Bogdan Nowicki, Gatta
Bogdan Nowicki, Gatta

Nasze plany opierają się na stabilnym rozwoju. Planujemy otwierać rocznie około 5 salonów – mówi w rozmowie z portalem Retailnet.pl Bogdan Nowicki, Dyrektor Sprzedaży Detalicznej sieci Gatta.

Jak ocenia Pan dostęp do nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce? Czy istniejące, planowane, budowane obiekty handlowe spełniają Pana oczekiwania pod kątem rozwoju sieci?

Rynek centrów handlowych jest dynamiczny. Stąd każde nowe otwarcie galerii idzie w kierunku nowoczesnej architektury i nowej powierzchni handlowej, ale niesie w sobie duże ryzyko finansowe dla najemcy. Każdy przypadek analizujemy odmiennie. Najważniejszy jest dla nas klient i to za nim a nie za centrum handlowym musimy podążać.

Ile nowych salonów Gatta zostanie otwartych w najbliższym czasie? Jakie są Państwa plany ekspansji?

Nasze plany opierają się na stabilnym rozwoju. Planujemy otwierać rocznie około 5 salonów. Obecnie mamy ponad 140 sklepów. Naszym celem jest 200 optymalnie położonych salonów w których klientki będą czuły się wyjątkowo. Ilość nie jest jednak wyzwaniem za wszelką cenę. Bardzo intensywnie pracujemy nad jakością.

gatta

Do jakich lokalizacji w największym stopniu pasuje Państwa koncept – ulicy handlowej, centrum handlowego?

Nasz koncept podąża za klientem. Jest obok niego tam gdzie klient go potrzebuje.  Koncentrujemy się zatem na centrach handlowych. Nie wykluczamy jednak ulic handlowych, gdyż w tym kierunku zmierza znów świat.

W jakim czasie od uruchomienia salon osiąga rentowność?

Czasy, kiedy salon realizował rentowność po krótkim okresie mamy za sobą. Klient oczekuje jakościowego konceptu, musi się przyzwyczaić do nowego miejsca zakupów. Wszystko to wymaga czasu. Jest obecnie potrzebne 2 a nawet 3 lata.

Jak wykorzystują Państwo rozwiązania e-commerce do realizacji sprzedaży w sieci Gatta?

Od kilku lat dynamicznie rozwijamy e-commerce. Rozbudowujemy również rozwiązania budujące społeczność wokół naszej marki takie jak na przykład specjalne programy lojalnościowe dla klientów.

Czy planują Państwo poszerzać asortyment  marki?

Wciąż to robimy. Mamy w ofercie bieliznę basic, bieliznę gorseteryjną, autorskie kolekcje odzieży produkowane w naszych fabrykach. Z powodzeniem od lat sprzedajmy kostiumy kąpielowe. Nasza oferta rajstop również wciąż ewoluuje. Mamy aktualnie rajstopy w linii klasycznej, rajstopy ze specjalnymi funkcjami oraz modowe kolekcje sezonowe. Staramy się udoskonalać to co oferujemy klientom i równolegle rozszerzać asortyment.

gatta

Czy planowane są wejścia na nowe rynki, np. zagraniczne, inne miasta?

Jesteśmy już w kilku znaczących krajach europejskich. Nie zamierzamy schodzić z tej drogi, ale ta ekspansja będzie odbywała się poprzez partnerów.

Czy Gatta jest poszukiwanym najemcą? Czy zgłaszają się do Państwa zarządcy obiektów, czy Państwo samodzielnie poszukujecie nowych lokali?

Zwykle „odnajdują” nas wynajmujący, ale inicjatywa jest po obu stronach. Aktywnie analizujemy rynek, przyglądamy się trendom społecznym, demograficznym, migracjom i na tej podstawie budujemy nasze strategie.

Jak finansują  Państwo swój rozwój – ze środków własnych, z kredytów?

Naszym założeniem jest  samofinansowanie salonów.

gatta

Jakiego rzędu inwestycją jest uruchomienie jednego salonu?

Nie ma tu jednej odpowiedzi. To wypadkowa miejsca, stanu lokalu i konceptu. Zwykle posługujemy się ostrożną kalkulacją.

Jaka jest optymalna powierzchnia handlowa dla salonu Gatta?

Optymalny salon Gatta ma ok. ok 50 – 55 mkw. Dzięki temu udaje nam się utrzymać w nich indywidualną, intymną atmosferę.

Rozmawiała Katarzyna Łabuz