zalando sklep online logistyka ecommerce

Negocjujemy obecnie z kilkoma polskimi brandami, które chcielibyśmy widzieć
na naszej platformie – zdradza w rozmowie z Retailnet.pl Giuseppe Tamola.

Giuseppe Tamola jest country managerem Zalando na Polskę, Włochy oraz Hiszpanię.

Zalando posiada w swoim portfolio ponad 1,5 tys. marek, jednak bez polskich marek. Dlaczego?

Giuseppe Tamola: Powodów jest tak naprawdę kilka. Przede wszystkim koncentrujemy się na oferowaniu naszym klientom marek, na które jest największy popyt. Chodzi o globalne, dobrze znane brandy. One stanowią podstawę naszej oferty i to zapewne nigdy się nie zmieni. Nie oznacza to jednak, że zapominamy o lokalnych markach, które mają mocną pozycję na swoich rynkach. Mówimy tu o tzw. local heroes. W ich przypadku zauważalny jest jednak pewien trend.

Podam przykład rynku włoskiego, który bardzo dobrze znam. Tam lokalne marki nie cieszyły się specjalną popularnością na naszej platformie. Klienci mieli po prostu do nich łatwy dostęp, zarówno w salonach stacjonarnych, jak i firmowych sklepach internetowych. Z drugiej strony mamy na przykład markę Benetton. Pomimo że posiada ona oczywiście rozwiniętą sieć sprzedaży we Włoszech, klienci intensywnie kupowali jej ubrania na Zalando. Tu nie ma jednej, sprawdzonej reguły.

Lokalne firmy, przykładowo z Polski, chętnie nawiązują współpracę z Zalando?

zalando giuseppe
Giuseppe Tamola, Country manager Zalando na Polskę, Włochy oraz Hiszpanię.

GT: Zależy. Część firm nie chce rozpraszać swojej sprzedaży na wiele kanałów. Mają sieć sklepów, prowadzą sprzedaż online i to im wystarcza.
Nie zmienia to faktu, że negocjujemy obecnie z kilkoma polskimi brandami, które chcielibyśmy widzieć na naszej platformie. Negocjacje trwają i mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli ogłosić nawiązanie współpracy z polskimi sieciami.

Dużą wagę przywiązujecie jednak do dostosowywania oferty do lokalnych wymagań i oczekiwań klientów?

GT: Trendscouting, czyli przewidywanie nadchodzących trendów, to nieodzowny element prowadzenia biznesu w branży fashion. Posiadamy specjalny dział, który zajmuje się badaniem nowych trendów. Staramy się przewidzieć, czego będą poszukiwali nasi klienci, i wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom. Zarówno pod kątem globalnym, jak i lokalnym. Przewidywanie trendów nawet z 18-miesięcznym wyprzedzeniem jest możliwe m.in. dzięki monitoringowi zmian w kulturze, technologii oraz w designie. Łowcy trendów w Zalando obserwują dodatkowo popularne blogi, magazyny, odwiedzają targi i konferencje modowe, przeglądają asortyment sklepów w różnych zakątkach świata oraz to, co dzieje się w modzie ulicznej. Nasi eksperci mają coraz większe doświadczenie w tym, co robią, dlatego coraz celniej trafiamy z naszą ofertą w oczekiwania klientów. Analizy przeprowadzane w naszym centrum technologicznym w Dublinie dodatkowo to ułatwiają.

Porozmawiajmy o omnichannelu. Strategiczne partnerstwo z marką adidas jest kolejnym krokiem w kierunku integracji handlu offline z online.

GT: Nie ukrywamy, że myślimy nad rozwiązaniami, które mocniej zintegrują Zalando ze światem tradycyjnej sprzedaży. Jednak na rynku sprzedaży stacjonarnej jest tylu poważnych graczy, że nie ma sensu z nimi konkurować, otwierając własne sklepy. Lepiej postawić na kooperację. Pilotażowy projekt z firmą adidas jest tego najlepszym przykładem. Chcemy ułatwić klientom dostęp do każdego produktu, w dowolnym miejscu i czasie. Przy okazji chcemy zachęcić lokalne sklepy do wejścia w interakcję z klientami. Takie miejsce stanowi nie tylko doskonały punkt do odebrania zamówienia, ale również ewentualnego zwrotu. Co więcej, wszystko można przymierzyć na miejscu, co minimalizuje ryzyko nietrafionego zakupu.

Kiedy możemy się spodziewać rozszerzenia tej usługi na inne marki, w innych krajach?

GT: Współpraca z adidasem, w ramach której pomagamy w cyfryzacji asortymentu sklepu, to tylko jedna z opcji. Małym lokalnym sprzedawcom oferujemy natomiast możliwość zaistnienia w świecie e-commerce bez niezbędnych inwestycji. Testujemy projekt, który pozwala sklepom swobodnie akceptować zamówienia od klientów Zalando oraz udostępniać im produkty ze swoich sklepów. Tak jak wspominałem, testujemy różne modele i sprawdzamy, które najlepiej funkcjonują. Zastosowanie ich na szeroką skalę to jednak wciąż melodia przyszłości, choć nie ukrywam, że wizja jest kusząca.

Rozmawiał Łukasz Izakowski. Cały wywiad zostanie opublikowany w kwietniowym numerze Shopping Center Poland Magazine.