Zakaz handlu w niedzielę zmusi sieci handlowe do otwierania e-sklepów

Zakaz handlu w niedzielę

Zakaz handlu w niedziele zmusi wiele sklepów stacjonarnych do zmiany sposobu prowadzenia biznesu. Jednocześnie jest to ogromna szansa dla firm z sektora e-commerce – takie wnioski płyną z ekspertyzy firmy PayU.

Sejm uchwalił ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele. To oznacza, że od 1 marca 2018 roku w każdym miesiącu będą zaledwie dwie niedziele handlowe, od 1 stycznia 2019 roku – tylko jedna, a od 2020 r. niedzielny handel będzie możliwy tylko siedem razy w roku. Za złamanie zakazu sklepom grozi od tysiąca do 100 tys. złotych kary.

Po wielu miesiącach legislacyjnych przepychanek stało się także jasne, że obostrzenia nie obejmą sklepów internetowych. To oznacza, że firmy z branży e-commerce już za nieco ponad dwa miesiące otrzymają 23 dni (na początek), podczas których nie będą musiały rywalizować ze swoimi stacjonarnymi konkurentami.

Omnichannel będzie ważniejszy niż kiedykolwiek

Od wielu lat omnichannel – prowadzenie handlu za pośrednictwem ściśle ze sobą powiązanych kanałów stacjonarnych i internetowych – jest jednym z najgorętszych trendów w branży e-commerce. Zakaz handlu w niedziele jeszcze go zintensyfikuje. Nie ma wątpliwości, że tradycyjne sklepy – wciąż dominujące w branży handlowej – coraz chętniej będą otwierać się na internet. Dotyczy to zarówno małych podmiotów, jak i tych największych – jak choćby CCC czy LPP, które już teraz w coraz większym stopniu napędzają swoją sprzedaż za pośrednictwem cyfrowych kanałów.

Powitajcie Cyber Niedziele

W kalendarzu handlowym wciąż przybywa wydarzeń, które mają status świąt sprzedażowy – takich jak Black Friday czy Cyber Monday. Za sprawą nowych regulacji w polskim kalendarzu handlowym przybędą 23 dodatkowe święta.

– Intensywna aktywność digital marketingu, którą obserwowaliśmy do tej pory przed Black Friday, od przyszłego roku będzie się odbywać w sposób uporządkowany i cykliczny. Przynajmniej w co drugi piątek marki będą startować ze swoimi kampaniami marketingowymi dla e-commerce, tworzyć dedykowane niedzieli cykle komunikacyjne, testować nowe metody pozyskiwania klientów – mówi Zbigniew Nowicki, dyrektor zarządzający agencji Bluerank oraz przewodniczący Rady Izby Gospodarki Elektronicznej.

Podkręcenie tempa wzrostu. I konkurencji

Polski rynek e-commerce, którego wartość szacuje się na 36-40 mld złotych, od kilku lat rośnie o kilkanaście procent rocznie. Za sprawą 23 dni, podczas których nie będzie miał konkurencji ze strony sklepów stacjonarnych, może to imponujące tempo wzrostu podtrzymać. Zwłaszcza że do tej pory w weekendy Polacy zdecydowanie chętniej robili zakupy w sposób tradycyjny niż w internecie. Teraz może się to zmienić.

To jednak nie oznacza, że w firmach z sektora e-commerce już teraz powinny wystrzelić korki od szampanów.

– Właściciele tradycyjnych sklepów będą chcieli jakoś wypełnić tę lukę i nie oddadzą tak łatwo rynku. Nie zrezygnują z niedziel handlowych. Jedną z konsekwencji zakazu będzie to, że ci, którzy jeszcze nie byli w pełni przekonani, czy powinni ruszyć ze sprzedażą internetową, teraz nie będą mieć co do tego żadnych wątpliwości – mówi dr Maciej Kraus, ekspert strategii cenowych oraz prezes Grupy Akademia.

Jeśli więc ktoś już dziś miałby się cieszyć z nowych obostrzeń handlowych, to są to przede wszystkim fani zakupów internetowych, którym niewątpliwie sprzyjać będzie zaostrzająca się konkurencja na rynku.

Nowi e-konsumenci

Zakaz nie tylko zachęci firmy z sektora tradycyjnego handlu do rozwijania kanału internetowego, ale też najprawdopodobniej spowoduje, że na rynku pojawi się zupełnie nowa grupa konsumentów – osoby, które do tej pory z różnych powodów nie interesowały się zakupami w sieci. Z niedawnego raportu Barometr E-shopper 2017 wynika, że 58 proc. Polaków przynajmniej raz w miesiącu kupuje w sieci. Za sprawą zakazu ten odsetek może wyraźnie wzrosnąć, co przy okazji doprowadzi do zmiany demografii kupujących.

Kreatywność sposobem na klienta

Dr Maciej Kraus spodziewa się, że zakaz spowoduje zintensyfikowanie starań o pozyskanie niedzielnego klienta. W wielu obszarach i za pomocą najróżniejszych metod. – Porównałbym to do tego okresu, w którym obowiązywał zakaz reklamowania piwa. Jego producenci bez trudu sobie z tym poradzili. Puścili do nas oko, reklamując piwo bezalkoholowe. Spodziewam się, że będziemy mieć tego powtórkę, tylko na zdecydowanie większą skalę – mówi dr Maciej Kraus. – Należy się spodziewać eksplozji kreatywności, szczególnie w tych firmach, które do tej pory zaniedbywały kanał e-commerce – dodaje Zbigniew Nowicki.

Rozkwit digital marketingu

Eksperci nie mają także wątpliwości, że jednym z największych beneficjentów zakazu mogą okazać się agencje marketingowe i firmy świadczące usługi dla branży cyfrowej.

– Albo nastąpi wyraźne przesunięcie budżetów marketingowych z kanału offline do online, albo firmy stworzą osobne budżety przeznaczone wyłącznie na działania związane z 23 niedzielami, podczas których będzie obowiązywać zakaz – mówi Zbigniew Nowicki. – Firmy z branży marketingu i digital, które zajmują się m.in. przygotowywaniem klientów do zakupów, kreowaniem potrzeb czy zachęcaniem do kupna produktów, mogą skorzystać na zakazie podobnie do tych z sektora e-commerce.

Nowe prawo jest także ogromną szansą dla firm, które specjalizują się w budowaniu platform e-commerce. To do nich zgłosi się całe mrowie podmiotów, które do tej pory nie interesowały się sprzedażą internetową.

Szansa dla e-grocery, wyzwanie dla branży odzieżowej

Na zakazie handlu w niedziele sporo może zyskać także branża e-grocery. W tej chwili wydatki na zakupy spożywcze w sieci stanowią ledwie kroplę w morzu pieniędzy zostawianych w sektorze FMCG. Ale jeśli dla rodzin, które większość produktów spożywczych kupują w weekendy, zakupy internetowe staną się atrakcyjną alternatywą, może się to zmienić.

Poważny ból głowy mają natomiast firmy z sektora odzieżowego. Jak zauważa dr Maciej Kraus, wiele z nich w weekendy realizuje od 50 do 70 proc. swojej sprzedaży. Wyjęcie 23 niedziel z kalendarza handlowego może je bardzo poważnie uderzyć po kieszeniach. Przełączenie się na tryb online może się dla nich okazać jedynym ratunkiem.

Facebook
Google+
Twitter
LinkedIn

PARTNER MIESIĄCA RETAILNET.PL

Nowa Stacja, wszystko w jednym miejscu.

Nowa Stacja w Pruszkowie to nowoczesne centrum, które doskonale wpisuje się w potrzeby współczesnych konsumentów.