zalando aplikacja mobilna

Na koniec I kwartału 2017 roku liczba aktywnych klientów platformy zakupowej Zalando przekroczyła 20 mln.

Jak podkreślają władze niemieckiej spółki, rosnąca baza aktywnych i bardziej lojalnych klientów to w dużej mierze zasługa aplikacji mobilnych, z których korzysta coraz więcej osób.

– Jesteśmy zdeterminowani, żeby zdobyć kolejnych klientów w całej Europie i tym samym zwiększyć nasze udziały rynkowe. Dlatego nadal inwestujemy w rozwój Customer Experience, nowych technologii i możliwości logistycznych. Wraz z naszymi partnerami dbamy także o wzbogacenie oferty produktowej – tłumaczy Rubin Ritter, co-CEO w Zalando.

Rosnące obroty

W I kw. 2017 roku Zalando odnotowała wzrost przychodów o ponad 23 proc., do kwoty 980 mln euro. Rok temu było to ponad 796 mln. Skorygowany EBIT pozostał na poziomie sprzed roku i wyniósł 20,3 mln euro. Poziom marż wyniósł w tym okresie 2,1 proc.

Przypomnijmy, że w całym 2016 roku obroty Zalando wyniosły niemal 3,64 mld euro, czyli o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk EBIT wyniósł w tym okresie ponad 216 mln euro, a marża osiągnięta przez Zalando sięgnęła 5,9 proc. W ciągu ostatnich 12 miesięcy z usług Zalando skorzystało ok. 20 mln klientów, o 11 proc. więcej niż w 2015 roku.Na koniec bieżącego roku Zalando chce uzyskać przychody o 20-25 proc. wyższe niż w 2016 roku, a zysk operacyjny ma wzrosnąć o 5-6 proc.

Mobile priorytetem Zalando

– W 2015 roku przyświecało nam hasło “mobile first”, rok później było to już “app first”. Mobilne aplikacje zmieniają wszystko. Online marketing zmienił się dzięki nim nie do poznania. Aplikacje zdecydowanie ułatwiają także bliższy kontakt z klientami – przyznaje w rozmowie z Retailnet.pl Giuseppe Tamola, country manager Zalando na Polskę, Włochy oraz Hiszpanię.

Chodzi chociażby o funkcję geolokalizacji. – Jedzie Pan na wakacje, a my wiemy, że pogoda w następnym tygodniu ma się tam popsuć. Wysyłamy Panu powiadomienie, że może warto kupić kurtkę przeciwdeszczową i kalosze. Możemy ją przesłać na miejsce, albo do partnerskiego sklepu stacjonarnego w okolicy. To wizja na przyszłość, ale już nie abstrakcja. Już teraz przy kampaniach promujących wykorzystujemy prognozę pogody. Staramy się personalizować przekaz w zależności od regionu, pogody czy docelowej grupy konsumentów – dodaje Giuseppe Tamola.