Deichmann: 22 mln zł na inwestycje w 2015

 

Deichmann, Shutterstock

Jednym z głównych celów ekspansji sieci obuwniczej Deichmann są miasta liczące powyżej 30 tys. mieszkańców, w których spółka nie ma jeszcze swoich sklepów. Plan na 2015 zakłada utrzymanie dotychczasowego tempa rozwoju.

Pod koniec 2014 roku sieć w Polsce liczyła 233 sklepy. To o dziesięć więcej niż w poprzednim roku, co z kolei oznacza stworzenie około 60 nowych miejsc pracy. Nowe sklepy powstały m.in. w Radomsku, Turku, Żorach, Milanówku, Ełku, Nowej Soli oraz Chełmie.

– Wobec trudnej sytuacji gospodarczej na rynku jesteśmy zadowoleni z wyników ubiegłego roku. Na tle spadku odwiedzalności centrów handlowych, rok 2014 przyniósł też wiele innych wyzwań dla branży. Do tego ubiegły rok kolejny raz zakończył się zbyt ciepłą zimą. W takiej sytuacji opłaciło się nam to, że idziemy z duchem czasu – zarówno jeśli chodzi o modną kolekcję butów w atrakcyjnych cenach, jak i rozwój firmy w kierunku różnych kanałów sprzedaży – mówi prezes zarządu, Johannes Obersteiner.

Utrzymanie tempa rozwoju

Plan na 2015 zakłada utrzymanie dotychczasowego tempa rozwoju, tak, aby również w tym roku stworzyć podobną ilość nowych miejsc pracy. Nowe oddziały otwarto już w Wieluniu i Swadzimiu, a kolejne powstają m.in. w Elblągu, Gryficach, Bartoszycach, Krotoszynie, Świnoujściu, Krośnie, Łodzi, Poznaniu, Lublinie, Jaworznie, Malborku oraz Zambrowie.

Ponadto 12 sklepów ma zostać w tym roku zmodernizowanych. W bieżącym roku spółka planuje inwestycje w wysokości 22 mln zł.

W roku 2014 spółka osiągnęła obrót 840 mln zł sprzedając 8,8 mln par butów w 233 sklepach stacjonarnych oraz za pośrednictwem sklepu internetowego. Obrót brutto wzrósł tym samym o 3,9 proc. (w roku 2013 obrót wyniósł 808 mln zł). W sumie sprzedano ok. 43,5 tys. par butów więcej niż w poprzednim roku. Na koniec 2014 spółka zatrudniała ok. 2 tys. osób.

Integracja e-commerce i handlu stacjonarnego

Od początku roku 2012 największy przedstawiciel handlu detalicznego w Europie posiada w Polsce własny sklep internetowy, którego oferta w dalszym ciągu jest konsekwentnie rozszerzana. Od niedawna Deichmann oferuje również serwis dostawy do domu „Ship2home“. Oznacza to, że w przypadku braku wybranych butów w czasie zakupów w centrum handlowym, klient może zapłacić za nie bezpośrednio w salonie i otrzymać w ciągu 3 dni roboczych darmową przesyłką do domu lub pod inny dowolnie wskazany adres. Warunkiem jest jedynie ich dostępność w sklepie online.

– Chcemy ułatwić naszym klientom możliwość zmiany sposobu zakupów, z kanału stacjonarnego na internetowy. Bardziej istotne jest dla nas to, że klient dokona zakupu w firmie Deichmann, niż fakt, jaka część obrotu przypadnie na dany kanał sprzedaży. Dbamy o to, aby nasza oferta była bezkonkurencyjna pod względem towaru, ceny oraz jakości obsługi. Szczególnie silną stroną Deichmann jest to, że cała kolekcja oferowana jest równolegle w sklepie online oraz w około 230 sklepach stacjonarnych – i to w tej samej cenie. Do tego dochodzi darmowa dostawa oraz możliwość bezproblemowego zwrotu towaru w każdym naszym sklepie. To na dzień dzisiejszy jedyny taki serwis w Polsce – mówi Johannes Obersteiner.

4,9 mld euro obrotu

Polska spółka Deichmann-Obuwie sp. z o.o. należy do Grupy Deichmann z siedzibą w Essen. Rodzinnie zarządzane przedsiębiorstwo to największy detalista branży obuwniczej w Europie. Grupa sprzedała w 2014 roku około 172 mln par butów – czyli o 5 mln par więcej niż w roku poprzednim. Łącznie w 23 krajach Europy oraz w USA Grupa osiągnęła w ubiegłym roku najwyższy obrót w swojej całej ponad 100-letniej historii – 4,9 mld euro (netto 4,2 mld euro).

Obrót bez ekspansji wzrósł tym samym o 6 proc. Największy detalista branży obuwniczej w Europie posiadał na koniec 2014 roku łącznie około 3,6 tys. sklepów na całym świecie i zatrudniał około 36 tys. pracowników. Grupa stworzyła w 2014 roku 1,1 tys. nowych miejsc pracy. W bieżącym roku Deichamnn zamierza zainwestować około 208 mln euro w rozwój międzynarodowej infrastruktury.

Reklama

Galeria Jurajska