkach nieruchomości komercyjnych Europy Środkowej (w Polsce, Czechach, Rumunii oraz na Słowacji i Węgrzech) wzrosła w czwartym kwartale 2014 r. do 2,9 mld euro, czyli wyniosła prawie tyle samo, co w rekordowym roku 2006, i więcej niż w trzecim kwartale 2014 r. (1,8 mld euro). W skali całego roku zainwestowano w Europie Środkowej ponad 7,3 mld euro, co stanowi wzrost o 41 proc. w porównaniu z 5,2 mld euro w 2013 r. Jest to wielkość zbliżona do rekordowego wolumenu inwestycji z 2007 r. wynoszącego 9,3 mld euro.

W czwartym kwartale ubiegłego roku wolumen obrotów w Polsce wyniósł 1,26 mld euro, dzięki czemu Polska umocniła dominującą pozycję na mapie inwestycyjnej Europy Środkowej. W 2014 r. zainwestowano w Polsce łącznie 3,13 mld euro, czyli nieznacznie więcej niż rok wcześniej.

Łukasz Lorencki, starszy konsultant w dziale rynków kapitałowych Cushman & Wakefield w Warszawie, zauważa, że w Polsce, inaczej niż w innych krajach europejskich, wolumen inwestycyjny na rynku handlowym spadł. W porównaniu z trzema pierwszymi kwartałami 2013 r. wartość inwestycji w 2014 r. spadła o 50 proc. do poziomu ok. 416 mln euro. Mimo tak wyraźnego spadku zainteresowanie inwestorów atrakcyjnymi polskimi nieruchomości handlowymi pozostaje bardzo wysokie, natomiast elementem, który hamuje aktywność inwestycyjną jest niska podaż takich obiektów. W 2014 jedynym dużym obiektem, który zmienił właściciela było CH Poznań City Center, podczas gdy w analogicznym okresie roku wcześniejszego były to m.in. Silesia City Center, Galeria Dominikańska czy Złote Tarasy (sprzedaż udziałów należących do m.st. Warszawa).

Firma przewiduje, że w całym 2015 r. podaż dużych obiektów oraz całych portfeli nieruchomości handlowych wzrośnie, co powinno przełożyć się na wzrost liczby transakcji w tym sektorze.

Na bieżący rok C&W przewiduje dalszy wzrost wolumenu transakcji inwestycyjnych na wszystkich rynkach Europy Środkowej. Będzie temu towarzyszyć postępująca kompresja stóp kapitalizacji we wszystkich sektorach, a zwłaszcza na podrynkach starających się dorównać Warszawie pod względem aktywności inwestycyjnej.

W poprzednich latach dominującą pozycję na rynku inwestycyjnym w Polsce miały niemieckie fundusze inwestycyjne. Natomiast w 2014 r. największą aktywność po raz pierwszy od 2011 r. wykazywały podmioty z USA, na które przypadło ponad 35 proc. wolumenu obrotów.