Karina Kreja

Niewątpliwie daje się zauważyć duże zainteresowanie powierzchnią handlową w dużych miastach, szczególnie w Warszawie, na Śląsku i Trójmieście. W pozostałych dużych miastach widać oznaki nasycenia dostępną powierzchnią handlową, a wybór lokalizacji dla potencjalnych najemców jest dużo większy. W miastach średniej wielkości (od 100 do 400 tysięcy mieszkańców) sytuacja jest dużo bardziej zróżnicowana. Po pierwsze, ze względu na mniejszy rozmiar rynku, miasta te dużo szybciej nasycają się powierzchnią handlową.

Po drugie, wielu najemców z górnej półki może wcale nie być zainteresowanych otwarciami w takich lokalizacjach, bo oceniają zarówno wielkość rynku, jak i zasobność portfeli klientów za niewystarczającą. W rezultacie w chwili obecnej popyt na powierzchnię handlową i zainteresowanie najemców takimi lokalizacjami jest mniejsze niż podaż, czyniąc sytuację stosunkowo dogodną dla wszystkich zainteresowanych najmem.

Większość nowych sieci handlowych otwiera swoje pierwsze sklepy w największych ośrodkach miejskich. W ostatnich miesiącach wszystkie zarejestrowane przez nas otwarcia pierwszych sklepów miały miejsce w kilku największych miastach Polski. Przoduje Warszawa, gdzie najemcy najchętniej otwierają swoje sklepy w wiodących centrach takich jak Klif i Złote Tarasy.