Jak centra handlowe radzą sobie z upałami?

zlote-tarasy-680

Temperatury przekraczające 30 stopni Celsjusza stanowią wyzwanie dla zarządców nieruchomości handlowych i najemców, a firmy, które nie dostosują się do wprowadzonych przez PSE ograniczeń, mogą zapłacić wysokie kary. Portal Retailnet.pl sprawdził, jak centra handlowe radzą sobie z trudnymi warunkami pogodowymi.

W związku z falą upałów, która przelewa się przez Polskę, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, operator elektroenergetycznego systemu przesyłowego, 10 sierpnia podjęły decyzję o ograniczeniu dostaw energii elektrycznej w kraju. Dzień później PSE utrzymała ograniczenia na nieco niższym poziomie, aby pozostać przy limitach poboru energii elektrycznej w środę 12 sierpnia. Z ograniczeniami w dostawach muszą liczyć się przede wszystkim najwięksi odbiorcy – zakłady przemysłowe, fabryki oraz jednostki pobierające ponad 300 kW mocy umownej. Szacuje się, że niedogodności dotkną 16 tys. przedsiębiorstw, ale zdaniem premier Ewy Kopacz nie powinny one mieć negatywnego wpływu na zdolności produkcyjne firm.

Oszczędności w centrach handlowych

Ograniczenia PSE nie pozostają bez wpływu na funkcjonowanie galerii handlowych. Zwiększony pobór energii elektrycznej jest związany m.in. z masowo wykorzystywanymi urządzeniami klimatyzacyjnymi. To one są wyłączane w pierwszej kolejności, razem z urządzeniami wentylacyjnymi, ruchomymi schodami, windami i oświetleniem w alejach handlowych czy na parkingach. Na apel rządu o oszczędzanie energii elektrycznej błyskawicznie zareagowały Złote Tarasy w Warszawie.

– W związku z informacją o wprowadzeniu stopni zasilania, powzięliśmy decyzje dotyczące ograniczeń poboru energii elektrycznej. Szukaliśmy oszczędności wszędzie tam, gdzie nie stanowi to zagrożenia dla systemów bezpieczeństwa, a jednocześnie jest jak najmniej uciążliwe dla naszych Klientów. – powiedziała portalowi Retailnet.pl Beata Sadowska, rzecznik prasowa Złotych Tarasów. – Począwszy od dnia wczorajszego do minimum ograniczyliśmy oświetlenie pasaży komunikacyjnych oraz parkingu, w dalszym ciągu wyłączona z użytku jest część schodów ruchomych i wind serwisowych (te ograniczenia wprowadziliśmy już w poniedziałek), obniżyliśmy także zużycie energii w systemie klimatyzacji.  Na bieżąco współpracujemy z najemcami w celu dalszego obniżania poboru prądu. – dodaje Beata Sadowska.

Jakie działania podejmują zarządcy i najemcy?

Do ograniczeń, związanych ze zużyciem energii elektrycznej, stosują się zarówno zarządcy, jak i najemcy – supermarkety i salony sprzedaży detalicznej. W parkach handlowych zamykane są także bary i restauracje, które mają największe problemy z urządzeniami chłodniczymi. Nie wszystkie sklepy były przygotowane na przeciągające się upały. W poniedziałek z handlu została wyłączona katowicka Ikea, która jednak już następnego dnia poradziła sobie z wysoką temperaturą na zewnątrz budynku.

Urząd Regulacji Energetycznej ostrzega, że galerie handlowe i firmy, które nie będą przestrzegać ustalonych limitów, mogą zapłacić kary, sięgające nawet 15 proc. ubiegłorocznego przychodu przedsiębiorstwa. W zaistniałej sytuacji szczególną rolę odgrywa współpraca między zarządcami i najemcami. Centra handlowe posiadają systemy klimatyzacyjne, które pracują niezależnie od klimatyzatorów, zainstalowanych w poszczególnych salonach. Podobnie jest z oświetleniem. Dlatego pracownicy poszczególnych sklepów otrzymują na bieżąco od zarządców zalecenia i instrukcje, które mówią, jakie środki podjąć, żeby ograniczyć zużycie energii.

Dlaczego brakuje energii elektrycznej?

Woda wykorzystywana w obiegach chłodzenia pochodzi z rzek, których niski poziom w połączeniu z wysoką temperaturą ograniczają możliwości produkcji energii elektrycznej. Problemy z dostawami prądu są także związane z awarią dużego bloku energetycznego u jednego z południowych sąsiadów Polski.  Te bloki w elektrowniach, które utrzymywane były w rezerwach, są przywracane do pracy, a remonty bloków, które znajdują się w naprawie, nabierają tempa. To właśnie z powodu obniżenia rezerw zdolności wytwórczych poniżej niezbędnych wielkości w poniedziałek PSE wprowadziły na obszarze całego kraju najwyższy, 20. stopień ograniczenia zasilania energią. Obowiązywał on w standardowych godzinach pracy (od 9:00 do 17:00), natomiast w godzinach wieczornych ustalono 19. stopień (od godz. 17:00 do godz. 22:00). W dwudziestostopniowej skali, określającej normy w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej, 20 stopień oznacza najcięższe limity. Dla porównania, 11. stopień zasilania pozwala na pobór mocy do poziomu, zakontraktowanej w umowie z dostawcą.

Reklama

Galeria Jurajska