Josef Saller, prezes Grupy Saller
Josef Saller, prezes Grupy Saller
Josef Saller, prezes Grupy Saller
Josef Saller, prezes Grupy Saller

O potencjale rozwoju polskich najemców w Europie redakcja Retailnet.pl rozmawia z Josefem Sallerem, prezesem Grupy Saller.

Obecnie w Polsce mówi się, że rynek należy do najemców, którym łatwiej narzucać swoje warunki, negocjując umowy najmu. Jak Pan ocenia tę sytuację z perspektywy właściciela i zarządcy?

– Bez wątpienia mamy obecnie do czynienia z rynkiem najemców, co spowoduje coraz mniejszą ofertę najmu, ponieważ inwestowanie stanie się nierentowne. To zmusi jednak najemców do akceptowania wyższych kosztów najmu, w szczególności w bardzo dobrych lokalizacjach.

Polscy najemcy, jak LPP, Wojas, CCC, ostatnio rozpoczęli intensywną ekspansję w regionie CEE. Czy widzą Państwo zainteresowanie tych najemców w waszych obiektach poza Polską?

– Polscy najemcy, tacy jak LPP, Wojas, CCC, Pepco itd., odnoszą wielki sukces nie tylko w rejonie CEE, ale i na rynku niemieckim. Ich koncepty są niejednokrotnie lepsze i „świeższe”, dzięki czemu wnoszą oni nową dynamikę rozwoju na rynkach danych krajów. Wszyscy polscy najemcy wykazują się wielkim profesjonalizmem

Czy polskie sieci handlowe są już jednymi z głównych najemców w galeriach za granicą i generują odpowiedni footfall?

– Częściowo polscy najemcy są już tak głęboko zakorzenieni w świadomości klientów, że ci odwiedzają miejsca handlowe tylko z ich powodu. To dotyczy przede wszystkim galerii handlowych. W przypadku retail parków priorytetem jest bardziej zapewnienie podstawowych oczekiwań. W retail parkach najemcy kluczowi odgrywają mniejszą rolę niż atrakcyjny operator spożywczy, który generuje dużą frekwencję.

Do Polski planują wejść nowe sieci handlowe, już działające na innych europejskich rynkach. Czy z perspektywy waszej działalności w Czechach i na Słowacji widzicie zainteresowanie marek z tych rynków naszym krajem?

– Rozmawiamy na bieżąco z naszymi najemcami w Czechach i na Słowacji i oferujemy im adekwatne lokalizacje w naszych obiektach w Polsce. Wydaje nam się, że taka wymiana spowoduje dalszą profesjonalizację rynku, zarówno w Czechach, na Słowacji, jak i w Polsce, a co za tym idzie – lepszą ofertą dla klientów. Jest to również forma wzmocnienia oferty handlu stacjonarnego. Im bardziej uda nam się wzmocnić handel stacjonarny, tym bardziej klienci zdecydują się przy swoim wyborze na nas.