Raport: polski e-commerce na tle Europy Środkowej

polska ecommerce

Sklepy internetowe, które myślą o działalności na większą skalę oraz o przyszłości swojego biznesu, powinny od początku szukać zagranicznych rynków zbytu – wynika z raportu Fundacji im. Lesława Pagi.

Wśród rynków europejskich, które polskie sklepy internetowe mogą brać pod uwagę w pierwszej kolejności, autorzy raportu wymieniają m.in. Czechy oraz Węgry.

polski rynek ecommerce cee

Różnice pomiędzy polskim, czeskim i węgierskim rynkiem e-commerce

Czeski e-commerce

Czeski rynek jest piąty pod względem wielkości w regionie Centralnej Europy. W 2013 roku jego wartość osiągnęła 2,1 miliardy euro, prognozy na 2014 rok przewidywały wzrost o kolejne 13,5%. Wartość rynku zbliżyłaby się wtedy do 2,5 miliardów euro. W porównaniu z Polską, Czechy są więc bardziej rozwiniętym rynkiem e-commerce, jeśli wziąć pod uwagę jego wartość w porównaniu do liczby mieszkańców.

Widać to również jeśli weźmie się pod uwagę średnią roczną wartość koszyka w sklepie internetowym. W Czechach w 2013 roku wynosiła ona 617 euro, czyli o 80 euro więcej niż w Polsce. Według prognoz, w 2014 roku wartość ta miała osiągnąć 628 euro.

Wynika to po części z większego rozpowszechnienia dostępu do internetu, obejmującego 75% społeczeństwa. Spośród użytkowników sieci, 45% dokonało przynajmniej jednego zakupu online w ciągu ostatniego roku, a w ciągu kilku najbliższych lat wskaźnik ten przekroczyć ma 50%. Poza tym większy odsetek Czechów niż Polaków korzysta ze smartfonów. Wskaźnik ten wynosił w 2013 roku 41,6%.

Pozycja Google w Czechach

Sprzedawcy, którzy rozważają ekspansję na rynek czeski, powinni wziąć pod uwagę kilka jego cech charakterystycznych. Przede wszystkim, inaczej wygląda tam rynek wyszukiwarek internetowych. Google nie odgrywa tak dominującej roli jak w Polsce. Oprócz niego, liczącym się graczem jest też lokalna wyszukiwarka Seznam.

W porównaniu z Polską, na rynku czeskim można też zauważyć mniejszy udział platform aukcyjnych w sprzedaży internetowej. Z kolei dużą rolę odgrywają porównywarki cenowe, a to dlatego, że rynek jest bardzo rozdrobniony. W Czechach sprzedażą online zajmuje się ok 37 tysięcy firm. Dlatego też sprzedawcy powinni dbać o wysoką pozycję i pozytywne komentarze w najważniejszych serwisach, takich jak Heureka.cz.

Co najchętniej kupują Czesi przez internet? Przede wszystkim elektronikę, odzież i obuwie, sprzęt AGD oraz bilety. Podobnie jak na Polskim rynku, kierują się głównie ceną, ale ważne są też: duży wybór oferty oraz wygoda zakupów.

Płatność za pobraniem

Czesi chętnie kupują w internetowych sklepach zagranicznych. W 2013 roku liczba klientów, którzy decydowali się na zakup u konkurencji spoza Czech stanowiła niemal 50% wszystkich klientów sklepów internetowych. Czesi szukają bardziej rozbudowanej oferty oraz niższych cen.

Rynek ten różni się od polskiego również ze względu na preferowane metody płatności. Najpopularniejsze są transakcje za pobraniem (60,8%), na drugim miejscu plasuje się przelew bankowy (33,5%). Inne metody są mało popularne, płatności pre-paid wybiera 3,6% klientów, płatności kartą zaś 2,9%.

Nasi południowi sąsiedzi mają też pewne obawy związane z robieniem zakupów w zagranicznych sklepach internetowych. Są one związane głównie z wysokością opłat za dostawę, z prawnymi aspektami takich transakcji oraz jakością produktów. Czesi mają mieszane uczucia odnośnie do polskich sklepów, autorzy raportu radzą więc postawić na nienaganną obsługę klienta oraz dobre opisy produktów.

Węgry z potencjałem wzrostu

Z kolei Węgry są najmniejszym rynkiem e-commerce w Europie Centralnej. Choć populacja tego kraju jest zbliżona do Czech, wartość rynku e-commerce jest trzykrotnie mniejsza, wynosi bowiem 0,8 miliarda euro. Dynamika wzrostu w 2014 roku miała wynosić 17,3%. Średnia wartość koszyka jest niższa niż w Polsce, wynosi 460 euro.

Mimo rozpowszechnienia dostępu do internetu na poziomie 74%, jedynie 23% Węgrów kupuje online. Wynika to głównie z politycznych zawirowań oraz nieudanych prób opodatkowania przez węgierski rząd transferu danych. Gdy sytuacja się unormuje, zaufanie do zakupów online powinno wzrosnąć.

Dynamika rozwoju już dziś jest bardzo duża. Wzrosty widać w każdym kwartale, a e-commerce odpowiada już za 3% wartości całego rynku handlu detalicznego. Rynek notuje co roku dwucyfrowe wzrosty, gwałtownie rośnie też liczba sklepów internetowych (w 2013 roku było ich trzy tysiące).

Węgrzy chcą click and collect

Na Węgrzech, podobnie jak w Polsce, dominującą wyszukiwarką internetową jest Google, obsługuje ponad 90% ruchu. Podobnie jak u nas, jest to główne źródło wiedzy o produktach i narzędzie ich poszukiwania. Ważną rolę odgrywają też trzy największe porównywarki cenowe.

Węgrzy kupują przez internet elektronikę, filmy i muzykę, ubrania oraz elementy wyposażenia domu. Sklepy zagraniczne wybiera ok. 37% konsumentów. Największą rolę odgrywa cena, dlatego sporo zagranicznych graczy otwiera w tym kraju przedstawicielstwa, co pozwala zaoszczędzić na przesyłce. Węgrzy chętnie wybierają bowiem opcję darmowego odbioru zamówienia w sklepie.

Podobnie jak Czesi, Węgrzy najchętniej płacą gotówką za pobraniem (70%), poza tym kartą płatniczą przy odbiorze (15%) oraz przelewem bankowym (10%).

Pierwotnie tekst ukazał się w serwisie Evigo.pl

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016