Jan Jakub Zombirt, analityk powierzchni handlowych, JLL

Na większe zakupy muszą oni jeździć do Łodzi lub Piotrkowa. Nasycenie nowoczesną powierzchnią handlową na poziomie 153 mkw./1000 mieszkańców plasuje Bełchatów wśród miast o najmniejszej gęstości handlu w Polsce. Realizowane obecnie w mieście galerie, czyli rozbudowa Olimpii i budowa Bawełnianki, spowodują wzrost nasycenia do poziomu 880 mkw./1000 mieszkańców – najwyższego poziomu wśród miast między 50 a 100 tys. mieszkańców. Jednak biorąc pod uwagę relatywnie wysoką siłę nabywczą bełchatowian, taka ilość powierzchni wydaje się uzasadniona. Sytuacja, w której na niewielkim rynku jednocześnie powstają dwa obiekty wymusza potrzebę odmiennego pozycjonowania oraz silnej konkurencji o najemcę – mówi Jan Jakub Zombirt, analityk powierzchni handlowych, Jones Lang LaSalle.

Rozbudowywana Olimpia aspiruje do roli quasi-regionalnego centrum handlowego. Obecny obiekt istnieje na rynku już od kilkunastu lat, ma znaną lokalizację i lojalną klientelę.
Sąsiedztwo gęsto zamieszkanych osiedli mieszkaniowych uzasadniać ma nieczęsty format współistnienia dwóch dużych sieci spożywczych (obecnie działający Carrefour i Tesco planowane do otwarcia w rozbudowie). Silny magnes stanowić będą również sklepy z branży budowlanej i wyposażenia.

Dobór najemców z branży odzieżowej sugeruje pozycjonowanie w kierunku średniego segmentu rynkowego. Bawełnianka, jako galeria zlokalizowana w centrum miasta, zdaje się zmierzać w kierunku profilowania jako śródmiejska galeria „lifestylowa” i miejsca spędzania czasu wolnego. Rozbudowana strefa food-court a także obecność supermarketu MarcPol jako głównego najemcy spożywczego sugerują pozycjonowanie się na klienta bardziej wymagającego. Adaptacja komina dawnych zakładów dla operatorów restauracji i kawiarni, a także wynajem powierzchni lokalnym przedsiębiorcom ma wzmocnić lokalny, bełchatowski charakter tej galerii.