Agnieszka Mosurek-Zava, Douglas Polska

Jak wygląda strategia rozwoju na 2015 rok? Czy zostanie utrzymana dynamika rozwoju z ubiegłego roku?

Agnieszką Mosurek-Zava: – Jeżeli mówimy o strategii ekspansji, to planujemy uczestniczyć w kolejnych projektach zarówno w dużych, jak i średnich miastach. Jesteśmy jednak uzależnieni od tempa rozwoju ciekawych projektów centrów handlowych w Polsce. Wszystko zależy od samych inwestorów. Liczymy również na ciekawe pomysły rewitalizacji pięknych polskich miast w postaci ulic handlowych, w tym szczególnie Warszawy, która obecnie nie posiada takiej wizytówki.

Douglas posiada różne formaty perfumerii. W jakich formatach głównie będą otwierane nowe salony?

– Douglas pracuje na polskim rynku w dwóch formatach, klasycznym (standardowym) oraz House of Beauty. Wersja klasyczna dzięki swojej elastyczności pozwala nam dopasować wielkość sklepu, jak i szerokość oferty do potrzeb lokalnego rynku. Wielkość tego formatu wynosi od 200 do około 400 metrów kwadratowych. Ta koncepcja sprawdza się bardzo dobrze w różnego typu obiektach handlowych.

Wersję House of Beauty rozwijamy tylko w lokalizacjach o największym potencjale. W takim koncepcie zakładamy współpracę z wieloma luksusowymi markami, które realizują w perfumerii swoje stoiska, które odzwierciedlają DNA tych brandów. Planujemy tam również strefę usług w postaci gabinetów kosmetycznych oraz szkoły makijażu. W tego typu formacie klienci mogą skonsultować się z reprezentantami poszczególnych marek. Koncept ten sprawdza się w największych ośrodkach miejskich.

Czy firma zainteresowana jest otwarciami w centrach handlowych o ugruntowanej pozycji na rynku czy w grę wchodzą też nowe obiekty handlowe?

– W Polsce jesteśmy obecni we wszystkich najważniejszych obiektach handlowych. Otwarcie nowych perfumerii rozważamy bardzo indywidualnie. Musimy widzieć potencjał nie tylko w samej miejscowości, ale także w samym obiekcie. Powstaje wiele nowych centrów handlowych w całej Polsce i trzeba przyznać, że niektóre galerie nawet w mniejszych miastach okazują się być ciekawe. Bardzo pocieszające dla naszej branży jest to, że mieszkańcy mniejszych miast są coraz lepiej zorientowani w trendach kosmetycznych i poszukują nowych marek. Analizujemy indywidualnie potencjał nowych obiektów. Jednak ten potencjał zależy już od wielu innych czynników, jak choćby dynamika rozwoju regionu – czy w danym regionie pozostają młodzi konsumenci, czy też emigrują za pracą do większych ośrodków lub za granicę. Polska bez wątpienia jest jednym z najważniejszych rynków w Europie.

Rozmawiał Marcin Markowski