Rossmann w ciągu 2 lat zainwestuje 100 mln euro w Polsce

Obecnie Rossmann inwestuje na polskim rynku. W 2017 roku oddaliśmy duży magazyn automatycznego składowania. To był wydatek kilkudziesięciu milionów złotych. W latach 2018 i 2019 przewidujemy kolejne inwestycje w kwocie 100 mln euro i to nie tylko w magazyny, także w sklepy – mówi Marek Maruszak, Prezes Rossmann Supermarkety Drogeryjne Polska.

Retailnet.pl: Kilka lat temu w wywiadzie dla magazynu SCP wspominał Pan, że planujecie w Polsce mieć sieć 1,6 tys. sklepów do końca 2018 roku. Oczywiście w zależności od ogólnej sytuacji ekonomicznej i rozwoju rynku drogeryjnego. Jak zatem obecnie wygląda sytuacja?

Marek Maruszak: To bardzo złożone zagadnienie. Z jednej strony rośnie konsumpcja i siła nabywcza w Polsce. Natomiast branża drogeryjna nie odnotowuje aż takich wzrostów sprzedaży, jak cały handel detaliczny. Wyniki naszej branży kształtowały się na poziomie 3–4 proc. wzrostu.

Osobną kwestią są ciągle zmieniające się przepisy prawne, które powodują, że przedsiębiorcy zaczynają się wahać przed podjęciem decyzji o inwestowaniu na rynku. Ponadto patrzymy bardziej uważnie na koszty funkcjonowania działalności, które rosną w nieprawdopodobny sposób. Na pewno wpływają na to nowe obciążenia podatkowe.

Rynek nieruchomości komercyjnych też ma bardzo złożoną sytuację związaną z czynnikami gospodarczymi w kraju. Nadmiar inwestorów chętnych do lokowania środków finansowych w mniejsze obiekty handlowe typu retail parki czy convenience center przyczynia się do wzrostu kosztów siły roboczej, a co za tym idzie cen nieruchomości. Przekłada się to na wolniejsze tempo realizacji tychże obiektów, co powoduje, że nie możemy otwierać zakładanej liczby drogerii. Po prostu deweloperzy się spóźniają.

W 2017 roku sprzedaż sieci Rossmann w Polsce ma wynieść ponad 9 mld złotych, a w kolejnym o 10 proc. więcej. Czy zakładane wyniki finansowe będą możliwe do zrealizowania?

Waga grudnia jest kluczowa. Ale wydaje się, że będzie to ponad 9 mld złotych sprzedaży brutto. To jest realny wynik.

Jak widzi Pan przyszły rok? Nowe regulacje prawne, m.in. ograniczenie handlu w niedzielę, w jakimś stopniu przełożą się na skalę sprzedaży. Czy zatem już weryfikujecie swoje plany?

Jesteśmy pełni obaw co do 2018 roku. Nie tylko pod względem kosztów i problemów organizacyjnych, ale też kwestii związanych z zamknięciem centrów handlowych w niedzielę. Nie ulega wątpliwości, że oznacza to spadek obrotów dla sieci Rossmann. Nie wierzę w to, że ruch, jaki generują centra handlowe w niedzielę, rozłoży się w pełni na inne dni. Oczywiście, ktoś może stwierdzić, że koszty związane z zatrudnieniem pracowników będą niższe. Jednak przeprowadziliśmy symulację, z której w żaden sposób nie wychodzi, że na tym zyskamy.

Jak ważnym dniem dla sieci Rossmann jest niedziela?

Rossmann ma dosyć specyficzną sieć sklepów: obecnie w krajowej sieci znajduje się 1,2 tys. drogerii Rossmann, z czego ponad 500 zlokalizowanych jest w galeriach. Ponad 50 proc. lokali znajduje się poza centrami handlowymi. Dlatego nie tracimy aż tak dużo jak detaliści związani tylko z centrami handlowymi. Na pewno będziemy renegocjować umowy najmu z zarządcami.

Aby zrekompensować najemcom utratę obrotów zarządcy centrów handlowych przedstawiają propozycję wydłużenia godzin funkcjonowania galerii. To dobry pomysł?

Wydłużenie godzin pracy sklepów w pozostałe dni tygodnia nie zwiększy w sposób automatyczny obrotów. Już dziś w godzinach bliskich zamknięcia galerii obroty nie są wysokie, a biorąc pod uwagę spodziewany obrót w tych godzinach versus koszty – raczej nie wyjdziemy na swoje. Dlatego prawdopodobnie nie będziemy chcieli wydłużać godzin funkcjonowania naszych sklepów.

Rozważacie redukcję stanowisk pracy?

Może w przypadku, kiedy sklepy będą zamknięte we wszystkie niedziele w roku, bo przy aktualnej sytuacji na rynku pracy nie będziemy mieli takich dylematów. Na razie nie wyobrażam sobie zwolnień pracowników, nawet jeśli będzie wskazywał na to rachunek ekonomiczny.

Przejdźmy do bardziej optymistycznych elementów. Na początku 2015 roku Rossmann świętował otwarcie 1000. drogerii w Polsce. Z jakim wynikiem zamkniecie ten rok?

W 2017 roku otworzyliśmy brutto 88 drogerii Rossmann – wliczając w to nowe otwarcia i relokacje – bo oczywiście zamykamy również niektóre sklepy, ze względu na małą rentowność lub pozyskanie lepszej lokalizacji. To jest element optymalizacji sieci, najczęściej w dużych miastach. Dlatego w 2017 roku netto otworzymy 64 sklepy.

Czy za relokacjami sklepów w centrach handlowych idą renegocjacje umów najmu?

W centrach handlowych, w których zdecydowanie przepłacamy, próbujemy renegocjować umowy najmu. Zawsze w rozmowach z centrami handlowymi staramy się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Natomiast nie ukrywam, że nie mamy obecnie rynku najemcy, bo kluczowe galerie nie cierpią na brak najemców.

Dotychczasowa strategia rozwoju zakładała otwarcia sklepów w miejscowościach powyżej 10 tys. mieszkańców. Czy to już się zmieniło?

Obecnie sklepy Rossmann zlokalizowane są także w miastach o liczbie 5–7 tys. mieszkańców, a najmniejsze miasto, w którym jesteśmy, ma 3,5 tys. mieszkańców. Decyzja o otwarciu sklepu uzależniona jest od otoczenia. Samo miasto może mieć niewielu mieszkańców, ale gdy np. cała gmina prężnie działa, traktujemy ją wtedy jak jedno środowisko. Na pewno nie boimy się eksperymentować, mimo, że nie zawsze inwestycje są trafione. Jednak po tylu latach doświadczeń ograniczamy ryzyko lokalizacji. Oczywiście posiłkujemy się badaniami i informacjami o lokalizacjach, żeby potwierdzić słuszność inwestycji. W miastach, gdzie nie mamy pewności, wprowadzamy sklepy testowe na okres 3–6 miesięcy. W ten sposób możemy podjąć ostateczną decyzję, czy szukamy już sklepu stacjonarnego.

Jakie znaczenie dla sieci Rossmann ma sklep internetowy działający od 3 lat

Zarówno stacjonarne sklepy, jak i sklep online traktujemy jako jeden kanał omnichannelowy. Na podstawie doświadczeń naszych kolegów z innych krajów od początku stwierdziliśmy, że w sklep internetowy w znaczeniu całej infrastruktury nie będziemy inwestować. Dla nas e-sklep nie jest oddzielną wyspą, nie ma specjalnie przygotowywanego magazynu, bo wszystkie procesy są jednakowe. Konsekwentnie się tego trzymamy. W związku z tym e-sklep Rossmann, jako jeden z nielicznych, w takich organizacjach jak nasza, jest rentowny.

W obydwu kanałach sprzedaży dostępny jest identyczny asortyment i są te same ceny. Różna jest tylko forma dokonywania zakupów. Natomiast najpopularniejszą usługą wśród klientów online jest click & collect, czyli odbiór zamówionego online towaru w ciągu kilku godzin, w jednej z 1,2 tys. drogerii.

Jakie są założenia dotyczące rozwoju sieci Rossmann w 2018 roku?

Z powodu opóźnień deweloperskich część sklepów, które chcieliśmy otworzyć w 2017 roku, uruchomimy w 2018 roku. Mamy podpisanych wiele umów, ale istnieje ryzyko związane z samym procesem inwestycyjnym. Natomiast mimo wszystko patrzymy w przyszłość optymistycznie. Dlatego liczę, że w 2018 roku sieć Rossmann powiększy się netto o 100 placówek. Tym samym rok zamkniemy z 1320 drogeriami.

Czego może życzyć sobie przedsiębiorca prowadzący w Polsce tak znaną sieć, jak Rossmann?

Życzyłbym sobie większej stabilności prawa, bo to jest chyba najważniejsze. Nasza firma dostosowuje się do zmieniającej się rzeczywistości: wzrastających obciążeń dla firm, rosnących kosztów pracy, zmieniających się regulacji dotyczących składek na ZUS czy np. zakazu handlu w niedzielę, jednak w pewnym momencie czynniki zewnętrzne spowodują, że biznes nie będzie wzrastał, tylko znajdzie się w fazie stagnacji. A może i spadku, co będzie niewątpliwie wiązało się z decyzją właścicieli o wstrzymaniu inwestycji. Obecnie Rossmann inwestuje na polskim rynku. W tym roku oddaliśmy duży magazyn automatycznego składowania. To był wydatek kilkudziesięciu milionów złotych. W latach 2018 i 2019 przewidujemy kolejne inwestycje w kwocie 100 mln euro i to nie tylko w magazyny, także w sklepy. Na razie udało się przekonać właścicieli Rossmann, że jeszcze warto inwestować. Co będzie dalej? Trudno powiedzieć. Na dzisiaj optymistą nie jestem.

Rozmawiał Wojciech Wojnowski

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.