Choć liczba użytkowników urządzeń przenośnych, którzy używają ich do zakupów online ciągle rośnie, klienci wciąż częściej wybierają strony mobilne niż dedykowane aplikacje.

Według raportu „Mobile Report 2013. Rola handlu mobilnego i detalicznego” przygotowanego przez firmy eDigitalResearch i Portaltech Reply obecnie 85% posiadaczy smartfonów szuka z ich pomocą produktów, które zamierzają kupić – bez względu na to, czy ostatecznie dokonają transakcji w mobilnym, czy w tradycyjnym sklepie. To niemal trzykrotnie więcej niż w 2010 roku. 66% ankietowanych posiadaczy smartfonów faktycznie dokonuje przez nie zakupów, 32% deklaruje, że robi mobilne zakupy co tydzień, a 25% badanych – co miesiąc. „Dla kupujących przez smartfony najistotniejsza jest szybkość transakcji, czytelna nawigacja oraz prędkość ładowania obrazów. Użytkownicy wciąż wyżej cenią sobie funkcjonalność i łatwość obsługi niż wygląd” – twierdzą autorzy raportu.

68% ankietowanych wykorzystuje swoje telefony do wirtualnych poszukiwań w trakcie realnego wyjścia na zakupy. Sprzedawcy starają się podążać tym trendem i wykorzystują ofertę sklepów online jako wsparcie dla tradycyjnej sprzedaży. Sklepy internetowe coraz częściej dostosowują swoje usługi i starają się zachęcać do zakupów na przykład wysyłając vouchery i kody promocyjne bezpośrednio na telefon kupującego.

Mimo dużej popularności smartfonów, w handlu online przodują tablety, komputery stacjonarne i laptopy. Także tradycyjne telefony komórkowe są nadal chętnie wykorzystywane do zakupów. Handel to jedna z najczęstszych aktywności posiadaczy tabletów. Aż 90% z nich przyznaje, ze w ten sposób szuka informacji o produktach, a 79% robi zakupy. Do zakupów w sieci klienci najczęściej wybierają strony mobilne, tylko 41% z nich korzysta z aplikacji.

Autorzy raportu zauważają, że łatwa w obsłudze strona, rozszerzona o obsługę urządzeń mobilnych znacznie zwiększa prawdopodobieństwo finalizacji transakcji. Niestety retailerzy wciąż borykają się z niewystarczającym zaufaniem potencjalnych klientów do smartfonów jako nośnika handlu, co najczęściej wiąże się z obawami o bezpieczeństwo transakcji.