BOIG: trzy pytania o rynek najemców

Centrum handlowe, Shutterstock

Centrum handlowe, Shutterstock

Rynek najemców w dużej mierze „wyedukował się” poprzez wieloletnią obecność w centrach handlowych i zdobyte doświadczenie – twierdzi Ewa Ściubidło. Z ekspertem i Associate Director w firmie BOIG rozmawiamy o perspektywach rozwoju istniejących i nowych sieci handlowych w Polsce.

Jak ocenia Pani aktualny rynek najemców?

W ostatnim czasie na uwagę zasługuje fakt, że najemcy nauczyli się, jak skutecznie negocjować umowy, jakie zapisy i obostrzenia w umowie są dla nich najistotniejsze, jakie lokalizacje są dla danej marki najodpowiedniejsze. Kolejne centra handlowe obchodzą pięciolecie swojego istnienia, a co za tym idzie – rekomercjalizują się. Sieci handlowe dysponując wiedzą z takiego okresu czasu, mają przegląd, które z centrów umocniły swoją pozycję na rynku, znają także realia prowadzenia działalności w centrach handlowych; dzięki tej wiedzy mogą negocjować dla siebie korzystniejsze warunki umów.

Jakie są przewidywania na najbliższy rok? Które branże, Pani zdaniem, będą się rozwijać, a które wstrzymały już ekspansję?

Przewiduję, że w dalszym ciągu dynamiczną ekspansję będą prowadzić duże marki sieciowe. Wynika to z ich szybkiego progresu w rozwoju; posiadają duży know how na temat zachowań zakupowych konsumentów i wiedzą, jaki asortyment proponować, by spotkał się on z dużym zainteresowaniem klientów. Posiadają także niezbędną wiedzę na temat tego, gdzie lokować swoje salony, jak je aranżować i jak przeprowadzać proces otwarcia, by przyciągnąć dużą liczbę zainteresowanych nimi klientów.

Czy duzi sieciowi najemcy uniemożliwiają ekspansję rodzimym markom?

W aktualnej sytuacji rynkowej klienci – nawet ci mieszkający w mniejszych miejscowościach podróżują i uprawiają turystykę zakupową, są więc świadomi marek i przyzwyczajeni do obecności dużych, sieciowych firm/opertorów modowych.

Fakt, iż coraz więcej sieciowych marek wchodzi nawet do niewielkich miast (poniżej 100 tys. mieszkańców), jest szansą na rozwój dla lokalnych, mniejszych najemców.

Przykładowo – dla dużej sieci lokal po rekomercjalizacji nie stanowi wartości dodanej, natomiast dla lokalnego najemcy to szansa na zbudowanie swojej działalności od podstaw. Jest to bardziej opłacalne ekonomicznie, gdyż najbardziej kosztowne elementy lokalu są już wykonane, wymaga on jedynie adaptacji do własnych potrzeb.

Dodatkowo, wśród klientów zauważalny jest zwrot w stronę „lokalnego patriotyzmu” – konsumenci chcą wspierać lokalne, związane z ich regionem marki. Co więcej – obecność takich najemców w sposób interesujący odróżnia ofertę danego centrum handlowego od konkurencji.

Ewa Ściubidło jest Associate Directorem w firmie BOIG, zasiada także w Jury konkursu SCF 2015 Retailers Awards.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016