gino rossi salon

Zdaniem Tomasza Malickiego, prezesa zarządu Grupy Gino Rossi dalszy wzrost leży nie w rozbudowie stacjonarnej sieci sklepów a w rozwoju cyfrowych kanałów sprzedaży.

– Obserwujemy strukturalną migrację klientów do kanału e-commerce z kanału klasycznego, co powoduje spadek wyników tego drugiego – mówił Tomasz Malicki podczas prezentacji planów grupy na lata 2017 – 2019.

Strategia online Grupy Gino Rossi zakłada wzrost wartości sprzedaży o 40-45 proc. w latach 2016-2019. W planach jest także otwarcie dedykowanego marketplace sprzedającego produkty tworzone we współpracy z uznanymi polskimi projektantami, wejście na rynki zagraniczne oraz współpracę z wybranymi zewnętrznymi platformami e-commerce.

Obecnie najpopularniejszymi kategoriami towarów kupowanymi w internecie są odzież i akcesoria (w badaniu firmy Gemius 72 proc. klientów sklepów internetowych przyznało, że kupili produkt z tej kategorii). Z kolei buty przez internet kupuje 49 proc. badanych. Jednocześnie obie te kategorie notują najwyższe średnie miesięczne wydatki. Przeciętny polski klient sklepów internetowych na odzież wydaje 83 złote a na obuwie 77 złotych. Dla porównania na sprzęt RTV i AGD miesięczne wydatki wyniosły 16 złotych.

Wykorzystać najważniejsze trendy

– Zakładamy wielokanałową strategię rozwoju, zakładającą wzrost sprzedaży i rentowności w obu markach w oparciu o: dalszy dynamiczny rozwój kanału e-commerce w ścisłej integracji z kanałem tradycyjnym zgodnie z globalnymi trendami ROPO (research online, purchase offline) i odwróconego ROPO – wskazuje Tomasz Malicki, prezes zarządu Gino Rossi S.A.

Według danych firmy Gemius w Polsce efekt ROPO (research online purchase offline), który polega na kupowaniu w sklepach stacjonarnych produktów wcześniej wyszukanych w internecie jest wyraźnie widoczny w kategoriach odzieży i akcesoriów oraz obuwia. W przypadku ubrań 44 proc. klientów przyznało, że często kupuje offline rzeczy wyszukane w internecie, a w przypadku butów odsetek ten wyniósł 42 proc. Z kolei efekt odwróconego ROPO (Research offline, purchase online) polegający na kupowaniu przez internet towarów wyszukanych w sklepach stacjonarnych w przypadku obuwia dotyczy 34 proc. klientów. W kategorii ubrań i akcesoriów jest widoczny w przypadku 29 proc. klientów online.

Zdaniem Tomasza Malickiego odpowiedź na te trendy leży nie tylko we wdrażaniu nowych rozwiązań technologicznych, ale także w modyfikacji oferty. – Oznacza to projektowanie krótszych kolekcji i dalsze wzbogacanie oferty akcesoriów, selektywne akcje promocyjne, dywersyfikację zagraniczną m.in. poprzez współpracę z tzw. klubami sprzedażowymi, a także rozwijanie współpracy B2B, m.in. w obszarze projektowania i produkcji kolekcji na zlecenie – informuje Tomasz Malicki. Już w tej chwili firma dostarcza towary dla 5 krajowych marek oraz jednej zagranicznej.

Budowanie lojalności wobec Gino Rossi

Prezentacja zarządu wskazuje, że Grupa Gino Rossi ma w planach przede wszystkim budowanie lojalności już pozyskanych klientów oraz dalsze monetyzowanie tej grupy. Narzędziem temu służącym mają być przede wszystkim nowe marki luksusowe – Geox oraz Guess. Asortyment ma zostać także poszerzony o dodatkowe akcesoria modowe, dostępne w ramach specjalnego marketplace, na którym uznani polscy projektanci będą sprzedawali swoje produkty we współpracy z marką Gino Rossi.

Badania przeprowadzone przez firmę Gemius wskazują, że rynek e-commerce rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. W 2010 roku roczny obrót handlu internetowego wynosił 15 miliardów zł. W 2016 roku było to już 36 mld złotych. Zakładając zachowanie dynamiki wzrostu do 2020 roku polski rynek wart będzie 63 mld złotych. W dane firmy Twenga Solutions wskazują, że w 2015 roku dynamika wzrostu rynku e-commerce w Polsce wynosiła 21 proc.

– Zamierzamy także dać klientom możliwość zakupu unikalnych, spersonalizowanych zakupów – mówił Tomasz Malicki, prezes zarządu Gino Rossi S.A. – Planujemy dokończyć pełne wdrożenie omnichannel integrującego kanał stacjonarny i internetowy, by móc optymalnie wykorzystywać wszystkie jego możliwości. Oczekujemy efektów w postaci rosnącej lojalności klientów, która przełoży się na wzrost konwersji – podsumowuje.