CBRE: zagraniczne sieci zainteresowane polskim rynkiem

Beata Kokeli, CBRE

Beata Kokeli, senior dyrektor Działu Powierzchni Handlowych CBRE

O sytuacji najemców na rynku centrów handlowym redakcja Retailnet.pl rozmawia z Beatą Kokeli, senior dyrektor Działu Powierzchni Handlowych CBRE, i Magdaleną Frątczak, dyrektor Działu Powierzchni Handlowych CBRE w Polsce

Retailnet: Czy w najbliższym czasie mogą pojawić się nowe zagraniczne marki na polskim rynku?

Beata Kokeli: Widać zainteresowanie zagranicznych marek polskim rynkiem. Przyglądają się nam sieci Superdry i Uniqlo. Jednak problem z nimi polega na tym, że zwykle chcą otwierać pierwsze sklepy w dużych miastach, a podaż powierzchni handlowych w tych lokalizacjach jest ograniczona. Wszyscy chcielibyśmy, żeby wejścia tych marek były bardziej dynamiczne.
Jak najemcy oceniają ubiegły rok?

B.K.: Dla najemców rok 2014 był dobrym okresem. Większość z nich jest zadowolona z rezultatów, jakie osiągnęli. Ponadto wynajmujący oferują dogodne warunki dla rozwoju sieci handlowych, przez fit outy i okresy bezczynszowe. Rynek osiągnął swoistą równowagę między oczekiwaniami najemców a możliwościami wynajmujących.

Sytuacja sieci modowych na rynku handlowym jest dobra. A jak wyglądają inne branże, czy widać u niektórych zadyszkę i weryfikację planów?

Magdalena Frątczak: Na pewno branże, które dużą część swojej sprzedaży realizują poprzez e-commerce. Łatwo te firmy wyselekcjonować: multimedia i elektronika. Sieci z tego segmentu będą zmniejszać swoje formaty. Chociaż niektórzy dopasowują się do zmian na rynku, zmniejszają powierzchnie, ale w bardzo małym stopniu. Z drugiej strony, przy sprzedaży internetowej zachęcają klienta do samodzielnego odbioru produktu w sklepie. To dzięki temu generują ruch w sklepie.

Czasami klient, przechodząc przez całą salę sprzedaży, przypomni sobie o potrzebie zakupu nowej suszarki czy dodatkowych usługach oferowanych w danej lokalizacji. Firmy po prostu dopasowują swoją działalność do potrzeb klientów i rynku.

Przykładem może tu być sieć Empik…

B.K.: Empik zdecydowanie zmniejsza powierzchnie sklepów. Jednak chcemy zdecydowanie zaprzeczyć spekulacjom dotyczącym zamykania sklepów.

M.F.: Dla nich sprzedaż e-commerce pozwala zmniejszać swoje sklepy i nie ma już potrzeby utrzymywania takich dużych konceptów.

B.K.: Empik w nowych lokalizacjach podpisuje umowy najmu na mniejsze lokale, żeby udział przestrzeni niepracującej książkami był jak najmniejszy. W związku z tym, że Empik się zmniejsza pojawiają się inne koncepty, które dużo szerzej się rozwijają.

M.F.: Przykładem jest Matras, który zajmuje tę powierzchnię zwalnianą przez Empik. Sieć nie idzie w koncepty większych sklepów. Z lokalu 150 mkw. może zagospodarować punkt o powierzchni 450 mkw., która jest optymalną przestrzenią. Matras ma szybszą wrażliwość na potrzeby swojego klienta. Jeśli w danym sezonie sprzedaje podręczniki szkolne – to tylko na tym się koncentruje. Na przykład, jeśli w danym obszarze mieszka więcej osób z dziećmi, wówczas dopasowuje ją do tego klienta. Widać, że elastyczność oferty Matras dla klienta jest większa niż w Empiku.

B.K.: Ciekawym przykładem jest wydawnictwo Znak, które zaczyna rozwijać sieć swoich punktów sprzedaży. To pokazuje, że rynek czytelnika nie zanika w Polsce. Ten rynek nie może liczyć na duże powierzchnie, ale bardziej specjalistyczne.

Jak zatem reagują zarządcy galerii na redukcje powierzchni przez najemców i wydzielaniu mniejszych lokali dla nowych podmiotów?

B.K.: Z punktu widzenia optymalizacji przy¬chodów jest to opłacalne dla galerii. Z mniejszej powierzchni można osiągnąć nieco wyższe przychody. Jednak nie w każdej galerii jest możliwość podzielenia większych lokali na mniejsze powierzchnie. W centrach handlowych o gorszej pozycji rynkowej sklepy spożywcze zmniejszają powierzchnię handlową. Rozwój galerii wymusza zmiany w ofercie, tym bardziej w centrach pierwszej generacji, gdzie sieci zawężają ofertę do produktów spożywczych.

M.F.: Natomiast w miejsce tych najemców pojawiają się operatorzy chętni na tak duże powierzchnie. Chociażby SportsDirect czy Toys”R”Us, funkcjonujący na powierzchni 2,5 tys. mkw. Wygospodarowanie dla nich przestrzeni w centrum handlowym trzeciej generacji jest problemem, bo trzeba łączyć lub dzielić powierzchnię, a to czasem nie ma uzasadnienia finansowego z punktu widzenia właściciela centrum. Dla takich sieci najlepszą lokalizacją są retail parki, gdzie mogą w pełni zaprezentować ofertę.

B.K.: Lukę po dużych powierzchniach mogą zapełnić sieci fitness, zajmujące lokale od 1,2 tys. do 2 tys. mkw. i niewymagające szerokiej ekspozycji. Dlatego jest to też alternatywa dla wolnych powierzchni w centrach handlowych. Ponadto rozwój branży fitness wspomaga sprzedaż odzieży i sprzętu sportowego oraz sieci slow food.

Firma doradcza CBRE po raz kolejny będzie brała udział w targach Shopping Center Forum. Na stoisku 1.9 zaprezentowane zostaną różnorodne projekty z sektora handlowego, które prowadzi dział powierzchni handlowych CBRE.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016