UE Google regulacje

Unia Europejska wytoczyła oskarżenie przeciwko Google w sprawie nadużywania przez spółkę dominującej pozycji na rynku internetowych wyszukiwarek. Koncern miał manipulować wynikami wyszukiwania, dzięki czemu faworyzowane miały być produkty giganta kosztem konkurencyjnych usług.

Komisja Europejska poinformowała, ze skierowała pod adresem Google zastrzeżenia dotyczące wykorzystywania przez ten koncern dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek i porównywarek cen, a także stosowania praktyk monopolistycznych związanych z mobilnym systemem Android.

Nieuczciwa porównywarka cen

Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager powiedziała, że Komisja Europejska wysłała pisemne zawiadomienie do Google, i podkreśliła, że śledztwo w sprawie praktyk biznesowych Google, które trwa już pięć lat, będzie kontynuowane.

„Obawiam się, że firma Google wykorzystała dominującą pozycję swojej wyszukiwarki, naruszając tym samym prawo ochrony konkurencji”- mówi Vestager. „Jeśli dochodzenie potwierdzi nasze obawy, firma Google będzie musiała zmierzyć się z konsekwencjami prawnymi i zmienić sposób prowadzenia swojej działalności w Europie.”

Komisja kontroluje 28 państw pod względem nadużyć antymonopolowych i może nakładać na firmy kary wynoszące nawet 10% ich rocznych globalnych przychodów. W przypadku Google kwota wyniosłaby 6,6 miliardów USD.

Jeśli Komisja stwierdzi nadużycie pozycji rynkowej ze strony Google, może również zażądać zmian praktyk biznesowych. Tak było w przypadku giganta oprogramowania Microsoft w 2004 oraz firmy Intel w 2009 roku, na który została nałożona rekordowa grzywna – 1,09 miliarda euro.

„Komisja Europejska chce zapewnić rynkom rozwój bez antymonopolowych ograniczeń narzucanych przez jakąkolwiek firmę” – dodała Vestager.

Google odpowiada

Firma Google, która posiada dominującą pozycję na rynku wyszukiwarek internetowych na całym świecie, na swoim oficjalnym blogu napisała, że zdecydowanie nie zgadza się z zarzutami UE i podkreśliła, że produkty przez nią oferowane wspierają zarówno konkurencję, jak i konsumentów.

Hiroshi Lockheimer, wiceprezes ds. technicznych Androida w Google przekonuje, że także wątpliwości Komisji Europejskiej dotyczące wykorzystywania monopolistycznej pozycji Google w stosunku do producentów smartfonów są nieuzasadnione. Lockheimer twierdzi, że Android nie tylko przyczynił się do rozwoju rynku smartfonów i obniżenia cen tych urządzeń, ale stworzył także otwartą platformę, dzięki której deweloperzy na całym świecie mogą rozwijać przydatne dla użytkowników aplikacje. Podkreśla także, że osoby korzystające z Androida mogą w nieskrępowany sposób korzystać z programów oferowanych przez konkurentów Google’a, takich jak Facebook, Amazon czy Microsoft.

Unia Europejska podkreśliła, że nie zamierza ingerować ani w zmianę ekranu Google ani matematycznego algorytmu używanego przez amerykańskiego giganta.

Amerykańska dominacja internetowa

Firmy amerykańskie dominują zarówno w Internecie, jak i innych sektorach technologicznych. W związku z tym ich działania znajdują się ciągle w centrum zainteresowania.

W lutym prezydent Barack Obama oskarżył UE o protekcjonistyczne stanowisko wobec technologicznych firm z USA. Jednak wiele firm, które chciały zakwestionować praktyki biznesowych Google w Europie, to amerykańskie firmy, w tym Microsoft i Expedia.

Google ma 10 tygodni, aby odpowiedzieć na zarzuty. Ostateczne rozstrzygnięcie może potrwać wiele miesięcy, a nawet lat.