Prezes azjatyckiego giganta zapowiada fundamentalne zmiany w branży retail

capital land

Właściciele sieci handlowych muszą zrozumieć jedno – na naszych oczach dokonuje się fundamentalna zmiana jeżeli chodzi o bazę klientów. Nadążenie za ich oczekiwaniami wymaga całkowitej zmiany sposobu myślenia na temat marki, produktu i całego procesu sprzedaży.

– Millenialsi i Pokolenie Z, którzy wychowali się już w epoce cyfrowej transformacji, to kompletnie inny typ konsumentów, z innym potrzebami i wymaganiami. Ich potencjał jest jednak ogromny – mówi w rozmowie z redakcją Retailnet.pl Wilson Tan, prezes CapitaLand Retail, jednego z największych graczy na rynku nieruchomości handlowych w Azji.

W portfolio CapitaLand Retail znajdują się 83 centra handlowe zlokalizowane w 32 miastach w Singapurze, Chinach, Malezji, Japonii i Kambodży. Firma jest częścią większego holdingu CapitaLand – jednej z największych firm deweloperskich w całej Azji.

wilson tan
Wilson Tan, prezes CapitaLand Retail

Alibaba rozumie współczesne trendy

O sile i potencjale młodego pokolenia konsumentów może świadczyć ogromny sukces tzw. double eleven, czyli chińskiego dnia singla.  Co roku rekordy z poprzednich lat są przebijane. Zeszłoroczny wynik sprzedaży – 25.3 miliardów dolarów – został w tym roku osiągnięty już około godziny szesnastej. – Po 24-godzinnym święcie zakupowym, całkowity zysk ze sprzedaży na portalach Alibaby wyniósł 30.8 miliardów dolarów. W tegoroczny Dzień Singla zaangażowanych było 180 tys. marek chińskich i zagranicznych. A to wszystko wydarzyło się tylko w jeden dzień. Potencjał tego rynku jest olbrzymi – wylicza Wilson Tan.

Rewolucja w branży retail

Wiele firm z branży handlowej wciąż żyje w poprzedniej epoce i nie załapało się jeszcze na cyfrową rewolucję. Nowe technologie to obecnie klucz, dzięki któremu można dotrzeć do klientów, niezbędne narzędzie współczesnego handlu.

– Nie chodzi jednak tylko i wyłącznie o samo korzystanie z technologii i nowych sposobów dotarcia do współczesnych konsumentów, czy to poprzez mobile, czy social media. Rewolucja, która dokonuje się w handlu, to znacznie szersze zagadnienie. Chodzi o cały proces myślenia o kliencie i produkcie. Handel jaki znaliśmy przez ostatnie dziesiątki lat już nie istnieje. Dotychczas cały proces wyglądał konwencjonalnie: najpierw badania rynkowe, potem tworzenie projektu, proces produkcyjny, a na koniec kampania marketingowa i sprzedaż. Współcześni konsumenci oczekują czegoś innego, oni chcą uczestniczyć w procesie tworzenia i projektowania produktów, które potem będą kupować. Personalizacja sprzedaży to nie trend, to konieczność. Dotyczy to przede wszystkim branży fashion i beauty – uważa Wilson Tan.

Tradycyjny handel ma przyszłość

Jak podkreśla jednak Wilson Tan, pomimo rosnącej roli technologii i cyfryzacji, tradycyjny handel nigdy nie zginie. Powód jest bardzo prosty – młodemu pokoleniu konsumentów nie zależy tylko i wyłącznie na samym procesie zakupowym.

– Gdyby tak było, cały handel przeniósłby się do internetu. A tak nie jest. Nawet Alibaba jest w stanie dotrzeć tylko do ok. 17 proc. chińskich konsumentów, reszta robi zakupy offline. To z resztą zmieniło ich sposób myślenia i skłoniło do zainwestowania w sprzedaż stacjonarną. Wszystko dlatego, że dla współczesnych konsumentów równie ważne co same zakupy, jest całe doświadczenie i emocje z tym związane. Oczekują budowania relacji, kontaktu z marką. Dlatego rola sklepów stacjonarnych będzie wciąż bardzo ważna, nie tylko jako zaplecza logistycznego dla e-commerce, ale właśnie jako najważniejszego punktu styku na linii klient-marka – podkreśla Wilson Tan.

Facebook
Google+
Twitter
LinkedIn

POLECANE ARTYKUŁY