sturbucks strategia online

W dziesięciu londyńskich kawiarniach amerykańskiej sieci Starbucks pojawiły się bezprzewodowe strefy ładowania smartfonów. Aby z nich skorzystać, klienci muszą pobrać przy kasie bezprzewodową ładowarkę, podłączyć ją do smartfona i umieścić go na specjalnie oznaczonych stolikach, z wbudowaną technologią Powermat firmy Duracell. Dzięki niej ładowarki automatycznie łączą się bezprzewodowo z chmurą Powermat-Network, która zapewnia ładowanie smartfonów i monitorowanie ich w czasie rzeczywistym.

Technologia Powermat

Jak informuje Robert Teagle, szef sieci Starbucks na kraje EMEA, wprowadzona funkcja cieszy się ogromnym powodzeniem. W związku z tym, firma zapowiada wprowadzenie kolejnych innowacyjnych rozwiązań.

Na razie bowiem ładowarki Powermat nie pozwalają na zdobycie wiedzy o zachowaniach klientów. Wiadomo jedynie, że najczęściej ładują oni swoje telefony komórkowe przez ok. 30 minut. „Technologia ta jest stosunkowo nowa. W Stanach Zjednoczonych stosowana jest zaledwie od kilku miesięcy, nadal więc się jej uczymy” – komentuje Teagle. „Istnieje wiele kierunków, w których można ją rozwijać” – dodaje.

Ładowanie przez WiFi

Nie zdradzając szczegółów, dyrektor Starbucksa zasugerował, że firma pracuje nad rozwiązaniem pozwalającym ładować smartfony przez WiFi. Gdyby udało się je wdrożyć, z pewnością pomogłoby to lepiej zaangażować klientów i dowiedzieć się więcej o ich zachowaniu.

Tego typu innowacyjne pomysły to jedna z cech charakterystycznych sieci Starbucks. Amerykańska firma była jedną z pierwszych, które postawiły na mobilne płatności. W samych Stanach Zjednoczonych z aplikacji mobilnej Starbucks korzysta 13 milionów użytkowników. Co tydzień w kawiarniach sieci przeprowadzanych jest siedem milionów transakcji mobilnych, co stanowi 16% jej obrotów.

Mobilne zamawianie kawy

W Wielkiej Brytanii z programu lojalnościowego My Starbucks Reward korzysta 1,8 miliona konsumentów. Mają oni możliwość opłacania zamówienia przez smartfon. „Aplikację uruchomiliśmy około sześciu lat temu, ale jej celem nie było budowanie żadnej lojalności. Była jak ładne okno wystawowe, nie odgrywała żadnej kluczowej roli biznesowej” – mówi Robert Teagle.

„Szybko zdaliśmy sobie jednak sprawę z tego, że musimy przekształcić aplikację tak, by klienci, którzy jej używają, odnosili jakieś korzyści. Powiązanie jej z programem lojalnościowym było krokiem, który przyczynił się do jej sukcesu. Równie istotne było wprowadzenie opcji płatności.” – dodaje.

Na razie Starbucks nie zdradza, jak zamierza dalej rozwijać strategię mobilną, wiadomo jednak, że na terenie Portland w stanie Oregon trwają testy mobilnej usługi Starbucksa służącej do zamawiania i płacenia online. Ma to na celu przyspieszenie obsługi klienta poprzez umożliwienie składania zamówień jeszcze przed wizytą w kawiarni. Jak twierdzi Teagle, jest to krok w kierunku rozwoju modelu omnichannel.

Pierwotnie tekst ukazał się w portalu Evigo.pl