Branża handlowa coraz odważniej sięga po technologię RFID

Technologia RFID cieszy się coraz większą popularnością w branży retail. Obecnie na świecie działa ponad 34 miliarda tagów RFID, a ich ilość rośnie z dnia na dzień – także w Polsce.

Przyglądając się ilości marek, które z powodzeniem korzystają z RFID, pytanie dla polskiej branży retail brzmi: nie „czy?”, ale „kiedy?” wdrożyć RFID. Za wzór mogą służyć tak rozpoznawalne grupy jak Inditex czy Metro bądź brandy Prada, Decathlon, New Balance czy Tesco, które właściwości tej bezprzewodowej technologii wykorzystują na szereg różnych sposobów.

Począwszy od inwentaryzacji, przez zarządzanie łańcuchem dostaw, wirtualne przymierzalnie i ochronę antykradzieżową, a na programach lojalnościowych kończąc. Zastosowanie RFID w handlu optymalizuje wiele procesów (szybsza: identyfikacja, inwentaryzacja, kompletacja oraz wyszukiwanie towaru), prowadzi do zmniejszenia, a nawet likwidacji strat (dzięki automatycznej identyfikacji poprawności pakowania, wysyłki oraz przesunięć między magazynami bądź sklepami), przynosi oszczędności (poprzez efektywniejsze wykorzystanie zasobów ludzkich oraz transportu), a także generuje wzrosty sprzedaży (systemy lojalnościowe).

Czy i w Polsce jest podobnie? – Na podstawie naszych relacji z polskimi przedsiębiorcami stwierdzam, że najczęstszą przeszkodą przed wykorzystaniem RFID są obawy tyczące się samego wdrożenia – zdradza dr inż. Karolina Kozłowska, prezes Smart Technology Group. – Istnieje błędne przekonanie, że jest to czynność droga, skomplikowana oraz wymagająca przerwy w biznesowej działalności – dodaje.

Dziś symulacja, jutro realne wyniki

Nowością na polskim rynku jest możliwość przeprowadzenia precyzyjnej symulacji gwarantowanych korzyści, jakie niesie ze sobą RFID. Wykorzystuje się do tego specjalistyczne oprogramowanie: po wprowadzeniu rzeczywistych danych (np. wymiarów magazynu, rozkładu i ilości regałów, ilości pracowników), generowana jest animacja porównująca wydajność pracy zespołu na kodach kreskowych oraz na tagach.

– Nietrudno się domyślić, że system RFID daje znaczącą przewagę nad kodami – mówi Karolina Kozłowska. – Doskonale widoczne to było podczas naszych niedawnych prac przygotowawczych dla jednej z polskich marek z branży obuwniczej. Pokazaliśmy między innymi, że prowadzony przez 3 magazynierów rozładunek tira, tj. po 100 elementów na każdej z 33 palet, przy kodach kreskowych potrwa 8 godzin, a przy tagach RFID – tylko 5. Jeszcze większa różnica widoczna będzie przy inwentaryzacji: na zinwentaryzowanie 3 300 produktów oznaczonych kodami potrzeba 6 godzin, a oznaczonych tagami RFID – tylko 25 minut – podsumowuje prezes Smart Technology Group

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl