Raport: nowe trendy płatnicze w sklepach stacjonarnych

program lojalnosciowy

Aż 50 proc. ankietowanych najczęściej płaci gotówką w placówkach handlowych. Tego rodzaju transakcje odbywają się przede wszystkim na wsiach oraz w małych miastach. Eksperci przewidują jednak, że udział tradycyjnych pieniędzy w sprzedaży stacjonarnej zmniejszy się o połowę w ciągu następnych 10 lat, a w kolejnej dekadzie spadnie do 10 procent.

W dużej części zastąpią je karty płatnicze, z których obecnie korzysta już 40 proc. badanych. Należy też dodać, że 16 proc. respondentów stosuje system BLIK, 11 proc. – płatności zbliżeniowe smartfonem – NFC/HCE, a 4 proc. – Android Pay. Popularność tych rozwiązań również będzie rosła. Takie wnioski płyną z raportu „Sklepy Przyszłości”, zrealizowanego na zlecenie Grupy AdRetail.

Trendy płatnicze

Udział tradycyjnych transakcji gotówkowych spadnie z obecnych 50 proc. do 25 proc. do ok. 2028 roku. Za taką prognozą przemawiają m.in. wysokie noty, uzyskane przez system BLIK i NFC/HCE. Obie metody są jeszcze stosunkowo nowe, zatem ich popularność będzie stale rosła.

– Według badania, już prawie co piąty Polak płaci za pomocą BLIKA. W pierwszym kwartale 2018 roku zarejestrowaliśmy 14 mln tego typu transakcji. To było aż 2,5 razy więcej, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Wskazane liczby pozwalają przewidywać, że w perspektywie kilku lat płatności mobilne mają realną szansę awansować na szczyty rankingów. Taki trend można już obserwować w krajach skandynawskich i niebawem dotrze on również do Polski – mówi Anna Nowacka, Dyrektor Marketingu Polskiego Systemu Płatności, operatora systemu BLIK.

Tymczasem Norbert Kowalski, Dyrektor Zarządzający Grupą AdRetail, podaje przykład Szwecji, gdzie już teraz trudno jest zrobić zakupy za gotówkę. U nas jest dokładnie odwrotnie. W wielu sklepach nie da się w ogóle skorzystać z nowoczesnej formy płatności. Polska potrzebuje więcej czasu na dokonanie zmian, niż kraje skandynawskie, z uwagi na inne realia rynkowe. Ekspert przewiduje, że za 10-20 lat udział tradycyjnych pieniędzy w sprzedaży stacjonarnej będzie na poziomie 10 procent.

Znaczenie lokalizacji

– Na wsiach respondenci w pierwszej kolejności wskazali gotówkę – 60 proc., potem – karty płatnicze – 31 proc., następnie – system BLIK – 9 proc., NFC/HCE – 6 proc. i Android Pay – 2 procent. Aż 13 proc. nie podało żadnej metody. Według mnie, nie wynika to z mentalności społeczności wiejskiej, ale z braku kampanii promujących nowoczesne rozwiązania płatnicze na prowincji. Zwykle są one nastawione na wielkie miasta, co oczywiście jest błędem – zauważa Katarzyny Czuchaj-Łagód, Dyrektor Zarządzającej firmą badawczą Mobile Institute.

Jak zaznacza Anna Nowacka, badanie wykazało, że już prawie co dziesiąty mieszkaniec wsi korzysta z BLIKA. Warto przeanalizować, kto najchętniej decyduje się na dokonywanie płatności mobilnych – dotychczasowi użytkownicy gotówki czy może osoby, które wcześniej korzystały z kart płatniczych. Zebranie tego typu danych mogłoby pomóc w szczegółowym wyjaśnieniu różnic między preferencjami Polaków.

Wśród osób, żyjących w miastach o liczbie 50-100 tys. mieszkańców, karty płatnicze też mają najwięcej wskazań – 42 procent. Następnie wymieniana jest gotówka – 40 procent. Natomiast BLIK, NFC/HCE i Android Pay mają łącznie 43 procent. Ekspert z Grupy AdRetail dostrzega, że ostatnie trzy pozycje łącznie osiągnęły lepszy wynik, niż plastikowe karty czy tradycyjne pieniądze. To może mieć związek z większym udziałem smartfonów w tych ośrodkach, niż w mniejszych miejscowościach.

– W miastach, liczących 100-200 tys. mieszkańców, na pierwszym miejscu jest gotówka – 55 proc., dopiero potem – karta płatnicza – 42 proc.. Pozostałe narzędzia, tj. BLIK, NFC/HCE, Android Pay, osiągnęły łączny wynik na poziomie 36 procent. Tradycyjne pieniądze wiodą też prym w aglomeracjach mających 200-500 tys. ludności – 41 proc. wskazań. W drugiej kolejności respondenci wskazują karty – 36 proc., a następnie BLIKA – 34 proc., NFC/HCE – 11 procent. Znikomy udział ma Android Pay – 4 proc. – informuje Katarzyna Czuchaj-Łagód.

Z kolei w miastach, mających powyżej 500 tys. ludności, zwyciężyły na równi karty płatnicze i tradycyjne pieniądze – po 47 proc. wskazań. Widzimy też, że na drugim miejscu respondenci nie mieli wyrobionego zdania – 22 procent. Może to wynikać z tego, że na co dzień korzystają w jednakowym stopniu ze wszystkich udogodnień. Ciekawie też wygląda sytuacja z NFC/HCE – 18 proc. i BLIKIEM – 15 procent.

Facebook
Google+
Twitter
LinkedIn

POLECANE ARTYKUŁY