gino rossi

Czerwiec był bardzo udany pod względem sprzedaży w kanale e-commerce. Dynamika w tym segmencie była trzycyfrowa w ujęciu rok do roku i przekroczyła 107 proc. – komentuje Paweł Urbaniak, wiceprezes zarządu, dyrektor finansowy Gino Rossi S.A.

Od początku roku wartościowo sprzedaż Gino Rossi w tym kanale zbliżyła się do 9 mln zł. W przypadku Simple w czerwcu mieliśmy do czynienia z jednocyfrową dynamiką w kanale e-commerce i niewielką ujemną dynamiką w kanale detalicznym.

– Biorąc pod uwagę ogólnie wymagającą sytuację w segmencie odzieży damskiej jest to rezultat oczywiście poniżej naszych ambicji, ale jednak lepszy, niż w początkowych miesiącach tego roku. W obu markach kontynuujemy optymalizację powierzchni handlowej, aby w sklepach jak najlepiej wyeksponowana była zarówno kolekcja podstawowa, jak i oferta dodatków oraz aby salony zlokalizowane były w najlepszych z naszego punktu widzenia miejscach. Czerwiec to od strony konsumenckiej początek sezonu wyprzedażowego, a dla nas okres ten oznacza intensywne prace nad produkcją kolekcji jesień-zima, z której pierwsze modele obuwia i odzieży trafią do sklepów już w końcówce sierpnia. Pracujemy też nad kampaniami marketingowymi, którymi posługiwać się będziemy w szczycie sezonu oraz nad kolejnymi kontraktami w ważnym dla nas segmencie b2b  – mówi Paweł Urbaniak, wiceprezes zarządu, dyrektor finansowy Gino Rossi S.A.

Migracja w kierunku e-commerce

Zarząd spółki wyraźnie zauważa, że zwiększa się rola nowoczesnego kanału sprzedaży. Migrację w kierunku e-commerce widoczna jest zarówno w Gino Rossi, jak i w Simple.

– Z tego względu duży nacisk położyliśmy w ostatnich kilkunastu miesiącach na wdrożenie omnichannel. Dzięki temu narzędziu jesteśmy w stanie bardzo dokładnie analizować trendy zakupowe, efekty kampanii promocyjnych i tak dostosowywać nasze działania, by zarówno maksymalizować konwersję z e-sklepów, jak i optymalnie wykorzystywać stacjonarną powierzchnię handlową. Co więcej – trend migracji do nowoczesnych kanałów sprzedaży warto również rozpatrywać w wymiarze kosztowym w sytuacji rosnącej konkurencji w branży oraz odczuwalnej presji płacowej, które negatywnie przekładają się na generowane marże. Jednakże siec stacjonarna jest i będzie dla nas najważniejszym kanałem dystrybucji. W dużej mierze kreuje ona wizerunek naszej marki, pozwala klientom na rzeczywiste zetknięcie się z naszymi produktami i jakością pracy – zapowiada zarząd spółki.